30 Sty 2008, 15:36
Moon

za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
1500.
no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?

moon




30 Sty 2008, 15:46
LukaszS

no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.



Tym razem udało Ci się, że celnicy nie naliczyli cła i VAT-u.
W większości przypadków jednak naliczają i wtedy cena wychodzi jak u nas.


30 Sty 2008, 15:47
'Tom N'


za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
1500.
no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?



Moon, to powyżej śmierdzi z daleka analogią...


30 Sty 2008, 15:47
barney


| no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.

Tym razem udało Ci się, że celnicy nie naliczyli cła i VAT-u.



Strajkuja chlopaki, trzeba korzystac :)




30 Sty 2008, 15:49
Wojtas


za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
1500.
no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?



Widzę był pracowity miesiąc w amerykańskich kiblach?


30 Sty 2008, 16:14
Mr Internet


za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
1500.



ten?

1200 brutto, 999 netto


30 Sty 2008, 16:18
Myjk


Tym razem udało Ci się, że celnicy nie naliczyli cła i VAT-u.
W większości przypadków jednak naliczają i wtedy cena wychodzi jak u nas.



Jakim cudem? Oczywiście biorąc pod uwagę, że przesyłka jedzie pod
pachą z podróżującym. Bo jeśli z przesyłką kurierską, to prawdopodobnie
drożej i większe prawdopodobieństwo, że wpadnie na cło|VAT. Chociaż
na jedną sztukę wystarczy GIFT - co praktycznie robią z automatu
firmy ze stanów, a jak nie robią, to można poprosić i też nie
idzie na cło... :P


30 Sty 2008, 16:22
useless_usenet

Tako rzecze Mr Internet:

| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
| 1500.

ten?

1200 brutto, 999 netto



Nie pozbawiaj go złudzeń. ;)


30 Sty 2008, 16:54
Moon



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.

ten?

1200 brutto, 999 netto



gdzie?

moon


30 Sty 2008, 16:55
Moon



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.
| no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
| czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?

Widzę był pracowity miesiąc w amerykańskich kiblach?



miałeś? to współczuję, bo ja nigdzie nie wyjeżdżałem

moon


30 Sty 2008, 16:57
Mr Internet




| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.

| ten?

| 1200 brutto, 999 netto

gdzie?



w googlu pierwswze lepsze:
http://www.pstryk.com.pl/details:6587/canon+ixus+950+is

moznaby na ceneo sprawdzic ;)


30 Sty 2008, 17:24
WaSyL





| no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.

Tym razem udało Ci się, że celnicy nie naliczyli cła i VAT-u.
W większości przypadków jednak naliczają i wtedy cena wychodzi jak u nas.



a co maja naliczac jak sie ma w plecaku.


30 Sty 2008, 17:54
theStachoo


w googlu pierwswze lepsze:
http://www.pstryk.com.pl/details:6587/canon+ixus+950+is



Ten amerykański ma 12,1 miliona kropka ;)


30 Sty 2008, 17:59
Mr Internet



| w googlu pierwswze lepsze:
| http://www.pstryk.com.pl/details:6587/canon+ixus+950+is

Ten amerykański ma 12,1 miliona kropka ;)



to by trza poszukac glebiej...


30 Sty 2008, 18:13
dink





za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest po
1500.
no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?
moon



a jak z gwarancją? jak się spieprzy to aparat w zęby i na lotnisko?


30 Sty 2008, 18:26
Moon



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas
| jest po 1500.

| ten?

| 1200 brutto, 999 netto

| gdzie?

w googlu pierwswze lepsze:
http://www.pstryk.com.pl/details:6587/canon+ixus+950+is

moznaby na ceneo sprawdzic ;)



to nie ten aparat. ten jest starszym modelem,
ten ma tylko 8 mpix i nie robi filmów vga 30kl/sek, ani xvga, a i tak
kosztuje 1200zł.
po prostu w europie dopiero 960-tka  to odpowiednik sd950 w USA.

moon


30 Sty 2008, 18:27
Moon



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.
| no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
| czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?
| moon

a jak z gwarancją? jak się spieprzy to aparat w zęby i na lotnisko?



jak się spieprzy, to coś się wymyśli.

moon


31 Sty 2008, 01:11
LFC


a jak z gwarancją? jak się spieprzy to aparat w zęby i na lotnisko?



Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha.

LFC


31 Sty 2008, 02:50
Habeck Colibretto


| a jak z gwarancją? jak się spieprzy to aparat w zęby i na lotnisko?
Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha.



Uła... a tyle tych spieprzonych z matrycą Sony było...
Poza tym Canony też padają. Poczytaj na prfc.


31 Sty 2008, 03:09
e-Shrek



| Tym razem udało Ci się, że celnicy nie naliczyli cła i VAT-u.
| W większości przypadków jednak naliczają i wtedy cena wychodzi jak u
| nas.

Jakim cudem? Oczywiście biorąc pod uwagę, że przesyłka jedzie pod
pachą z podróżującym. Bo jeśli z przesyłką kurierską, to
prawdopodobnie drożej i większe prawdopodobieństwo, że wpadnie na
cło|VAT. Chociaż na jedną sztukę wystarczy GIFT - co praktycznie robią
z automatu firmy ze stanów, a jak nie robią, to można poprosić i też
nie idzie na cło... :P



Tylko ten GIFT to ma okreslona maksymalna kwote ;-) Kiedys chyba 75EUR.


31 Sty 2008, 03:30
Myjk


Tylko ten GIFT to ma okreslona maksymalna kwote ;-)
Kiedys chyba 75EUR.



Tak, tylko do pewnej kwoty. Ale to przecież też nie problem. :)
Jedynie ryzyko w razie jak kurier zgubi przesyłkę.


31 Sty 2008, 06:42
Marek 'marcus075' Karweta



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.



Aleś kupił! Najlepszy aparat na świecie!
Hy hy hy... Kompakty zawsze mnie bawiły. Milion megapikseli na matrycy
wielkości 1x1 mm :-D

31 Sty 2008, 07:13
LFC


Uła... a tyle tych spieprzonych z matrycą Sony było...
Poza tym Canony też padają. Poczytaj na prfc.



Nie jestem fachmanem. W pracy kupiłem dla szefa EOS 350D jakis czas temu.
Syn znajomego kupił sobie w US też 350-tkę.
W obu przypadkach zero kłopotów, a fotki - rewelka.
Na 15-lecie firmy na imprezie do późnej nocy trzaskaliśmy tym aparatem fotki
- ani bateria nie padła, ani pamięci nie brakło.
Mogę więc mieć o nich dobrą opinię, bo kłopotów nie doświadczyłem, a
sukcesów i owszem.

LFC


31 Sty 2008, 08:27
Habeck Colibretto


| Uła... a tyle tych spieprzonych z matrycą Sony było...
| Poza tym Canony też padają. Poczytaj na prfc.
Nie jestem fachmanem. W pracy kupiłem dla szefa EOS 350D jakis czas temu.
Syn znajomego kupił sobie w US też 350-tkę.
W obu przypadkach zero kłopotów, a fotki - rewelka.
Na 15-lecie firmy na imprezie do późnej nocy trzaskaliśmy tym aparatem fotki
- ani bateria nie padła, ani pamięci nie brakło.
Mogę więc mieć o nich dobrą opinię, bo kłopotów nie doświadczyłem, a
sukcesów i owszem.



Nie no proszę... masz doświadczenie dwóch 350-ek i piszesz:
"Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha.".

BTW o 1D Mark III słyszał? :)


31 Sty 2008, 10:17
mirekm



| a jak z gwarancją? jak się spieprzy to aparat w zęby i na lotnisko?

Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha.



Wszystkie Canony jakie miałem szlag trafił.

pozdrawiam,

mirek


31 Sty 2008, 12:42
LFC


BTW o 1D Mark III słyszał? :)



Nie, no na Marsie nie mieszkam! Czytuję i owszem tu i ówdzie różne rzeczy,
czesm i o aparatach.
Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach.

LFC


31 Sty 2008, 12:44
LFC


Wszystkie Canony jakie miałem szlag trafił.



Phanta rei. Nawet atomy mają swój czas rozpadu...

LFC


31 Sty 2008, 13:15
DeJotPe



| Uła... a tyle tych spieprzonych z matrycą Sony było...
| Poza tym Canony też padają. Poczytaj na prfc.

Nie jestem fachmanem. W pracy kupiłem dla szefa EOS 350D jakis czas temu.
Syn znajomego kupił sobie w US też 350-tkę.
W obu przypadkach zero kłopotów, a fotki - rewelka.



na canonowym kicie?:P


31 Sty 2008, 14:08
DeJotPe



| BTW o 1D Mark III słyszał? :)

Nie, no na Marsie nie mieszkam! Czytuję i owszem tu i ówdzie różne rzeczy,
czesm i o aparatach.
Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach.



czytaj dalej chipa, ale jak coś będziesz kupował, to lepiej zapytaj
się sprzedawcy w media marku:P


31 Sty 2008, 14:25
Moon



| za to, że można go kupić w USA za nieco ponad 8 stowek, a u nas jest
| po 1500.
| no to trzeba kupować i właśnie go kupiłem.
| czyli - kto zarobi na tym, że złotówka jest tak wspaniałą walutą?

A ile kosztuje w DE albo UK?



już mnie nie interesuje, bo już jest zakupiony i dostarczony.
a ile może kosztować w krajach, w których paczka fajek kosztuje 50 zł?

moon


31 Sty 2008, 16:44
Habeck Colibretto


| BTW o 1D Mark III słyszał? :)
Nie, no na Marsie nie mieszkam! Czytuję i owszem tu i ówdzie różne rzeczy,
czesm i o aparatach.
Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach.



Do nieczytania Chipa trzeba dorosnąć. Może kiedyś Ci się uda. :)


1 Lut 2008, 01:45
LFC


Do nieczytania Chipa trzeba dorosnąć. Może kiedyś Ci się uda. :)



Ty oczywiście nie czytasz? To skąd wiesz, że jest zły?
Ja również w zasadzie nie czytam, ale firma prenumeruje, więc nim dysponuję
i korzystam głównie z doczepionej płyty.
Czasem looknę na jakiś artykuł, który mnie zaciekawi i nie widzę nic złego w
takim rankingu porównawczym.
Nawet jak w jakimś zakresie rozmija się z prawdą, to na pewno tylko
częściowo, i na pewno pokazuje jakiś trend, w zakresie cen, mody i
parametrów.

A co do dorastania, to jak ten proces mam już - niestety - dawno za sobą i w
niczym nie był on powiązany z czytaniem / nieczytaniem CHIP-a

LFC


1 Lut 2008, 03:06
Habeck Colibretto


| Do nieczytania Chipa trzeba dorosnąć. Może kiedyś Ci się uda. :)
Ty oczywiście nie czytasz? To skąd wiesz, że jest zły?



Swego czasu czytałem. Potem zacząłem mieć większe doświadczenie ze
sprzętem, który tam opisują. Przestałem kupować, zacząłem czytać w sieci.
Potem też przestałem. Czasem RSSa sobie poczytam, ale jakość newsów
pozostawia do życzenia. Po prostu... :) Od wielu, wielu lat nie traktuję
Chipa jak wyroczni. Lepiej poczyta w sieci co praktycy mówią a nie co 10min
praktycy.

Ja również w zasadzie nie czytam, ale firma prenumeruje, więc nim dysponuję
i korzystam głównie z doczepionej płyty.
Czasem looknę na jakiś artykuł, który mnie zaciekawi i nie widzę nic złego w
takim rankingu porównawczym.



Nic złego nie ma dopóki nie kupi się czegoś co Chip firmuje, a co okaże się
kiepskiej jakości.

Nawet jak w jakimś zakresie rozmija się z prawdą, to na pewno tylko
częściowo, i na pewno pokazuje jakiś trend, w zakresie cen, mody i
parametrów.



Cen, mody i parametrów tak. Ale oni testy robią. :)

A co do dorastania, to jak ten proces mam już - niestety - dawno za sobą i w
niczym nie był on powiązany z czytaniem / nieczytaniem CHIP-a



Dorosnąć do nieczytania. A nie dorosnąć w ogóle.


1 Lut 2008, 03:54
LFC


Swego czasu czytałem. Potem zacząłem mieć większe doświadczenie ze
sprzętem, który tam opisują. Przestałem kupować, zacząłem czytać w sieci.
Potem też przestałem. Czasem RSSa sobie poczytam, ale jakość newsów
pozostawia do życzenia. Po prostu... :) Od wielu, wielu lat nie traktuję
Chipa jak wyroczni. Lepiej poczyta w sieci co praktycy mówią a nie co
10min praktycy.



To skąd przekonanie, ze ja traktuje go jako wyrocznię?
Lubię czasami skorzystać z płyty, bo znajdziesz tam sporo software, który
czasami może być gwałtownie potrzebny i tyle.
Lubie nieraz przeczytać jakiś ciekawy artykuł, ale nie traktuję go jako

trendów cenowych, mody i parametrów, czy nawet ciekawostek

Nic złego nie ma dopóki nie kupi się czegoś co Chip firmuje, a co okaże
się kiepskiej jakości.



Nigdy jeszcze nic nie kupiłem sugerując się opisami CHIP-a, co nie oznacza,
że moje wybory nie były czasem zbieżne z opiniami jakie znalazłem w CHIP-ie
- najczęściej przeczytanymi sporo po fakcie.

Cen, mody i parametrów tak. Ale oni testy robią. :)



Wolno im. Mnie to nie przeszkadza. W końcu iluś tam wydawców fachowych na
rynku w ten sposób właśnie tworzy pewne trendy i mody oraz modele
pożądanego cenowo i parametrycznie sprzętu. A że ich testy mogą być mało
profesjonalne? Nie ma przymusu czytania, a tym bardziej ustawiania pod ich
wpływem swoich kryteriów. Ktoś, kto kupi coś pod ich wpływem i się
zawiedzie, powie - gówno, nie fachowcy, ale ktoś, kto przeczyta o sprzęcie
u nich, kupi go i mu podpasuje powie to jest fachowa prasa dla mnie.
Który będzie miał rację?

Dorosnąć do nieczytania. A nie dorosnąć w ogóle.



Powiem szczerze, nie rozumiem. CHIP, jak CHIP, jak wiele innych wydawnictw z
branży. Raz jest lepiej, raz gorzej. Raz napiszą głupotę, raz coś
rozsądnego, ale żeby powinnością fachmana było nieczytanie CHIP-a, to się
dopiero od Ciebie dowiaduję.

LFC


1 Lut 2008, 05:06
Habeck Colibretto


To skąd przekonanie, ze ja traktuje go jako wyrocznię?



No... ja wiem?
Może stąd:
"Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." i dalej
doświadczenie na dwóch lusterkach oraz:
"Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach."

Lubię czasami skorzystać z płyty, bo znajdziesz tam sporo software, który
czasami może być gwałtownie potrzebny i tyle.



W sieci jest to samo. Ale z tym akurat nie ma co dyskutować, bo niektórym
taka płyta się przyda, a inni machną ręką. :)

Lubie nieraz przeczytać jakiś ciekawy artykuł, ale nie traktuję go jako

trendów cenowych, mody i parametrów, czy nawet ciekawostek



No to w sieci można poczytać. :)
Ja absolutnie nie namawiam Cię do rzucenia Chipa.

| Nic złego nie ma dopóki nie kupi się czegoś co Chip firmuje, a co okaże
| się kiepskiej jakości.
Nigdy jeszcze nic nie kupiłem sugerując się opisami CHIP-a, co nie oznacza,
że moje wybory nie były czasem zbieżne z opiniami jakie znalazłem w CHIP-ie
- najczęściej przeczytanymi sporo po fakcie.



Np. o Canonie. :)

| Cen, mody i parametrów tak. Ale oni testy robią. :)
Wolno im.



Ano.

Mnie to nie przeszkadza.



Mnie też, bo już nie czytam, nie powołuję się itd... :)

W końcu iluś tam wydawców fachowych na
rynku w ten sposób właśnie tworzy pewne trendy i mody oraz modele
pożądanego cenowo i parametrycznie sprzętu.



Ja podejrzewam, że Tworzą to, za co im płacą producenci. :)

A że ich testy mogą być mało
profesjonalne? Nie ma przymusu czytania, a tym bardziej ustawiania pod ich
wpływem swoich kryteriów. Ktoś, kto kupi coś pod ich wpływem i się
zawiedzie, powie - gówno, nie fachowcy, ale ktoś, kto przeczyta o sprzęcie
u nich, kupi go i mu podpasuje powie to jest fachowa prasa dla mnie.
Który będzie miał rację?



Jeden i drugi.
Ale rację będą mieli Ci, którzy na sprzęcie się znają. :)

| Dorosnąć do nieczytania. A nie dorosnąć w ogóle.
Powiem szczerze, nie rozumiem. CHIP, jak CHIP, jak wiele innych wydawnictw z
branży. Raz jest lepiej, raz gorzej. Raz napiszą głupotę, raz coś
rozsądnego, ale żeby powinnością fachmana było nieczytanie CHIP-a, to się
dopiero od Ciebie dowiaduję.



Ale ja na fachmana się nie kreuję. To nie kwestia fachowości, ale
doświadczenia (dorośnięcia do czegoś).

Strasznie się tłumaczysz jak na kogoś, kto tylko czyta i tyle. :P


1 Lut 2008, 05:25
Moon



| To skąd przekonanie, ze ja traktuje go jako wyrocznię?

No... ja wiem?
Może stąd:
"Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." i
dalej doświadczenie na dwóch lusterkach oraz:
"Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach."



Canon to dobra marka, do tego nie trzeba czytać CHIPa.
Oni byli już dobrzy, jeszcze jak twój tato chodził do przedszkola, więc z
pewnością wiedzą co robią.

moon


1 Lut 2008, 05:51
Habeck Colibretto


Canon to dobra marka, do tego nie trzeba czytać CHIPa.



Canon to marka tak dobra jak Nikon, Fuji, Oly, Sonolta czy insze co to
dzisiaj produkują miliony pstrykadełek. Takie "Ee, Canon? Chyba się nie
spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." to wyjątkowe nadużycie.

Oni byli już dobrzy, jeszcze jak twój tato chodził do przedszkola, więc z
pewnością wiedzą co robią.



Wtedy to oni nie trzaskali milionów plastikowych wydmuszek.
Rozumiem, że bronisz tego co masz. Życzę, żeby Twój Canon nigdy na Żytnią
nie trafił (choć polskie serwisy innych firm też bezgrzeszne nie są).


1 Lut 2008, 06:59
Moon



| Canon to dobra marka, do tego nie trzeba czytać CHIPa.

Canon to marka tak dobra jak Nikon, Fuji, Oly, Sonolta czy insze co to
dzisiaj produkują miliony pstrykadełek. Takie "Ee, Canon? Chyba się
nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." to wyjątkowe nadużycie.



OLY? co to jest oly? sonolta??? to jakas podróba sony i minolty?

| Oni byli już dobrzy, jeszcze jak twój tato chodził do przedszkola,
| więc z pewnością wiedzą co robią.

Wtedy to oni nie trzaskali milionów plastikowych wydmuszek.



plastikowa wydmuszka aktualnie zrobiona jest z tytanu.

a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta firma nie
ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.

moon


1 Lut 2008, 07:05
Art

a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta firma
nie ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.



Dawno temu też myślałem, że małpką można zrobić dobre zdjęcie
niestety dopiero zakup Canona 20 D z obiektywem macro 100 mm
pozwolił robić przyzwoite fotki makro.
Jako ciekawostkę napiszę, że ten aparat skradł mi jakis członek
zapewne PO prosto z domu, aparat znalazłem po dwóch miesiacach
na Allegro, międzyczasie kupiłem 30 D i nie żałuje.
Rzecz jasna elektronikę kupuje sie w USA, ale kupując "na firmę"
taki zakup lepiej poczynić w Polsce.


1 Lut 2008, 08:19
Habeck Colibretto


| Canon to dobra marka, do tego nie trzeba czytać CHIPa.
| Canon to marka tak dobra jak Nikon, Fuji, Oly, Sonolta czy insze co to
| dzisiaj produkują miliony pstrykadełek. Takie "Ee, Canon? Chyba się
| nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." to wyjątkowe nadużycie.
OLY? co to jest oly? sonolta??? to jakas podróba sony i minolty?



Minolty już nie ma. Chodziło o Olympusa i Sony, które wykupiło Minoltę
(czasem tak sobie piszemy na prfc o Sonolcie). Wszystko to firmy z tradycją
(no... Sony tradycję kupiło, ale w robieniu cyfrowych kompaktów już mieli
duże doświadczenie :) ) i o ugruntowanej pozycji. Z tych tradycyjnych to
Pentax mi się zapodział gdzieś (choć sam używam).

| Oni byli już dobrzy, jeszcze jak twój tato chodził do przedszkola,
| więc z pewnością wiedzą co robią.
| Wtedy to oni nie trzaskali milionów plastikowych wydmuszek.
plastikowa wydmuszka aktualnie zrobiona jest z tytanu.



Ja nie piję do Twojego IXUSa akurat więc nie ma co się naburmuszać. Piję
generalnie. Większość (duuuuża) to plastiki. Jak się coś zwali to nie warto
naprawiać... takie czasy.

a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta firma nie
ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.



A w środku pewnie matryca Sony siedzi. :)


1 Lut 2008, 08:19
LFC


| To skąd przekonanie, ze ja traktuje go jako wyrocznię?

No... ja wiem?
Może stąd:
"Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." i
dalej doświadczenie na dwóch lusterkach oraz:
"Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
rozsądnych cenach."



A co w tym złego, ze mam dobrą opinię o Canonach? To świadczy o
nieprofesjonaliźmie, bądź egzaltacji?!
Ja osobiście miałem do czynienia z kilkoma aparatami tej firmy i
lustrzankami i kompaktami - osobiście, bądź przez znajomych je używających
i nikt złego słowa na nie nie powiedział.
To takie dziwne, zatem, że je chwalę?

W sieci jest to samo. Ale z tym akurat nie ma co dyskutować, bo niektórym
taka płyta się przyda, a inni machną ręką. :)



Jak sie dostaniesz do sieci i ściągniesz narzędzia do naprawy systemu, jak
Ci go powali w kompie? Zapukasz do Internetu 3 razu w rynnę, raz w okno?
A tak mając na płycie wybór narzędzi moża powalczyć i nie trzeba ekstra
ganiać do znajomych, żeby u nich ściągnąć co potrzeba i nagrać

No to w sieci można poczytać. :)
Ja absolutnie nie namawiam Cię do rzucenia Chipa.



A sądzisz, że tego nie robię?

Np. o Canonie. :)



Np.

Ja podejrzewam, że Tworzą to, za co im płacą producenci. :)



Na pewno częściowo też. Skoro taki problem dotyczy lekarzy i farmaceutów, to
i dziennikarzy fachowych też pewnie, ale nie wierzę w to, że, np. facet

awaryjny, jeżeli ten sprzęt nie będzie tani i każdy egzemplarz się powali w
krótkim czasie. Taki dziennikarz i takie pismo może już nie mieć następnej
okazji, żeby wprowadzać ludzi w błąd.

Jeden i drugi.
Ale rację będą mieli Ci, którzy na sprzęcie się znają. :)



A jakie są obiektywne kryteria "znania się" na sprzęcie?

Ale ja na fachmana się nie kreuję. To nie kwestia fachowości, ale
doświadczenia (dorośnięcia do czegoś).



No cóż. Moje doświadczenia sięgają 92 roku, kiedy zacząłem pracować w
serwisie elektronicznym znanej niegdyś firmy komputerowej INWAR.
Pracowałem tam a potem kierowałem serwisem przez blisko 8 lat.
Przeszedłem cały szlak bojowy, począwszy od kompów 386, które akurat wtedy
wchodziły, Drukarki igłowe, atramantowe, monitory, UPS-y, a także sprzęt
RTV, w szczególności autoryzowany SONY, aż do nowego tysiąclecia, a pomimo
to nie uważam się za jakiegoś szczególnego fachowca. Nie uważam też, żeby
mi nie wypadało przeczytać od czasu do czasu jakiegoś artykułu w CHIP-ie
Wiem, że jestem i coraz bardziej staję się tradycjonalistą jeśli idzie o
branżę elektroniczną.
Dlatego czasem coś przeczytam w takim piśmie, jak CHIP, czy inne.
Nieraz się pośmieję, nieraz wkurzę, ale czasem też dowiem się czegoś nowego.
Wtedy zaczynam drążyć temat i już z innych źródeł dowiaduję się więcej i
bardziej fachowo na dany temat.

Strasznie się tłumaczysz jak na kogoś, kto tylko czyta i tyle. :P



Wiesz. Strasznie źle się dyskutuje z kimś, kto na dzień dobry stawia sprawę:
"Do nieczytania CHIP-a trzeba dorosnąć", ustawiając tym samym kryterium
kompetencji wg własnego uważania i podział na chiporeaderów i "poważnych
ludzi".

LFC


1 Lut 2008, 09:01
Habeck Colibretto


| To skąd przekonanie, ze ja traktuje go jako wyrocznię?
| No... ja wiem?
| Może stąd:

| "Ee, Canon? Chyba się nie spieprzy. Musiałby mieć wybitnego pecha." i
| dalej doświadczenie na dwóch lusterkach oraz:
| "Nawet w ostatnim CHIP-ie postudiowałem ranking lustrzanek cyfrowych
| i znowu wyszło na to, że Canony najlepiej trzymają klasę przy w miarę
| rozsądnych cenach."
A co w tym złego, ze mam dobrą opinię o Canonach? To świadczy o
nieprofesjonaliźmie, bądź egzaltacji?!



Hmmm... coraz ciekawsze rzeczy wychodzą. :)
Izi men. Nie chodzi o opinię, chodzi o twierdzenie, że mając aparat z
napisem Canon można o serwisie zapomnieć (no chyba, że ma się _wybitnego_
pecha).

Ja osobiście miałem do czynienia z kilkoma aparatami tej firmy i
lustrzankami i kompaktami - osobiście, bądź przez znajomych je używających
i nikt złego słowa na nie nie powiedział.
To takie dziwne, zatem, że je chwalę?



Nie. Ja nawet bym i Gateway (czy jakoś tak) pochwalił, bo widziałem kilka
dobrych egzemplarzy, o obrazie wyjątkowo dobrym jak na tą cenę, które
chodzą od kilku lat bez problemów. :)

| W sieci jest to samo. Ale z tym akurat nie ma co dyskutować, bo niektórym
| taka płyta się przyda, a inni machną ręką. :)
Jak sie dostaniesz do sieci i ściągniesz narzędzia do naprawy systemu, jak
Ci go powali w kompie? Zapukasz do Internetu 3 razu w rynnę, raz w okno?



Ja nie kumam... obruszasz się na oczywistości. Gdzie się nie pójdzie to
jest dostęp do netu. A o płytce do odzyskiwania to się myśli zanim coś
padnie. Pełno tego w sieci. Za darmo.

A tak mając na płycie wybór narzędzi moża powalczyć i nie trzeba ekstra
ganiać do znajomych, żeby u nich ściągnąć co potrzeba i nagrać



Po co ganiać. Nagrywasz w domu i... czekasz aż coś padnie. :)

| No to w sieci można poczytać. :)
| Ja absolutnie nie namawiam Cię do rzucenia Chipa.
A sądzisz, że tego nie robię?



Rzucasz Chipa, czy czytasz w sieci? Jakbyś czytał to być nie twierdził, że
Canon się nie spieprzy bo to Canon (no chyba, że ma się _wybitnego_ pecha).

| Ja podejrzewam, że Tworzą to, za co im płacą producenci. :)
Na pewno częściowo też. Skoro taki problem dotyczy lekarzy i farmaceutów, to
i dziennikarzy fachowych też pewnie, ale nie wierzę w to, że, np. facet



ch bardziej poprawnie ;P

bo jest tani i bardzo dobry i mało
awaryjny, jeżeli ten sprzęt nie będzie tani i każdy egzemplarz się powali w
krótkim czasie. Taki dziennikarz i takie pismo może już nie mieć następnej
okazji, żeby wprowadzać ludzi w błąd.



No i dlatego bardzo dużo osób zrezygnowało z czytania Chipa. :)
Rzuć hasło na pl.comp.pecet... pogadamy. :)

| Jeden i drugi.
| Ale rację będą mieli Ci, którzy na sprzęcie się znają. :)
A jakie są obiektywne kryteria "znania się" na sprzęcie?



Użytkowanie, a nie podłączenie i sprawdzenie czy działa (np. wypali 5
płyt). :) Tyle, że mało jakie czasopismo da radę w porównaniu do forów. :)

| Ale ja na fachmana się nie kreuję. To nie kwestia fachowości, ale
| doświadczenia (dorośnięcia do czegoś).



<ciach fachmaństwo
I jak ja mógłbym przy Tobie na fachmana się kreować!?! ;)

| Strasznie się tłumaczysz jak na kogoś, kto tylko czyta i tyle. :P
Wiesz. Strasznie źle się dyskutuje z kimś, kto na dzień dobry stawia sprawę:
"Do nieczytania CHIP-a trzeba dorosnąć",



Ale ja nic złośliwie. <cichutkoNawet emotkę dałem coby nie zostać
odebranym inaczej niż bym chciał... </cichutko

ustawiając tym samym kryterium
kompetencji wg własnego uważania i podział na chiporeaderów i "poważnych
ludzi".



"Poważnych"? Ja poważny byłem tylko na początku kiedy stwierdziłem, że
wyjątkowego pecha nie trzeba mieć. Wystarczyło Canona po prostu kupić, żeby
do serwisu w końcu trafił. :)


1 Lut 2008, 09:30
Moon


| a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta
| firma nie ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.

Dawno temu też myślałem, że małpką można zrobić dobre zdjęcie
niestety dopiero zakup Canona 20 D z obiektywem macro 100 mm
pozwolił robić przyzwoite fotki makro.




małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)

moon


1 Lut 2008, 09:55
Zygmunt M. Zarzecki


małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)



Aleś tego napstrykał.
Gdzie to?

Te ostatnie dwa śmierdzą mi Skałą i okolicami.

To teraz będą Ciebie śledzić.
Poczekaj na Adasia, zaraz coś doda-elektroda od siebie, fahowiec.
;-)

zyga


1 Lut 2008, 10:40
Moon



| małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)

Aleś tego napstrykał.
Gdzie to?



to okolice Gorlic.
moja stodoła:)


Te ostatnie dwa śmierdzą mi Skałą i okolicami.



to okolice Jędrzejowa.

To teraz będą Ciebie śledzić.
Poczekaj na Adasia, zaraz coś doda-elektroda od siebie, fahowiec.



może mu się już znudziło?

moon


1 Lut 2008, 12:32
Art



| a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta
| firma nie ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.

| Dawno temu też myślałem, że małpką można zrobić dobre zdjęcie
| niestety dopiero zakup Canona 20 D z obiektywem macro 100 mm
| pozwolił robić przyzwoite fotki makro.

małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)

moon



to jest makro :
http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg

portret :
http://img522.imageshack.us/my.php?image=24556667we4.jpg

Joachim pierwszy z lewej :
http://img113.imageshack.us/my.php?image=66041832yc7.jpg

przy takich obrazkach najlepiej wychodzą  wady obiektywów :
http://img112.imageshack.us/my.php?image=30104291vc7.jpg

http://img104.imageshack.us/img104/7871/84537818bx5.jpg

http://img227.imageshack.us/img227/1442/99863289ud1.jpg

http://img227.imageshack.us/img227/3552/37885242rr6.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/3012/55687473ne5.jpg

http://img111.imageshack.us/img111/403/55341097fd7.jpg

http://img208.imageshack.us/img208/2521/10gg0.jpg

http://img111.imageshack.us/img111/3500/11bj7.jpg

http://img100.imageshack.us/img100/2343/12jl5.jpg

Ludwin pogrywa na fujarce :
http://img211.imageshack.us/img211/6983/13pv9.jpg


1 Lut 2008, 12:41
Zygmunt M. Zarzecki

to jest makro :
http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg



Mój a620 też tak potrafi.

portret :
http://img522.imageshack.us/my.php?image=24556667we4.jpg



Ostrość za uszami.
:

Joachim pierwszy z lewej :
http://img113.imageshack.us/my.php?image=66041832yc7.jpg



Wtfi Joachim?
:

przy takich obrazkach najlepiej wychodzą  wady obiektywów :
http://img112.imageshack.us/my.php?image=30104291vc7.jpg

http://img104.imageshack.us/img104/7871/84537818bx5.jpg



Czemu takie dziwne kolory?

http://img227.imageshack.us/img227/1442/99863289ud1.jpg

http://img227.imageshack.us/img227/3552/37885242rr6.jpg

http://img98.imageshack.us/img98/3012/55687473ne5.jpg

http://img111.imageshack.us/img111/403/55341097fd7.jpg



Obciąłeś przód.

http://img208.imageshack.us/img208/2521/10gg0.jpg



Rozumiem pomysł, ale wyszła kupa.

http://img111.imageshack.us/img111/3500/11bj7.jpg



Skadrowane dziwnie.

http://img100.imageshack.us/img100/2343/12jl5.jpg



Kupa.

Ludwin pogrywa na fujarce :
http://img211.imageshack.us/img211/6983/13pv9.jpg



Ja myślałem, że on na flecie gra.
:

zyga


1 Lut 2008, 13:16
Art

| to jest makro :
| http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg

Mój a620 też tak potrafi.



Odległość mechanizmu od obiektywu wynosiła ~ 40 cm
i mogłem ją spokojnie skrócić o połowę.
W takim przypadku 1/3 mechanizmu wyszła by nieostro.

| portret :
| http://img522.imageshack.us/my.php?image=24556667we4.jpg

Ostrość za uszami.
:



Tak miało być, ostrość ustawiałem na wodza

| Joachim pierwszy z lewej :
| http://img113.imageshack.us/my.php?image=66041832yc7.jpg

Wtfi Joachim?
:

| przy takich obrazkach najlepiej wychodzą  wady obiektywów :
| http://img112.imageshack.us/my.php?image=30104291vc7.jpg

| http://img104.imageshack.us/img104/7871/84537818bx5.jpg

Czemu takie dziwne kolory?



Nie przyłożyłem sie do obróbki tego rawa

| http://img227.imageshack.us/img227/1442/99863289ud1.jpg

| http://img227.imageshack.us/img227/3552/37885242rr6.jpg

| http://img98.imageshack.us/img98/3012/55687473ne5.jpg

| http://img111.imageshack.us/img111/403/55341097fd7.jpg

Obciąłeś przód.



eeeeee tam

| http://img208.imageshack.us/img208/2521/10gg0.jpg

Rozumiem pomysł, ale wyszła kupa.



kupa ludzi
Tak miało być

| http://img111.imageshack.us/img111/3500/11bj7.jpg

Skadrowane dziwnie.



A jak to sobie wyobrażasz ?
Falochron i wyłaniający się z lasu żaglowiec ?

| http://img100.imageshack.us/img100/2343/12jl5.jpg

Kupa.



nie pierwsza i nie ostatnia
poza tym bujało

| Ludwin pogrywa na fujarce :
| http://img211.imageshack.us/img211/6983/13pv9.jpg

Ja myślałem, że on na flecie gra.



flet trzyma w pogotowiu


1 Lut 2008, 14:54
Moon



| a jak na razie, to do śmieci poszedł mój SONY P 200, bo właśnie ta
| firma nie ma doświadczenia z konstrukcją aparatów foto.

| Dawno temu też myślałem, że małpką można zrobić dobre zdjęcie
| niestety dopiero zakup Canona 20 D z obiektywem macro 100 mm
| pozwolił robić przyzwoite fotki makro.

| małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)

to jest makro :
http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg



zaręczam ci, że sonyP200 robi takie makro bez problemu.
a canon sd950 zrobi nawet lepsze.

  moon


1 Lut 2008, 14:56
Moon


| to jest makro :
| http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg

| Mój a620 też tak potrafi.

Odległość mechanizmu od obiektywu wynosiła ~ 40 cm
i mogłem ją spokojnie skrócić o połowę.



no tak, chłopie, ale weź ten aparat do kieszeni.
nie chodzi o to, żeby mieć lunete i z 3 metrów robić zbliżenia pyłków na
kwiatku.

moon


1 Lut 2008, 16:15
Art

| to jest makro :
| http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg

| Mój a620 też tak potrafi.

| Odległość mechanizmu od obiektywu wynosiła ~ 40 cm
| i mogłem ją spokojnie skrócić o połowę.

no tak, chłopie, ale weź ten aparat do kieszeni.
nie chodzi o to, żeby mieć lunete i z 3 metrów robić zbliżenia pyłków na
kwiatku.



Nie będę sie upierał, małpka tez ma swoje zalety
podstawowym jest jej rozmiar :-)
Jednak tam gdzie jakość obrazu zaczyna mieć znaczenie
wypada używać solidniejszego sprzętu.


1 Lut 2008, 18:12
Habeck Colibretto


Nie będę sie upierał, małpka tez ma swoje zalety
podstawowym jest jej rozmiar :-)
Jednak tam gdzie jakość obrazu zaczyna mieć znaczenie
wypada używać solidniejszego sprzętu.



Wypadałoby zrobić lepszą małpkę. To kawałek niezagospodarowanego rynku.
Małpki z APS (CMOS najlepiej) od 28mm z 3-4 krotnym zoomem. Może już
niedługo. :)


1 Lut 2008, 19:00
Moon


| | to jest makro :
| | http://img262.imageshack.us/my.php?image=73668716fj4.jpg

| no tak, chłopie, ale weź ten aparat do kieszeni.
| nie chodzi o to, żeby mieć lunete i z 3 metrów robić zbliżenia
| pyłków na kwiatku.

Nie będę sie upierał, małpka tez ma swoje zalety
podstawowym jest jej rozmiar :-)
Jednak tam gdzie jakość obrazu zaczyna mieć znaczenie
wypada używać solidniejszego sprzętu.



Dla zawodowca - wiadomo, ale dla amatora bądź hobbysty szkoda lepszego
sprzętu, nawet nie wykorzysta jego zalet.

moon


1 Lut 2008, 19:32
Habeck Colibretto


| Nie będę sie upierał, małpka tez ma swoje zalety
| podstawowym jest jej rozmiar :-)
| Jednak tam gdzie jakość obrazu zaczyna mieć znaczenie
| wypada używać solidniejszego sprzętu.
Dla zawodowca - wiadomo, ale dla amatora bądź hobbysty szkoda lepszego
sprzętu, nawet nie wykorzysta jego zalet.



Ale zawodowiec amator to do zawodowców należy, nie? :)


1 Lut 2008, 20:24
Moon



| Nie będę sie upierał, małpka tez ma swoje zalety
| podstawowym jest jej rozmiar :-)
| Jednak tam gdzie jakość obrazu zaczyna mieć znaczenie
| wypada używać solidniejszego sprzętu.
| Dla zawodowca - wiadomo, ale dla amatora bądź hobbysty szkoda
| lepszego sprzętu, nawet nie wykorzysta jego zalet.

Ale zawodowiec amator to do zawodowców należy, nie? :)



To taki Leon...
moon


3 Lut 2008, 05:52
LFC


"Poważnych"? Ja poważny byłem tylko na początku kiedy stwierdziłem, że
wyjątkowego pecha nie trzeba mieć. Wystarczyło Canona po prostu kupić,
żeby do serwisu w końcu trafił. :)



[ciach]

W sumie, nie ma co dalej dyskutować. Mamy akurat podobne podejście do
tematu, ale ze strony optymisty i pesymisty, odnośnie awarii traktora.
Oczywiste jest, że każde urządzenie elektroniczne może się uszkodzić, bo
oprócz wad wykonawstwa, mamy również wady materiałowe, nad którymi nie mamy
do końca kontroli, ale biorąc pod uwagę poziom wadliwości sprzętu z
tzw. "dobrych" firm, dalej twierdzę, że musiałby mieć po prostu pecha, żeby
być akurat tym jednym z kilkuset ludzi dotkniętym przez usterkę, a nie np.
jego nielubiany sąsiad.
Gdyby było inaczej, gdyby było to bardziej powszechne, to firma CANON dawno
byłaby okrzyczana producentem bubli, a nic takiego nie udało mi się
przeczytać, czy usłyszeć

LFC


7 Lut 2008, 16:33
jerzu


małpki mogą wiele, jak są w dobrych rękach... :)



- to zdjęcie zrobione zostało najgorszym aparatem cyfrowym jaki miałem
w ręku - jakiś badziewny HP.
http://jerzu70.galeria.interia.pl/galeria,g_id,26902 - Canon PowerShot
A530

Prawo autorskie
Geniuszy z ministerstwa infrastruktury
wizyty bez uprzedzenia
PODPIS ELEKTRONICZNY WG. MSWiA
pederasci
kodeks drogowy i rower
Kurwa, już chyba pozamiatane (wybory)
Obcokrajowiec w Polsce.
"po co kupować MS Office, Open Office starczy do 95% zastosowań"
ochroniarze w hipermarketach
wysokosc alimentow
Wolny rynek a gospodarka centralnie planowana...
pedofile
Odszkodowanie po wypadku samochodowym
Rzecznik Sowińską
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Index
Linki,