28 Sty 2004, 04:55
kazy

Witam.

Bylem z moja tchorzofretka na smyczy na spacerze na smyczy, wlasnie
wracalismy do domu i mijalismy kobiete z psem ( skrzyzowanie
owczarka niemieckiego z labradorem moze to byc hoff-wart). Byl na
szmyczy, gdy nagle sie wyrwal kobiecie i zlapal Zeusa za tylnie lapy.
Tchorz byl zawieszony na smyczy miedzy mna a pyskiem psa. Pies nie
reagowal na zadne komendy wlascicielki. Zdecydowalem sie kapnac
psa z cales sily w pysk. Troszke go zamroczylo puscil Zeusa lecz
ponownie sie rzucil na mnie i zwierzaka. Smycz pekla i pies uciekl
trzymajac tchorza w pysku. Dalej nie reagowal. Po dluzszej chwili
jednak puscil zwierzaka. Wzialem dane od kobiety i od razu
poszedlem do weterynarza na osiedlu. Zeus zyj i mial mokre futro
zadnych widzocznych ran. U lekarza stwierdzilismy jakies powiklania z
plucami i niedowwlad tylnych konczyn. Dostal zastrzyki i naprawde byl
silny chcial wstac i isc lecz w penej chwili odszedl. DOstalem
zaswiadczenie ze przyczyna zgonu bez sekcji jest pogryzienie przez
psa, lecz aby byc pewnym zeby gosciu sie nie wymigal bedzie
potrzebna sekca. Poszedlem do wlasciciela i spisalem oswiadzczenie ze
poczowa sie do odpowiedzialnsoci za swojego psa i zadoscuczynienie.
Ustalilsmy termin do 7 dni od dnia wypadku na ustalenie kwoty
odszkodowania. Facet od razu mi powiedzial ze nie pracuje i nie ma
pieniedzy. . Jak takie sprawy wygladaja? Dzisiaj juz jestem po kolejnej
rozmowie z wlascicielem psa, ktory zaproponowal kwote 200 zl,
wspominajac ze sadu sie ne boi




28 Sty 2004, 05:25
Marcin


Witam.

Bylem z moja tchorzofretka na smyczy na spacerze na smyczy, wlasnie
wracalismy do domu i mijalismy kobiete z psem ( skrzyzowanie
owczarka niemieckiego z labradorem moze to byc hoff-wart). Byl na
szmyczy, gdy nagle sie wyrwal kobiecie i zlapal Zeusa za tylnie lapy.
Tchorz byl zawieszony na smyczy miedzy mna a pyskiem psa. Pies nie
reagowal na zadne komendy wlascicielki. Zdecydowalem sie kapnac
psa z cales sily w pysk. Troszke go zamroczylo puscil Zeusa lecz
ponownie sie rzucil na mnie i zwierzaka. Smycz pekla i pies uciekl
trzymajac tchorza w pysku. Dalej nie reagowal. Po dluzszej chwili
jednak puscil zwierzaka. Wzialem dane od kobiety i od razu
poszedlem do weterynarza na osiedlu. Zeus zyj i mial mokre futro
zadnych widzocznych ran. U lekarza stwierdzilismy jakies powiklania z
plucami i niedowwlad tylnych konczyn. Dostal zastrzyki i naprawde byl
silny chcial wstac i isc lecz w penej chwili odszedl. DOstalem
zaswiadczenie ze przyczyna zgonu bez sekcji jest pogryzienie przez
psa, lecz aby byc pewnym zeby gosciu sie nie wymigal bedzie
potrzebna sekca. Poszedlem do wlasciciela i spisalem oswiadzczenie ze
poczowa sie do odpowiedzialnsoci za swojego psa i zadoscuczynienie.
Ustalilsmy termin do 7 dni od dnia wypadku na ustalenie kwoty
odszkodowania. Facet od razu mi powiedzial ze nie pracuje i nie ma
pieniedzy. . Jak takie sprawy wygladaja? Dzisiaj juz jestem po kolejnej
rozmowie z wlascicielem psa, ktory zaproponowal kwote 200 zl,
wspominajac ze sadu sie ne boi



domagaj sie od niego 5000 za to, ze stracilas ukochanego przyjaciela.
jezeli nie zgodzi sie, to zglos sprawe na plicje. to pewnie kolejny
wlasciciel, ktory twierdzi, ze jego pies jest dobrze ulozony i nikomu
nic nie zrobi.  bez komentarza.

marcin


28 Sty 2004, 06:09
[edymon]


| Bylem z moja tchorzofretka na smyczy na spacerze na smyczy, wlasnie
| wracalismy do domu i mijalismy kobiete z psem ( skrzyzowanie owczarka
| niemieckiego z labradorem moze to byc hoff-wart). Byl na szmyczy, gdy
| nagle sie wyrwal kobiecie i zlapal Zeusa za tylnie lapy.
[ciach]
domagaj sie od niego 5000 za to, ze stracilas ukochanego przyjaciela.
jezeli nie zgodzi sie, to zglos sprawe na plicje. to pewnie kolejny
wlasciciel, ktory twierdzi, ze jego pies jest dobrze ulozony i nikomu
nic nie zrobi.  bez komentarza.



Pewnie. Dzisiaj fretka, jutro male dziecko... A to taki dobry, grzeczny
piesek byl przeciez - bedzie mowic wlasciciel. Moja przyjaciolka
ostatnio musiala uspic dobermana, bo przez 7 lat byl ulozony i chodzil
jak w zegarku, az ktoregos dnia ja pogryzl. Okazalo sie, ze mial guza
mozgu i w koncu mu odwalilo.


28 Sty 2004, 07:17
Andrzej_K.


[..............]
(...)Zdecydowalem sie kapnac
psa z cales sily w pysk.



W sytuacjach "pobramkowych" psa powinno się z całej
siły kopać  w jaja. Sukę także w narządy rodne. Kopanie
w pysk może tylko wzbudzić jeszcze większą agresję
którą może skierować przeciwko Tobie.

Jak takie sprawy wygladaja? Dzisiaj juz jestem po kolejnej
rozmowie z wlascicielem psa, ktory zaproponowal kwote 200 zl,
wspominajac ze sadu sie ne boi



Niech się Sądu nie boi, ale powiedz mu, że 200 PLN to
on "otrzyma" za sam fakt iż pies był bez kagańca. To,
że pies zagryzł inne zwierzątko i stwarzał zagrożenie
dla ludzi "kosztuje" więcej. Jeśli nie będzie się chciał
dogadać zgłoś to na policję.




28 Sty 2004, 07:39
HaNkA ReDhUnTeR

Dzisiaj juz jestem po kolejnej
rozmowie z wlascicielem psa, ktory zaproponowal kwote 200 zl,
wspominajac ze sadu sie ne boi



Wez te pieniądze bo to sensowna cena za tchórza. Nie masz przeprowadzonej

zwierzę nie miało żadnych widocznych ran, oraz że przeżylo atak psa.
Prawdopodobnie zmarło na skutek szoku/strachu. Nie wiadomo też czy nie
przyczyniły się do tego owe zastrzyki zaaplikowane przez weterynarza -
dziwna jest opinia weterynarza, który nie widząc zadnych ran podpisał sie
pod opinią, że śmierć jest wynikiem ataku psa. Przeprowadzanie sekcji
tchórza, raz że kosztowne, dwa że może nie przynieść spodziewanych efektów -
jeśli okaże sie np ze tchórz zszedl na zawał może być trudno podpiąć
bezpośrednio pod atak psa.

Nie sluchaj rady Marcina co do wysokosci odszkodowania  bo się tylko
ośmieszysz - polecam Ci artykul mówiący o rozstrzygnięciu sądu w podobnej
sprawie
http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2003/10/20031029/200310290060.html . Tam
za rasowego psa - berneńczyka kobieta otrzymała 2.5 tys złotych. Żadanie 5
tys za tchórza jest więc przesadą, tym bardziej, że jak już pisałam, kwestia
dowodowa jest delikatnie mówiac sporna.

HaNkA


28 Sty 2004, 07:48
pioootr

| Dzisiaj juz jestem po kolejnej
| rozmowie z wlascicielem psa, ktory zaproponowal kwote 200 zl,
| wspominajac ze sadu sie ne boi

Wez te pieniądze bo to sensowna cena za tchórza. Nie masz przeprowadzonej

zwierzę nie miało żadnych widocznych ran, oraz że przeżylo atak psa.
Prawdopodobnie zmarło na skutek szoku/strachu. Nie wiadomo też czy nie
przyczyniły się do tego owe zastrzyki zaaplikowane przez weterynarza -
dziwna jest opinia weterynarza, który nie widząc zadnych ran podpisał sie
pod opinią, że śmierć jest wynikiem ataku psa. Przeprowadzanie sekcji
tchórza, raz że kosztowne, dwa że może nie przynieść spodziewanych
efektów -
jeśli okaże sie np ze tchórz zszedl na zawał może być trudno podpiąć
bezpośrednio pod atak psa.

Nie sluchaj rady Marcina co do wysokosci odszkodowania  bo się tylko
ośmieszysz - polecam Ci artykul mówiący o rozstrzygnięciu sądu w podobnej
sprawie
http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2003/10/20031029/200310290060.html .
Tam
za rasowego psa - berneńczyka kobieta otrzymała 2.5 tys złotych. Żadanie 5
tys za tchórza jest więc przesadą, tym bardziej, że jak już pisałam,
kwestia
dowodowa jest delikatnie mówiac sporna.

HaNkA

Cytat z artykułu:"Sąd przyznał jej 2 tys. zł odszkodowania za psa i po 1,5
tys. zł zadośćuczynienia dla każdego z dzieci".

Może "kazy" był na spacerze z całą liczna rodziną ?

pioootr


28 Sty 2004, 07:50
HaNkA ReDhUnTeR

Niech się Sądu nie boi, ale powiedz mu, że 200 PLN to
on "otrzyma" za sam fakt iż pies był bez kagańca.



Jesteś pewien?. Z tego co wiem od znajomych SM to mandat w sytuacji pies bez
kaganca lub luzem to ok 50-100zl.  Druga sprawa, ze był na smyczy więc byc
może kaganiec nie byl wymagany - pamietaj, ze mowa o mieszance labladora z
czymś więc nie pies z gatunku uznanych za agresywne, a przy takich moze
obowiązywać regulacja mówiaca o smyczy lub kagańcu. Labki są postrzelone,
prawdopodobnie ten traktował to jako zabawę - skoro nie drasnąl nawet
zwierzątka. Udowodnienie zagrożenia dla ludzi może byc w tej sytuacji
trudne - pamiętaj, że ofiara ataku przezyla i zmarła dopiero w wyniku
leczenia weterynaryjnego.
Kolejna sprawa - sam zwrócileś uwagę, ze własciciel tchórza mógł dodatkowo
"nakręcić" psa kopiąc go w pysk:-(. Wlaściciel psa, może to podnieść

HaNkA


28 Sty 2004, 07:53
Andrzej_K.


[...................]
W sytuacjach "pobramkowych" psa powinno się z całej
[..................]



Oczywiście chodzi mi o sytuacje *podbramkowe* i tylko
wtedy gdy naprawdę nie ma innego wyjścia_obrony.

Ja byłem zmuszony to raz zastosować gdy mego
psa dusił_szarpał_gryzł inny Dog'owato_podobny
pies. Pewnie mój dałby sobie z nim radę, ale
"przepisowo" był w kagańcu i siły były nierówne. :)


28 Sty 2004, 07:57
Kazy



przeprowadzonej
| sekcji, która by ewidentnie wskazywala na winę psa. Sam

| zwierzę nie miało żadnych widocznych ran, oraz że przeżylo atak
psa.
| Prawdopodobnie zmarło na skutek szoku/strachu. Nie wiadomo
też czy nie
| przyczyniły się do tego owe zastrzyki zaaplikowane przez
weterynarza -
| dziwna jest opinia weterynarza, który nie widząc zadnych ran
podpisał sie
| pod opinią, że śmierć jest wynikiem ataku psa. Przeprowadzanie
sekcji
| tchórza, raz że kosztowne, dwa że może nie przynieść
spodziewanych
efektów -
| jeśli okaże sie np ze tchórz zszedl na zawał może być trudno
podpiąć
| bezpośrednio pod atak psa.



Co wg Ciebie oznacza sensowne? Dla mnie sensowne to przynajmniej
kwota za ktora moge kupic druga tchorzofretke plus koszty leczenia
po pogryzieniu. Widac z Twojej wypowiedzi, iz wogole sie nie
orientujesz w cenach fretek. Sprawa sadu moze sie ciagnac. Ale
zapowiadam, ze jak ja zglosze to bede rzeczywisice rzadal duzo kwote.
Dziecko dostalo histerii na wiec ze Zeusa juz nie ma na ziemi. Teraz
trzeba chodzic do psychologa i napewno przedstawie temu panu
rachunki za lekarza.

wszelka cene. Nie rozumiem Twojej postawy? Mam odpuscic gosciowi?
Za to ze pies nie mial kaganca oraz mial nadgryziona smycz?
Dla mnie to jest chore. To tak jak byc facet po piwie siadal za
kierownice. Moze sie cos zdarzyc lub nie musi. Albo wsiadasz do
samochodu z peknieta oska. Dojedziesz do celu lub Ci sie kolo urwie i
spowodujesz wypadek i ucierpia na tym osoby postronne. To ten sam
kaliber ( podgryziona smycz). A moze psu nastpenym razem odbije i
sie rzuci na Twoje dziecko ? Pomysl zanim cos napiszesz.
Proponuje Ci to z glebokiego serca.

| Nie sluchaj rady Marcina co do wysokosci odszkodowania  bo się
tylko
| ośmieszysz - polecam Ci artykul mówiący o rozstrzygnięciu sądu w
podobnej
| sprawie



http://arch.rzeczpospolita.pl/a/rz/2003/10/20031029/200310290060.h
tml .

Tam
| za rasowego psa - berneńczyka kobieta otrzymała 2.5 tys złotych.
Żadanie 5
| tys za tchórza jest więc przesadą, tym bardziej, że jak już pisałam,
kwestia
| dowodowa jest delikatnie mówiac sporna.

| HaNkA

Cytat z artykułu:"Sąd przyznał jej 2 tys. zł odszkodowania za psa i
po 1,5
tys. zł zadośćuczynienia dla każdego z dzieci".

Może "kazy" był na spacerze z całą liczna rodziną ?

pioootr



--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


28 Sty 2004, 07:59
HaNkA ReDhUnTeR

Cytat z artykułu:"Sąd przyznał jej 2 tys. zł odszkodowania za psa i po 1,5
tys. zł zadośćuczynienia dla każdego z dzieci".

Może "kazy" był na spacerze z całą liczna rodziną ?



Jak już przerzucamy sie cytatami to "Pies mężczyzny rzucił się na Ducha i
zagryzł go na oczach dzieci aktorki". A tchórz nie mial nawet draśnięcia i
zmarł u weterynarza więc chyba cięzko będzie wyprowadzić analogię.

HaNkA


28 Sty 2004, 08:06
Kazy

| Cytat z artykułu:"Sąd przyznał jej 2 tys. zł odszkodowania za psa i
po 1,5
| tys. zł zadośćuczynienia dla każdego z dzieci".

| Może "kazy" był na spacerze z całą liczna rodziną ?

Jak już przerzucamy sie cytatami to "Pies mężczyzny rzucił się na
Ducha i
zagryzł go na oczach dzieci aktorki". A tchórz nie mial nawet
draśnięcia i
zmarł u weterynarza więc chyba cięzko będzie wyprowadzić analogię.

HaNkA



Dla mnie Twoje stwierdzenia i proby podwarzenia smierci Zeusa raczej
sa watle w porownaniu z zaswiadzczeniem prof. dr hab. Witolda
Janeczka bo to wlasnie on ratowal zwierzaka. I wierz mi, iz jest on
autorytetem we Wroclawiu.
cytat
"Zejscie smiertelne bylo wynikiem doznanych obrazen w wyniku
pogryzienia przez psa".
Wczesniejsza wizyta u dr Piaseckiego (6 dni wczesniej) rowniez jest
pozytywna. Byl nazywany dorodnym samcem i okazem zdrowia.
Powodzenia ;]


28 Sty 2004, 08:14
GT!


ofiara ataku przezyla i zmarła dopiero w wyniku leczenia
weterynaryjnego.



to sa chyba jakies zarty? czyli wedlug Ciebie wterynarz zabil tchorzofretke?

28 Sty 2004, 08:18
Krzychu


Wczesniejsza wizyta u dr Piaseckiego (6 dni wczesniej) rowniez jest
pozytywna. Byl nazywany dorodnym samcem i okazem zdrowia.



Ale nie dr Piasecki chyba??? ;-)
PBNMSP

Krzychu


28 Sty 2004, 08:20
Andrzej_K.

| Niech się Sądu nie boi, ale powiedz mu, że 200 PLN to
| on "otrzyma" za sam fakt iż pies był bez kagańca.

Jesteś pewien?. Z tego co wiem od znajomych SM to mandat w sytuacji
pies bez kaganca lub luzem to ok 50-100zl.



Nie, nie jestem pewien. Pisząc jestem myślami przy swoim
psie_przyjacielu. Jest bardzo chory. Od 10 dni 3 razy dziennie
chodzę z nim na kroplówki. Walą w niego po 1,5 l płynów i
zastrzyki (naraz), a on biedula chudnie w oczach (już 15 kg)
Pierwsza diagnoza to ostre zapalenie trzuski. Wynik jej
badania nie mieścił się w skali. Teraz po 10 dniach jest już
OK, ale USG wykazało 5 cm guz w okolicy wątroby. Pies mi
zagląda w oczy i płacze, a ja razem z nim. Jutro ma być
podjęta ostateczna decyzja - "Kraina Wiecznych Łowów"
czy operacja której, tak wycieńczony, może nie wytrzymać.
Uwierz, że myśl rozstania z nim bardziej mnie boli niż
rozstanie z żoną. Gdy otrzymałem rozwód to poczułem
ulgę, a teraz coś mnie przygniata.

Druga sprawa, ze był na
smyczy więc byc może kaganiec nie byl wymagany - pamietaj, ze mowa o
mieszance labladora z czymś więc nie pies z gatunku uznanych za
agresywne, a przy takich moze obowiązywać regulacja mówiaca o smyczy
lub kagańcu.



Nie chcę się spierać, ale przepisy dotyczą wszystkich
psów.

Labki są postrzelone, prawdopodobnie ten traktował to jako
zabawę - skoro nie drasnąl nawet zwierzątka. Udowodnienie zagrożenia
dla ludzi może byc w tej sytuacji trudne - pamiętaj, że ofiara ataku
przezyla i zmarła dopiero w wyniku leczenia weterynaryjnego.
Kolejna sprawa - sam zwrócileś uwagę, ze własciciel tchórza mógł
dodatkowo "nakręcić" psa kopiąc go w pysk:-(. Wlaściciel psa, może to
podnieść



Każdy pies jest ciekawski, a gdy jeszcze "to coś" się rusza
to już w grę wchodzi instykt łowcy. Mój "łowca" goni np.
kota dotąd aż tamten mu ucieknie lub *się zatrzyma*
Gdy ucieknie to pes wraca smutny i przegrany, ale gdy się
zatrzyma to jest tak zaskoczony_bezradny tym faktem iż
także stoi i nie wie co ma dalej robić, ot, pies morderca. :)


28 Sty 2004, 08:34
Kazy

http://uchwaly.um.wroc.pl/uchwala_nowe.asp?numer=LII/802/98
chyba co niektorzy nie mysla ze mozna omijac przepisy? Bo jak tak to
nie wroze nic dobrego temu krajowi w przyszlosci jak takie osoby beda
mialy na cos wplyw.

28 Sty 2004, 09:04
HaNkA ReDhUnTeR

http://uchwaly.um.wroc.pl/uchwala_nowe.asp?numer=LII/802/98
chyba co niektorzy nie mysla ze mozna omijac przepisy?



A gdzie tam masz dowód na jakies lamanie prawa przez wlascicielkę psa?
Paragraf 3 pkt 3 przytoczonego przez Ciebie uregulowania prawnego mówi o
obowiązku prowadzenia psa na smyczy [a tak bylo w tej sytuacji], a w
przypadku psów duzych lub agresywnych w kaganiec. Labrador do duzych psów
się nie zalicza, do agresywnych tym bardziej - polecam rozporządzenie MSWIA
z 28 kwietnia 2003 w sprawie wykazu ras psów uznanych za agresywne (Dz. U. z
dnia 8 maja 2003 r.)

HaNkA


28 Sty 2004, 09:04
HaNkA ReDhUnTeR

to sa chyba jakies zarty? czyli wedlug Ciebie wterynarz zabil



tchorzofretke?

Czyli wg mnie nie ma bezpośrednich dowodów wskazujacych na winę psa. Zwierzę

dobrze i nagle zeszlo. Wysunęlam tezę, ze prawdopodobnie zabił je stres lub
strach, ale moze to byc też atypowa reakcja na podany lek. Uważasz, ze to
takie niemozliwe? Nigdy nie slyszałas o osobach, które chcialy wyleczyć
sobie zęby metodą pod pełną narkozą i się już z niej nie obudziły? Każdy
organizm reaguje inaczej - dla większosci osób penicylina i pochodne są
lekiem ratujacym życie, u mnie wywołują wstrząs. Przykłady można mnożyc

HaNkA


28 Sty 2004, 09:09
HaNkA ReDhUnTeR

Jutro ma być
podjęta ostateczna decyzja - "Kraina Wiecznych Łowów"
czy operacja której, tak wycieńczony, może nie wytrzymać.



:-( Trzymam za Was kciuki, bo wiem co przezywasz. Moj poprzedni rott miał
guza na mózgu - nieoperacyjny- podjęlam decyzję o uśpieniu z bólem serca:-(

Nie chcę się spierać, ale przepisy dotyczą wszystkich
psów.



Uregulowanie podane przez Kazy'ego trochę wyjaśnia ten aspekt. W
proponowanej zmianie do ustawy o psach agresywnych, jest wspomniane m.in.
"Właściciel każdego psa będzie miał obowiązek prowadzenia go na smyczy (w
miejscach publicznych) i w kagańcu (zapis ten dotyczy tylko psów z listy ras
groźnych)". Niestety dotarłam tylko do omówienia tej proponowanej
nowelizacji przez GW
http://www.f4f.lo3.wroc.pl/f4f/viewtopic.php?u=45&topic=13116

zatrzyma to jest tak zaskoczony_bezradny tym faktem iż
także stoi i nie wie co ma dalej robić, ot, pies morderca. :)



U mnie podwórkowce są oswojone więc nie uciekają, więc nie ma co gonić. Moj
poprzedni "morderca" wyciągał chomika z akwarium i puszczal po mieszkaniu.
Jak mając taki uścisk w szczęce potrafil wyciągnąc coś tak drobnego nie
robiąc mu krzywdy jest dla mnie do dziś zagadką:-))

HaNkA


28 Sty 2004, 09:26
Andrzej_K.

| Jutro ma być
| podjęta ostateczna decyzja - "Kraina Wiecznych Łowów"
| czy operacja której, tak wycieńczony, może nie wytrzymać.

:-( Trzymam za Was kciuki, bo wiem co przezywasz. Moj poprzedni rott
miał guza na mózgu - nieoperacyjny- podjęlam decyzję o uśpieniu z bólem
serca:-(



Serdecznie dziękuję, ale jestem pesymistycznie nastawiony.
Leżę i zerkając w monitor układam sobie mówkę_przeprosiny
jaką mu jutro będę musiał powiedzieć. (oby nie)

[..................]
U mnie podwórkowce są oswojone więc nie uciekają, więc nie ma co gonić.
Moj poprzedni "morderca" wyciągał chomika z akwarium i puszczal po
mieszkaniu. Jak mając taki uścisk w szczęce potrafil wyciągnąc coś tak
drobnego nie robiąc mu krzywdy jest dla mnie do dziś zagadką:-))



Mój nie goni tych co nie uciekają. Był wychowywany z kotką_kurewką :)
która gdy się okociła to on jej malutkie potomstwo po domu w zębach
nosił. Pozbyłem się jej gdy w czasie rui za bardzo mu się nastawiała.
(dlatego "kurewka")
W tej chwili ten "przebrzydły mordeca" nosi, liże i bawi się z miniaturką
królika. Także nie rozumiem jak to się dzieje, że żaden z nich nie robi
drugiemu krzywdy?. :)


28 Sty 2004, 09:30
HaNkA ReDhUnTeR

Widac z Twojej wypowiedzi, iz wogole sie nie
orientujesz w cenach fretek.



Nie orientuję się to fakt Wpisalam na googlach - trchórzofretka cena -
"Mam fredeczke do sprzedania za ok250-200zł!Cene mozemy jeszcze ustalić
Musze sie jej pozbyc bo mam alergie! dorzucam klatke i kuwetke;-)"  Inna
oferta to bylo 150zl, kolejna 350. Maksymalna to 550 z "pełnym wyposażeniem"
cokolwiek to nie oznacza. Tu przyznaję sie do błędu - jeśli za 200zl nie
kupisz nowego tchórza jak najbardziej możesz żadać kwoty wyższej, aczkolwiek
nie tak kosmicznej jak Ci sugerowano.

Mam odpuscic gosciowi?




nie zaś wzięte z kosmosu. Poza tym wlasciciel psa o ile rozumiem nie uchyla
się od odpowiedzialności skoro podpisal Ci oświaczenie i wyrazil chęć
zadośuczynienia. Teraz to juz tylko kwestia rozsądnego podejścia do sprawy.
Z obu stron

Za to ze pies nie mial kaganca oraz mial nadgryziona smycz?



Z uregulowania które przytoczyłeś wynika, ze pies nie mial obowiazku
posiadania kagańca.

Pomysl zanim cos napiszesz.



Vice versa.

Na marginesie zdecydowanie jestem za przymusowym OC na psy. Ja mam takowe
wykupione na mojego pupila. Gdbyby kiedykolwiek doszło do jakiegos wypadku
roszczenia kierowane są do TU i to ulatwia zycie obu stronom.  Nie jest to
wysoki koszt - rzędu kilkudziesięciu zlotych w skali roku a kwota
ubezpieczenia to 100k.

HaNkA


28 Sty 2004, 09:33
Kazy

| http://uchwaly.um.wroc.pl/uchwala_nowe.asp?numer=LII/802/98
| chyba co niektorzy nie mysla ze mozna omijac przepisy?

A gdzie tam masz dowód na jakies lamanie prawa przez wlascicielkę
psa?
Paragraf 3 pkt 3 przytoczonego przez Ciebie uregulowania prawnego
mówi o
obowiązku prowadzenia psa na smyczy [a tak bylo w tej sytuacji], a w
przypadku psów duzych lub agresywnych w kaganiec. Labrador do
duzych psów
się nie zalicza, do agresywnych tym bardziej - polecam



rozporządzenie MSWIA
BUAHAHAHA
Ty naprawde jestes dziwna tak jak rzeczywiscie kraza plotki. Polecam
Ci poczytac najpierw a nie sie wypowiadac.
http://www.labrador.pl/index.php?art_id=1
Cytat
"Labradory należą do psów dużych. Zasadnicze różnice występują
pomiędzy wzorcem amerykańskim ,a angielskim . Amerykańskie
labradory są większe i lżejsze. Z czasem może to doprowadzi do
powstania nowej, amerykańskiej odmiany lub nawet rasy .Według
wzorca angielskiego wysokość w kłębie wynosi od 54cm do 57 cm. Psy
mają oczywiście mocniejszą budowę ciała i są wyższe. Ciężar ciała suki
mieści się w granicach 25-32 kg ,a psa 27-36kg.Posiadają masywną
budowę ciała."
Wiesz co Hanka . Ze tak brzydko napisze preferujesz styl "pustego
szczekania prawniczego" i to na tyle.

z 28 kwietnia 2003 w sprawie wykazu ras psów uznanych za
agresywne (Dz. U. z
dnia 8 maja 2003 r.)

HaNkA



--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


28 Sty 2004, 09:49
GT!


Czyli wg mnie nie ma bezpośrednich dowodów wskazujacych na winę psa.

czuło sie dobrze i nagle zeszlo. Wysunęlam tezę, ze prawdopodobnie
zabił je stres lub strach, ale moze to byc też atypowa reakcja na
podany lek. Uważasz, ze to takie niemozliwe? Nigdy nie slyszałas o
osobach, które chcialy wyleczyć sobie zęby metodą pod pełną narkozą i
się już z niej nie obudziły? Każdy organizm reaguje inaczej - dla
większosci osób penicylina i pochodne są lekiem ratujacym życie, u
mnie wywołują wstrząs. Przykłady można mnożyc



a nigdy nie slyszalas o zmiazdzeniu organow wewnetrznych bez nawet jednego
zadrasniecia? nawet jesli zabil ja stres czy strach to nie powiesz mi ze
wywolal go weterynarz. oczywiscie rozne sa reakcje roznych organizmow na
rozne leki ale nie powiesz mi, ze te zwierzatka sie bawily i ze atak tego
psa nie mial zadnego wplywu na smierc tchorza.

28 Sty 2004, 10:00
Psychik


Nie orientuję się to fakt Wpisalam na googlach - trchórzofretka cena -
"Mam fredeczke do sprzedania za ok250-200zł!Cene mozemy jeszcze
ustalić Musze sie jej pozbyc bo mam alergie! dorzucam klatke i
kuwetke;-)"  Inna oferta to bylo 150zl, kolejna 350. Maksymalna to
550 z "pełnym wyposażeniem" cokolwiek to nie oznacza. Tu przyznaję
sie do błędu - jeśli za 200zl nie kupisz nowego tchórza jak
najbardziej możesz żadać kwoty wyższej, aczkolwiek nie tak kosmicznej
jak Ci sugerowano.



    obawiam sie, ze nie mozna tego tak policzyc... ja Ci jestem wstanie
udowodnic, ze byl to czlonek rodziny, ktorego strata spowodowala duze straty
uczuciowe. jak chcesz to przeliczac na cene "oddam, bo nie wyrobie z tym
gadem", to lekko sie mijasz...


28 Sty 2004, 10:01
Kazy

Dobra sprawa juz jest rozwiazana. Przebiegla rozmowa miedzy mna a
dzielnicowym. Jeszcze dzisiaj tylko zeznanie swiadka i dostarczenie
oswiadczenia wlasciciela psa iz poczuwa sie do zadoscuczynienia oraz
zaswiadczenie o zgnie fretki. Sprawa zostanie skierowana przez policje
do sadu grodzkiego. Wlasciciel bedzie musial zaplacic mandat za
wszystkie zlamane przepisy czyli :
2. Właściciel zobowiązany jest zapewnić pełny nadzór nad zachowaniem
    zwierzęcia.  
3. Właściciel ponosi pełną odpowiedzialność za:                      

    1) szkody wyrządzone przez zwierzę;                
1. W miejscach publicznych  mogą przebywać zwierzęta  wyłącznie  pod
    nadzorem osoby, która jest zdolna do kontroli ich zachowania.  
2. Szczególne obowiązki ciążą na właścicielach psów.                

    Osoby te zobowiązane są do:                                          

    1) zgłoszenia psa do rejestracji  oraz  opłacania  podatku  od  jego
    posiadania;
3) prowadzenia psa na smyczy  oraz  zaopatrzenia go w identyfikator,
    a w przypadku psów dużych bądź agresywnych w kaganiec;

Peuntujac to dostalem informacje ze za zlamanie przepisow jest to
mandat od 500 do 5000 zl. oraz zwrot kosztow za zwierzaka.

Powstrzymam sie od kasliwosci co do niektorych osob. Mam nadzieje,
iz one nie sa przyszlymi prawnikami. Bo to by wolalo o pomste do
nieba. Dam znac juz po sprawie jak wysoki byl wyrok.


28 Sty 2004, 10:04
HaNkA ReDhUnTeR

a nigdy nie slyszalas o zmiazdzeniu organow wewnetrznych bez nawet jednego
zadrasniecia?



Sugerujesz ze tak uznany lekarz jak twierdzi Kazy nie rozpoznalby takiego
czegos?

ze atak tego
psa nie mial zadnego wplywu na smierc tchorza.




widzę mozliwości wyjasnienia tej kwestii. Gdyby bylo tak jak sądzisz to
lekarz mogl zrobic USG czy RTG - zakladam, ze skoro jest lekarzem
renomowanym to powinien miec mozliwosc wykonania takich badan i byc może je
wykonal. W jakis sposob przeciez zdiagnozowal zwierzę. Nie sądzę aby leczyl
je "na piękne oczy" bo przeciez zaordynowal jakieś leki.

HaNkA


28 Sty 2004, 10:15
HaNkA ReDhUnTeR

"Labradory należą do psów dużych.



Nie zapominaj o że tym określenie "psy duze" jest względne.Nie znam
definicji regulującej "pies duzy". Duzy w porównaniu z jamnikiem, maly w
porównaniu z bernardynem czy dogiem.  Moj pies waży dwa razy wiecej co
labrador więc nie uwazam labka za psa duzego. Poza tym we wspomnianej przeze
mnie juz nowelizacji jest jasno powiedziane ze obowiązek chodzenia w kagancu
dotyczy tylko psów ras agresywnych, których wykaz Ci podalam.

Ze tak brzydko napisze preferujesz styl "pustego
szczekania prawniczego" i to na tyle.



Fakt brzydko Ale najczęsciej ludzie przechodzą do inwektyw, gdy brakuje im
argumentów, więc Ci wybaczam:-)) A do "szczekania prawniczego" się
przyzwyczaj. Myślisz, ze jak dojdzie do sprawy sądowej to wlasciciel tamtego
psa, nie wynajmie adwokata, ktory będzie odpieral Twoje żądania?

HaNkA.

Ps. wycinaj posty:-))


28 Sty 2004, 10:36
Leszek

    1) szkody wyrządzone przez zwierzę;



Właściciel pokąsanego przez Twojego agresywnego tchórza skundlonego
labradora  również zgłosi to samo;))
A prowadzenie na smyczy tchórzofretki można by podciągnąć pod:
Art.78.Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do tego, że
staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo
karze nagany.

Peuntujac to dostalem informacje ze za zlamanie przepisow jest to
mandat od 500 do 5000 zl.



No to Cię zbyli.Mandaty są max. do 1000 zł i to przy zbiegu wykroczeń.
Za jedno wykroczenie max.500 zł.
Za puszczanie psa bez smyczy  100 zł.

Pozdr
Leszek


28 Sty 2004, 10:53
bubu

No to Cię zbyli.Mandaty są max. do 1000 zł i to przy zbiegu wykroczeń.
Za jedno wykroczenie max.500 zł.
Za puszczanie psa bez smyczy  100 zł.

Pozdr
Leszek



Błaźnisz się LECHU !!!!!!!!
Mało wiesz !!!!!!!!!!!
Mandat może być do 5000 zł czym byłem sam zaskoczony .


28 Sty 2004, 11:47
kam


Błaźnisz się LECHU !!!!!!!!
Mało wiesz !!!!!!!!!!!
Mandat może być do 5000 zł czym byłem sam zaskoczony .



skąd ta wiedza?
taka może być grzywna orzeczona przez sąd, ale nie mandat

KG


28 Sty 2004, 11:51
kam


Nie zapominaj o że tym określenie "psy duze" jest względne.Nie znam
definicji regulującej "pies duzy". Duzy w porównaniu z jamnikiem, maly w
porównaniu z bernardynem czy dogiem.



nie mylisz "duży" z "większy"?

nowelizacji jest jasno powiedziane ze obowiązek chodzenia w kagancu
dotyczy tylko psów ras agresywnych, których wykaz Ci podalam.



a jakie znaczenie ma ta nowelizacja w tym przypadku?

Fakt brzydko Ale najczęsciej ludzie przechodzą do inwektyw, gdy brakuje im
argumentów, więc Ci wybaczam:-)) A do "szczekania prawniczego" się
przyzwyczaj. Myślisz, ze jak dojdzie do sprawy sądowej to wlasciciel tamtego
psa, nie wynajmie adwokata, ktory będzie odpieral Twoje żądania?



Ciekawe za co...
Ale sąd będzie miał zabawę... ;)

KG


28 Sty 2004, 13:05
ewaf

|     1) szkody wyrządzone przez zwierzę;

Właściciel pokąsanego przez Twojego agresywnego tchórza
skundlonego
labradora  również zgłosi to samo;))
A prowadzenie na smyczy tchórzofretki można by podciągnąć pod:
Art.78.Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do
tego, że
staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 złotych
albo
karze nagany.
Pozdr
Leszek



Ciekawe czy tak samo bedziesz bronił właściciela psa  jak pogryzie np
przebiegające lub przechodzące obok niego Twoje dziecko :/  
Przeciez dziecko tez moze draznic psa np spódniczka która  faluje lub
chłopca który coś niesie. Tez bedziesz ukarany bo dziecko drazni?  
Ciekawe podejscie do pewnych spraw. :/

Zmieniajac temat  fretka mogła dostac szoku w wyniku ataku psa
(przyczyna bezpośrednia).  Dochodzi wtedy do skurczu oskrzeli w
wyniku czego nastapi smierć przez uduszenie. Nie musi być śladów
pogryzienia. Ceny fretki zaleza od  miesiąca zakupu, wieku zwierzęcia,
miejsca zakupu i co najwaznieszcze barwy.  Obecnie ceny sa od 250
do 500 zł za standart a opisywana fretka była dośc nietypowej barwy
gdzie cena rośnie i moze dojść w pewnych sklepach do 600 zł jezeli
jest sprowadzana na zamówienie. Dodac koszty kastracji, szczepienia.
Jezeli bedzie zadana kwota 700-800 wcale nie bedzie to tak bardzo
wygórowana kwota.

U mnie w bloku wisi wywieszka dotyczaca psów i wyraznie na niej jest

smyczy i w kagańcu.


28 Sty 2004, 13:59
Andrzej_K.


[...................]
Ciekawe czy tak samo bedziesz bronił właściciela psa  jak pogryzie np
przebiegające lub przechodzące obok niego Twoje dziecko :/
Przeciez dziecko tez moze draznic psa np spódniczka która  faluje lub
chłopca który coś niesie. Tez bedziesz ukarany bo dziecko drazni?
Ciekawe podejscie do pewnych spraw. :/



Przezorny i kochający rodzic powinien pilnować aby dziecko
nie miało kontaktów z obcymi psami i nie ważne czy to jest
rottweiler czy jamnik. Co prawda bardziej bym obawiał się
jamnika, ale to "rzecz gustu".

Tu nie chodzi  o obronę gryzącego czy gryzionego. Chodzi tylko
o to aby opinie_zdanie były *obiektywne* . W ub. roku rottweiler
zagryzł dziecko które "na skróty" przebiegało przez *jego*
teren_podwórko. Dziecko mieszkało "za płotem" i znało psa.
Przeszło przez płot gdyż ta droga była krótsza do jego domu. Pies
zaatakował i niestety, dziecko z powodu odniesionych ran zmarło.
Nasuwa się pytanie, *kto jest winny* ?, pies który instynktownie
bronił swoje terytorium czy dziecko które biegło po "jego" terenie?.
Jest wielką tragedią iż dziecko zginęło, ale przecież nie można
winić psa który "wykonał swoją pracę". On po to tam był i takie
było jego zadanie.

[...................]
U mnie w bloku wisi wywieszka dotyczaca psów i wyraznie na niej jest

smyczy i w kagańcu.



No i powinny. Ja tak wyprowadzam, ale np. o godz. 5 rano,
gdy ludzie jeszcze śpią puszczam go samopas bez smyczy
i kagańca.


28 Sty 2004, 14:01
HaNkA ReDhUnTeR

jak chcesz to przeliczac na cene "oddam, bo nie wyrobie z tym
gadem", to lekko sie mijasz...



Podałam wartość rynkowa zwierzęcia, nie zaś wartość emocjonalną bo ta jest
niewymierna i przeliczanie jej na pieniądze jest dla mnie obludą. Gdyby ktoś
zabil mi psa to nawet kwota 10x przewyzszająca cenę rynkową psa nie
zastąpilaby mi jego i nie występowałabym o takie "zadośćuczynienie" bo nie
wyobrażam sobie przeliczenia  miłości na zlotówki. czułabym się, jakbym
chciala zarobic na krzywdzie zwierza i własnej tragedii. Ale to ja.

zerknelam w ceny w googlach bo jestem posiadaczką psa i nie orientuję się w
cenach malych zwierząt - sądziłam, ze są one rzędu kilku -kilkunastu
zlotych, z racji swoich gabarytów. Do pomyłki się przyznałam. A jeśli chodzi
o osoby sprzedające zwierzęta, to nie wszyscy pozbywają się ich "bo się
znudzily" czasami ktoś okazuje się być na przyklad alergikiem [ jak to stało
w jednym z owych ogloszen]

HaNkA


28 Sty 2004, 14:08
HaNkA ReDhUnTeR

nie mylisz "duży" z "większy"?



Zalezy jak na to spojrzysz. Dla mnie jamnik jest maly, a np rottweiler duzy.
Większy od jamnika:-) Ale to juz kwestia jak zbudujesz zdanie:-)

a jakie znaczenie ma ta nowelizacja w tym przypadku?



Takie, ze sam zainteresowany przytoczył regulację prawną z której nie wynika
jasno, ze wlascicielka labradora czy mieszanca owego z czyms powinna
prowadzac psa w kagancu. Przymus taki nalozy dopiero wspomniana nowelizacja
ale tez raczej nie w odniesieniu do labkow. Podobne parametry wielkosciowe
ma owczarek szkocki popularnie zwany "Lessie" - jakoś nie wyobrazam sobie
takiego psa w kagancu :-)

Ciekawe za co...



Nie znam jego sytuacji materialnej więc Ci nie powiem :-)

Ale sąd będzie miał zabawę... ;)



Mam nadzieję, ze do tego dojdzie:-) Kocham czytać o takich sprawach:-)

HaNkA


28 Sty 2004, 14:43
kam


Takie, ze sam zainteresowany przytoczył regulację prawną z której nie wynika
jasno, ze wlascicielka labradora czy mieszanca owego z czyms powinna
prowadzac psa w kagancu. Przymus taki nalozy dopiero wspomniana nowelizacja
ale tez raczej nie w odniesieniu do labkow. Podobne parametry wielkosciowe
ma owczarek szkocki popularnie zwany "Lessie" - jakoś nie wyobrazam sobie
takiego psa w kagancu :-)



A niby dlaczego?
Z regulacji, którą podał jasno wynika, że pies ma być duży. Co więcej
jest potrzeba?

KG


28 Sty 2004, 15:29
Marcin


Kolejna sprawa - sam zwrócileś uwagę, ze własciciel tchórza mógł dodatkowo
"nakręcić" psa kopiąc go w pysk:-(. Wlaściciel psa, może to podnieść



jasne, jak Twoj ukochany piesek zacznie gryzc Twoje ukochane dziecko, to
pewnie powiesz swojemu ukochanemu pieskowi, ze mu upieczesz kotlecika
schabowego i zeby przestal zagryzac Twoje ukochane dziecko, bo to nie
ladnie...

marcin


28 Sty 2004, 15:33
Marcin


Dla mnie Twoje stwierdzenia i proby podwarzenia smierci Zeusa raczej
sa watle w porownaniu z zaswiadzczeniem prof. dr hab. Witolda
Janeczka bo to wlasnie on ratowal zwierzaka. I wierz mi, iz jest on
autorytetem we Wroclawiu.



no co Ty? Hanka jest najwiekszym autorytetem w tym i wszystkich innych
wszechswiatach i nawet o czyjejs smierci potrafi sie wyrazic jako
"bzdura wyssana z palca", wiec taki doktorek, to moze jej mowic ktora
noga powinna wstac, a to i po dokladnej analizie metoda Blacka.

marcin


28 Sty 2004, 15:43
Andrzej_K.


[.....................]
jasne, jak Twoj ukochany piesek zacznie gryzc Twoje ukochane dziecko, to
pewnie powiesz swojemu ukochanemu pieskowi, ze mu upieczesz kotlecika
schabowego i zeby przestal zagryzac Twoje ukochane dziecko, bo to nie
ladnie...



Udam, że nie wiem o co Ci chodzi i powiem tak:
...a co za idiota karmi psa *pieczonymi kotletami* ?


28 Sty 2004, 15:48
Marcin


zerknelam w ceny w googlach bo jestem posiadaczką psa i nie orientuję się w
cenach malych zwierząt - sądziłam, ze są one rzędu kilku -kilkunastu
zlotych, z racji swoich gabarytów.



ROTLF! nastepnym razem, kiedy bede kupowal wino w mojej ulubionej
winiarni, powolam sie na Twoj, o Wielka, autorytet i bede oczekiwal, ze
sprzedadza mi wino taniej niz 1,5l Dzban Wina o smaku Wisniowym, z racji
swoich gabarytow oczywiscie....

marcin


28 Sty 2004, 15:49
Marcin


zerknelam w ceny w googlach bo jestem posiadaczką psa i nie orientuję się w
cenach malych zwierząt - sądziłam, ze są one rzędu kilku -kilkunastu
zlotych, z racji swoich gabarytów.



tylko blagam, powiedz, ze nie studiujesz prawa, bo bo jezeli kierujesz
sie taka logika, nie mowiac o innych Twoich cechach, to.....

marcin


28 Sty 2004, 15:51
Marcin


Na marginesie zdecydowanie jestem za przymusowym OC na psy. Ja mam takowe
wykupione na mojego pupila. Gdbyby kiedykolwiek doszło do jakiegos wypadku
roszczenia kierowane są do TU i to ulatwia zycie obu stronom.  Nie jest to
wysoki koszt - rzędu kilkudziesięciu zlotych w skali roku a kwota
ubezpieczenia to 100k.



ale po co? przeciez Twoj piesek jest bardzo lagodny i dobrze ulozony, a
ryzyko, ze cos sie stanie z Twojej/jego winy jest rowne zeru. po co
wydajesz kase na ubezpieczenie???

marcin


28 Sty 2004, 16:10
Jotte

Serdecznie dziękuję, ale jestem pesymistycznie nastawiony.
Leżę i zerkając w monitor układam sobie mówkę_przeprosiny
jaką mu jutro będę musiał powiedzieć. (oby nie)



Nie. Kiedyś u mojego wilka wykryto guza w jamie brzusznej guza większego niż
męska pięść.
Diagnoza: ok 3 miesięcy. Zażądałem operacji wyraźnie zaznaczając, że bez
względu na stan pies ma operację przeżyć (ma być wybudzony).
Guz był nieoperacyjny, pies był silny, operację przeżył.
Diagnoza pooperacyjna: 3-4 tygodnie.
Zastosowałem na własną rękę preparat Tołpy w tabletkach, stopniowo
zwiększałem dawki.
Pies żył jeszcze półtora roku, niemal do końca (miał 13,5 roku) w pełni sił.
Kiedy przed wyjazdem na urlop poszedłem z nim do weterynarza (który go
operował) po obrożę antykleszczową, to ten zbaraniał i wydukał, że był
pewien, że jego już nie ma.
Musisz walczyc.

28 Sty 2004, 17:02
kam


tylko blagam, powiedz, ze nie studiujesz prawa, bo bo jezeli kierujesz
sie taka logika, nie mowiac o innych Twoich cechach, to.....



to?
bo Twoje obawy(?) są całkiem słuszne...

KG


28 Sty 2004, 18:08
Bradb

Ludzie !!!
Spieracie sie tu o jakies "pirdoly" o to czy jamnik jest mniejszy a
doberman wiekszy!! Przeciez nie o to wtym wszystkim chodzi!!
Jezeli nawet odrzucic wszystkie inne sprawy(mniejszy - wiekszy,grozny
czy nie) to jedna jest nie do obalenia; pies powinien sie znajdowac
pod opieka osoby ktora jest wstanie nad nim zapanowac!!!!!
Nie rozumiem co to za pisanie, ze fretka rozdraznila psa czy nie!! to
jakas bzdura! pomijajac przklady z dziecmi, bo tu sprawa bylaby
oczywista (dla mnie jest, ale dla "Innych" jak widac nie), jezeli by to
byla osoba z kotem na rekach i pies zaatakowal by kota, nie osobe ,
ktora pewnie tez by poranil, to tez by bylo rozwazane czy
kot "zachecil" psa czy nie!!! Zaatakowal i juz !! nie widze tu nic co by
podlegalo watpliwosci!!
Nie wspone juz o wypowiedziach Pani H., ktore raczej pasowalyby do
porad dla wlasciciela psa i koncika jak skutecznie wykpic sie od
odpowiedzialnosci, a nie tu.
Na koniec konkluzja juz wczesniej uzyta: zastanowcie sie ludzie co
piszecie, popatrzcie jak wy byscie sie poczuli i pomyslcie jakiej rady
byscie oczekiwali, a nie piszcie o "pirdolach" i nie rozwazajcie rzeczy i
pojec ktore nie maja znaczenia!!!! Takie dyskusje proponuje prowadzic
na "kolku filozoficznym".
Pozdrawiam

PS:Przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji sad kieruje sie opinia
bieglego, lub literatury fachowej, a takowa podaj, ze Ladrador jest
psem DUZYM!!!!!!!!! Jak "ktos" chce sie z tym spierac na
zasadzie "mniejszy od mojego", to .... brak mi slow. Na prawde mam
nadzieje , ze "ta" osoba nie bedzie kiedys roztrzygala o sprawach o
wiele mniej istotnych.


28 Sty 2004, 18:25
HaNkA ReDhUnTeR

ale po co? przeciez Twoj piesek jest bardzo lagodny i dobrze ulozony, a
ryzyko, ze cos sie stanie z Twojej/jego winy jest rowne zeru. po co
wydajesz kase na ubezpieczenie???



Dlatego skarbie, że jestem praworządną obywatelką? W nowelizacji o której
wspominałam jest to juz wymagane, ja po prostu zrobiłam to wczesniej. A ze
kosztuje to grosze - 15zl dla Twojej informacji to jest to niewielka cena,
za swiety spokoj od oszolomów Twojego pokroju.:-))

HaNkA


28 Sty 2004, 18:29
HaNkA ReDhUnTeR

sądziłam, ze są one rzędu kilku -kilkunastu
| zlotych, z racji swoich gabarytów.

tylko blagam, powiedz, ze nie studiujesz prawa, bo bo jezeli kierujesz
sie taka logika, nie mowiac o innych Twoich cechach, to.....



A co tu widzisz nielogicznego? Widziales ceny malych futrzaków? Te, z
którymi sie zetknęlam - chomik, szczur, królik, swinka morska nie
przekraczaly kilkunastu zlotych - AFAIR kroliki oscyluja ok 50zl. Skad niby
u licha mialabym wiedziec ze zwykly tchórz jest rownowartoscia 1/4 jakiegos
rasowego psa?

Zastanawia mnie to Twoje nadużywanie wielokropków, to problem psychiczny czy
nieznajomość znaków przestankowych?:-)

HaNkA


28 Sty 2004, 18:31
HaNkA ReDhUnTeR

to?
bo Twoje obawy(?) są całkiem słuszne...



Dziękuje za pamięc:-) Coraz bardziej podoba mi sie wizja tego zawodu:-))
Będę po 5latach studiów i następnych mękach aplikacyjnych walczyć w sądzie o
200zl więcej za tchórza:-)) Aż warto zakuwać po nocach:-))

HaNkA


28 Sty 2004, 18:35
HaNkA ReDhUnTeR

Spieracie sie tu o jakies "pirdoly"



Takie pierdoły w sądzie mogą okazać się ważne:-))

koncika jak skutecznie wykpic sie od
odpowiedzialnosci,



Koncik to jakies małe konto?:-)) A jeśli chodzi o porady jak sie wykpić od
odpowiedzialności to chyba jestes nowy na grupie:-)) Połowa jak nie więcej
pytań o poradę to własnie pytania jak uniknąc płacenia rachunków, mandatów
etc:-))

Przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji sad kieruje sie opinia
bieglego, lub literatury fachowej, a takowa podaj, ze Ladrador



Nie znam takiej rasy:-) A czy podaje za "Ladrador" jest psem agresywnym?:-))

ze "ta" osoba nie bedzie kiedys roztrzygala o sprawach o
wiele mniej istotnych.



Mniej?:-) Też mam taką nadzieję:-)) Juz bardziej bzdurnej sprawy chyba by
się nie dalo wymyslic:-)

HaNkA


28 Sty 2004, 18:36
HaNkA ReDhUnTeR

Hanka jest najwiekszym autorytetem w tym i wszystkich innych
wszechswiatach



Dziękuję za uznanie:-)) Niestety o Tobie tego samego nie da sie
powiedzieć:-)

HaNkA


28 Sty 2004, 18:40
kam


Dziękuje za pamięc:-) Coraz bardziej podoba mi sie wizja tego zawodu:-))
Będę po 5latach studiów i następnych mękach aplikacyjnych walczyć w sądzie o
200zl więcej za tchórza:-))



Skoro chcesz... Ja tam uważam, że znacznie ciekawsze byłoby przyglądanie
się tym walkom zza stołu po środku. :)

Aż warto zakuwać po nocach:-))

Sesja to się chyba już skończyła...

KG


28 Sty 2004, 19:07
Marcin


Dlatego skarbie, że jestem praworządną obywatelką? W nowelizacji o której
wspominałam jest to juz wymagane, ja po prostu zrobiłam to wczesniej. A ze
kosztuje to grosze - 15zl dla Twojej informacji to jest to niewielka cena,
za swiety spokoj od oszolomów Twojego pokroju.:-))



bzdura. jezeli bylbym przekonany, ze nikt mi nie ukradnie samochodu, ani
nie bede mial zadnego wypadku, ani innego incydentu, to nie wykupilbym
nigdy AC. Twoje wypowiedz to czysta demagogia.

marcin


28 Sty 2004, 19:12
Marcin


A co tu widzisz nielogicznego?



jezeli tego nie rozumiesz, to przykro mi, ale nie potrafie Ci tego
wytlumaczyc, bo to tak, jakbym np. rybie mial wytlumaczyc np. paradoks
Giffena

marcin


28 Sty 2004, 19:14
Marcin



| tylko blagam, powiedz, ze nie studiujesz prawa, bo bo jezeli kierujesz
| sie taka logika, nie mowiac o innych Twoich cechach, to.....

to?
bo Twoje obawy(?) są całkiem słuszne...



aby nie wdawac sie w niepotrzebna nikomu polemike:

to przybedzie nam jeszcze jeden prawnik, ktory bedzie uwazal, ze obiekty
mniejsze powinny byc tansze :)

pozdrawiam
marcin


28 Sty 2004, 19:16
Marcin


Nie znam takiej rasy:-) A czy podaje za "Ladrador" jest psem agresywnym?:-))



ciekawe dlaczego do siebie stosujesz inne zasady niz w stosunku do
innych? cierpisz na brak argumentow merytorycznych, ze czepiasz sie
literowek, czy tez na totalny brak zdolnosci heurystycznych?

marcin


28 Sty 2004, 19:18
Marcin


Dziękuję za uznanie:-)) Niestety o Tobie tego samego nie da sie
powiedzieć:-)



ale ja przynajmniej nie obrazam uczuc innych ludzi w zwiazku z czyjas
smiercia oskarzajac go o to, ze zmysla ten fakt... oczywiscie Ty nie
widzisz w tym problemu, bo nawet nie raczylas przeprosic. to jest
wlasnie Twoj poziom...

dla mnie EOT i mam nadzieje, ze nigdy nie spotkamy sie w "realu".

marcin


28 Sty 2004, 19:35
Robert Tomasik

Ja bym sprawę rozgraniczył na trzy wątki. Wątek pierwszy, to sprawa
odpowiedzialności cywilnej za spowodowaną szkodę materialną. Może to
kontrowersyjne dla Ciebie, ale w tym wypadku przepisy są analogiczne do
uszkodzenia mienia. A zatem należy Ci się zwrot wartości straty. Nie wiem
ile kosztuje tchurzo-fretka, ale w każdym razie na taką kwotę możesz
spokojnie liczyć przed sądem, jeżeli nie dojdzie do ugody pomiędzy Tobą a
właścicielem psa.

Wątek karny. Po pierwsze właścicielka bez wątpienia nie zachowała
należytych środków ostrożności przy trzymaniu psa. A to stanowi
wykroczenie. Po za tym na niektóre rasy trzeba mieć pozwolenie. Tak czy
inaczej ja bym złożył zawiadomienie na policję. Dowodem na niezachowanie
stosownych środków ostrożności jest to, że pies zdołał się jej wyrwać i
zaatakować Ciebie i Twoje zwierze. Co do posiadania zezwolenia, to na

Ostatni wątek, to wątek odszkodowawczy, czyli odszkodowanie dla Ciebie za
stratę przyjaciela i wstrząs psychiczny związany z napaścią. W tym wypadku
jeśli nie dojdziecie do porozumienia z właścicielem zwierzęcia, to
pozostaje sąd. Możesz żądać dowolnej kwoty i zapłacisz od niej wpis sądowy
(8%). Ile uzna sąd za uzasadnione, to już inna sprawa. Propozycja Marcina
mówiąca o 5.000 zł wydaje mi się w miarę rozsądna, ale oceniać to będzie
sąd, a nie ja.


29 Sty 2004, 02:46
Kazy

|     1) szkody wyrządzone przez zwierzę;

Właściciel pokąsanego przez Twojego agresywnego tchórza
skundlonego
labradora  również zgłosi to samo;))
A prowadzenie na smyczy tchórzofretki można by podciągnąć pod:
Art.78.Kto przez drażnienie lub płoszenie doprowadza zwierzę do
tego, że
staje się niebezpieczne, podlega karze grzywny do 1.000 złotych
albo
karze nagany.



W chorym swiecie zyjesz. Czy nie zyjemy  w wolnym kraju? Place takie
same podatki za zwierzaka jak Ci od psow wiec mam prawo wchodzic z
nim na spacer.

| Peuntujac to dostalem informacje ze za zlamanie przepisow jest to
| mandat od 500 do 5000 zl.

No to Cię zbyli.Mandaty są max. do 1000 zł i to przy zbiegu
wykroczeń.
Za jedno wykroczenie max.500 zł.
Za puszczanie psa bez smyczy  100 zł.




Wynik jest taki mandat conajmniej 200 zl za brak kaganca, oraz
kolegiow ds wykroczen od 500-5000 zl.

Pozdr
Leszek



--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


29 Sty 2004, 02:58
Kazy

| "Labradory należą do psów dużych.

Nie zapominaj o że tym określenie "psy duze" jest względne.Nie
znam
definicji regulującej "pies duzy". Duzy w porównaniu z jamnikiem,
maly w
porównaniu z bernardynem czy dogiem.  Moj pies waży dwa razy
wiecej co
labrador więc nie uwazam labka za psa duzego. Poza tym we
wspomnianej przeze
mnie juz nowelizacji jest jasno powiedziane ze obowiązek chodzenia
w kagancu
dotyczy tylko psów ras agresywnych, których wykaz Ci podalam.

| Ze tak brzydko napisze preferujesz styl "pustego
| szczekania prawniczego" i to na tyle.

Fakt brzydko Ale najczęsciej ludzie przechodzą do inwektyw, gdy
brakuje im
argumentów, więc Ci wybaczam:-)) A do "szczekania prawniczego" się
przyzwyczaj. Myślisz, ze jak dojdzie do sprawy sądowej to wlasciciel
tamtego
psa, nie wynajmie adwokata, ktory będzie odpieral Twoje żądania?

HaNkA.

Ps. wycinaj posty:-))



Jak wynajmnie takie adwokata jak Ty, to z mlja checia Ciebie
przegadam a sedzina sie usmieje z Twoich dziecinnych prob
nasladowania prawnika. Mam nadzieje iz jestes na pierwszym roku,
poniewaz to by wszystko tlumaczylo. Natomiast jak juz konczysz studia
i zamierzasz wybierac sie na aplikacje to ... To mozna nazwac obraza
zawodu prawniczego. Nic dziwnego, iz chodza takie opienie o
prawnikach jak najwiekszych halas robia tacy ludzie jak Ty.
Widzialem kiedys fajny obrazek satyryczny. Na nim byla narysowana
rzezba wielkiego penisa, a podpis widnial taki "pomnik lykendowych
prawnikow" albo cos w tym stylu.


29 Sty 2004, 03:38
Leszek

Błaźnisz się LECHU !!!!!!!!
Mało wiesz !!!!!!!!!!!
Mandat może być do 5000 zł czym byłem sam zaskoczony .



Nigdy tak jak Ty swoim postem.
Znajdź i zacytuj ten przepis o mandatach do 5000 zł.

Leszek


29 Sty 2004, 03:41
Leszek

Ciekawe czy tak samo bedziesz bronił właściciela psa  jak pogryzie np
przebiegające lub przechodzące obok niego Twoje dziecko :/



Porównanie dziecka z tchórzofretką wydaj mi się nieco ...głupawe.

Przeciez dziecko tez moze draznic psa np spódniczka która  faluje lub
chłopca który coś niesie. Tez bedziesz ukarany bo dziecko drazni?
Ciekawe podejscie do pewnych spraw. :/



Ile widziałeś w zyciu tchórzofretek chodzących na smyczy? Nie uważasz że
widząc przechodzącego opodal psa nalezało by ją wziąć na rękę?

U mnie w bloku wisi wywieszka dotyczaca psów i wyraznie na niej jest

smyczy i w kagańcu.



Nie znalazłeś nic o tchórzofretkach?? ;)

Pozdr
Leszek


29 Sty 2004, 03:43
Leszek

W chorym swiecie zyjesz. Czy nie zyjemy  w wolnym kraju? Place takie
same podatki za zwierzaka jak Ci od psow wiec mam prawo wchodzic z
nim na spacer.



Płacisz podatek za posiadanie tchórzofretki???
W jakim Ty świecie żyjesz?

Wynik jest taki mandat conajmniej 200 zl za brak kaganca, oraz
kolegiow ds wykroczen od 500-5000 zl.



Nadal Cię zbywają jak dziecko. Kolegiów od paru lat już nie ma.

Pozdr
Leszek


29 Sty 2004, 03:53
Kazy

Nadal Cię zbywają jak dziecko. Kolegiów od paru lat już nie ma.

Pozdr
Leszek



Wiec dalej podtrzymuje zdanie ze prawnicy to ... tylko bardziej
wyszczekani ludzie.
Nie jestem porawnikiem i nie mam zamiaru interesowac sie tym, wiec

prawnicy od siedmiu bolesci prowadzicie jakis slowotok i jeszcze w
dodatku pusty. Wiesz co mi ta sytuacja przypomina?
Nasze kochane kolejne rzady. Krzycza az milo w mediach ale jakos w
czynach tego nie widac
Widz, iz z tej grupy nie dostane konkretnych podpowiedzi co zrobic
dalej.
Po prostu zlozylem doniesienie na policji, nie wiem czy sprawa trafi do
kolegium czy bog wie gdzie jeszcze. Dzielnicowy mnie zapewnil iz
kobeta zaplaci mandat  i jeszcze odszkodowanie przed sadem
grodzkim.
Dla mnie jest on praktykiem i raczej jemu bede sklonny uwierzyc niz
niektorym tutaj pseudo prawnikom czepiajacym sie jakis slowek oraz
interpunkcji a problem jest jeden. Fatk iz pies zagryzl fretke, wlsciciel
nie upilnowal psa, oraz moje roszczenie dotyczace zakupu nowej fretki.

Chyba juz napisze EOT mam nadzieje iz dowiedzie sie co to oznacza


29 Sty 2004, 04:25
Leszek

Po prostu zlozylem doniesienie na policji, nie wiem czy sprawa trafi
do
kolegium czy bog wie gdzie jeszcze. Dzielnicowy mnie zapewnil iz
kobeta zaplaci mandat  i jeszcze odszkodowanie przed sadem
grodzkim.



Więc po co kłamałeś pisząc:

Wynik jest taki mandat conajmniej 200 zl za brak kaganca, oraz
kolegiow ds wykroczen od 500-5000 zl."

Jaki miałeś w tym cel???

Dla mnie jest on praktykiem i raczej jemu bede sklonny uwierzyc niz
niektorym tutaj pseudo prawnikom czepiajacym sie jakis slowek oraz
interpunkcji a problem jest jeden.



Więc po co śmiecisz jeśli uważasz że "praktyk" na posterunku wie lepiej?
Praktyk który pieprzy o mandacie i odszkodowaniu z sądu grodzkiego choć
te dwie rzeczy wzajemnie się wykluczają.

Fatk iz pies zagryzl fretke, wlsciciel
nie upilnowal psa,



A Ty nie upilnowałeś swojego pupila.Wystarczyło wziąć na rękę a nie
obserwować jaki efekt przyniesie konfrontacja psa z tchórzem.Wystarczyła
odrobina wyobraźni.Przez setki lat psy były nagradzane za zabicie
tchórza który nieopatrznie znalazł się w okolicy kurnika. Winny śmierci
swego pupila jesteś sam bo go nie upilnowałeś.Pewnie jak wyszedłbyś z
białą myszką na spacer a zjadłby ją kot to żądałbyś odszkodowania od
właściciela kota;)))

Chyba juz napisze EOT mam nadzieje iz dowiedzie sie co to oznacza



Jesteś dziecinnie rozbrajający. Spójrz na swoje posty. Nawet nie wiesz
że czyjeś podpisy się wycina a chcesz nas zadziwić swoją znajomością
netykiety????Poobserwuj jak inni piszą, jak cytuje się prawidłowo
przycięte posty a dopiero wtedy wróć ze "swoją" mądrością.

Pozdr
Leszek


29 Sty 2004, 04:59
Maciek

ciekawe dlaczego do siebie stosujesz inne zasady niz w stosunku do
innych? cierpisz na brak argumentow merytorycznych, ze czepiasz sie
literowek, czy tez na totalny brak zdolnosci heurystycznych?



Brawo Marcin, z ust mi to wyjales :))))))
Ano mamy (bedziemy mieli ?) "kompetentnych prawnikow"
ze uchowaj Boze :(((


29 Sty 2004, 05:10
bosz





[...]

domagaj sie od niego 5000 za to, ze stracilas ukochanego przyjaciela.
jezeli nie zgodzi sie, to zglos sprawe na plicje. to pewnie kolejny
wlasciciel, ktory twierdzi, ze jego pies jest dobrze ulozony i nikomu
nic nie zrobi.  bez komentarza.



A mimo toskomentuje..

"wlasciciel" psa powinien poniesc wszystkie konsekwencje tego, zenie
dopilnowal psa.
A komentarze o tym co ini woasciciele... sa tyle samo warte co moja
propozycja:

Mlodzi ludzie (a zwlaszcza ci w skorach) powinni chodzic ze zwiazanymi z
tylu rekami i kijem na plecach z takprzywiazana glowa, by nie mogli "z
byka" przylozyc.
Bo dzis ktos powie, ze taki lysy w skorze to przeciez nie musi byc grozny,
a jutro sie dowiemy, ze studnta bejzbolami "zatlukli"

marcin



Boguslaw


29 Sty 2004, 06:17
HaNkA ReDhUnTeR

Skoro chcesz... Ja tam uważam, że znacznie ciekawsze byłoby przyglądanie
się tym walkom zza stołu po środku. :)



Mówisz?:-) Ten wybór dopiero przede mną:-)

Sesja to się chyba już skończyła...



Ze względu na AnGeLa jestem na zaocznych wiec dopiero zaczełam. Koniec
15marca:-))

HaNkA


29 Sty 2004, 06:17
HaNkA ReDhUnTeR

jezeli tego nie rozumiesz, to przykro mi, ale nie potrafie Ci tego
wytlumaczyc,



Wiem, wiem - już się przyzwyczailam, że nie masz nic do powiedzenia:-)

HaNkA


29 Sty 2004, 06:20
HaNkA ReDhUnTeR

Twoje wypowiedz to czysta demagogia.



ROTFL

HaNkA


29 Sty 2004, 06:28
HaNkA ReDhUnTeR

 to z mlja checia Ciebie
przegadam



Przegadać to możesz zonę w kuchni. I to jak Ci pozwoli.

a sedzina sie usmieje z Twoich dziecinnych prob
nasladowania prawnika




samokrytyki.

Nic dziwnego, iz chodza takie opienie o
prawnikach



Dlatego zwrócileś się o poradę na grupę prawniczą?:-))

a podpis widnial taki "pomnik lykendowych
prawnikow" albo cos w tym stylu.



Twój portret wypisz wymaluj, jeśli chcesz sie sam reprezentować w sądzie.
Skądinąd to załosne. Chcesz zarobić na stracie podobno tak ukochanego
zwierzątka, wciągając w to dziecko i żylujesz na prawnika? Dzizus...:-))

HaNkA


29 Sty 2004, 06:34
HaNkA ReDhUnTeR

cierpisz na brak argumentow merytorycznych,



Wydaje mi się bardzo merytoryczne ustalenie, ze mówimy ciągle o tej samej
rasie:-))

HaNkA


29 Sty 2004, 06:36
HaNkA ReDhUnTeR

ale ja przynajmniej nie obrazam uczuc innych ludzi w zwiazku z czyjas
smiercia oskarzajac go o to, ze zmysla ten fakt



Wiesz, siedzisz sobie przed monitorem i anonimowo piszesz co Ci slina na
jezyk przyniesie. Nie widzę powodów aby Ci wierzyc, tym bardziej, ze mimo
moich kilkukrotnych prósb nie podałes zadnych faktów - ograniczajac sie do
pustego slowotoku.

dla mnie EOT



Szkoda bo tak bylo zabawnie:-))

i mam nadzieje, ze nigdy nie spotkamy sie w "realu".



A ja zaluję - dobrej rozrywki nigdy dość:-))

HaNkA


29 Sty 2004, 06:39
Kazy

| a sedzina sie usmieje z Twoich dziecinnych prob
| nasladowania prawnika

tyle
samokrytyki.



Tylko nie zwrocilas uwagi, iz ja nie studiuje prawa tylko Ty. I dziekuje
za potwierdzenie mojej tezy.

| Nic dziwnego, iz chodza takie opienie o
| prawnikach

Dlatego zwrócileś się o poradę na grupę prawniczą?:-))



Bo mam takie zdanie iz jedna czarna owca nie moze zepsuc calego
stada.
| a podpis widnial taki "pomnik lykendowych
| prawnikow" albo cos w tym stylu.

Twój portret wypisz wymaluj, jeśli chcesz sie sam reprezentować w



sądzie.
Patrz wyzej. Ty podobno studiujesz zaocznie wiec masz spotkanie raz
na miesiac moze czasami rzadziej. Wypisz wymaluj Twoj pomnik. Jest
tak jak myslalem.
Skądinąd to załosne. Chcesz zarobić na stracie podobno tak
ukochanego
zwierzątka, wciągając w to dziecko i żylujesz na prawnika? Dzizus...:-



))

zarobic. Zadam jedynie kwoty na zakup nowego zwierzaka wraz ze
wszystkimi jego szczepieniami. To iz wspomnialem, ze mozna
dochodzic strat moralnych nie znaczy, ze tak uczynie przed sadem. Nie
jestem takim materialista w preciwienstwie do Ciebie. Bo pisalas ze nie
bedziesz prowadzic takich spraw za 200 zl (tchorzofretka).
Jestes po prostu zalosna kobieta, ktora nie ma nic wiecej do roboty i
caly bozy dzien siedzi na grupie i klepie w klawiature bzdury udajac
madrego prawnika. Na razie nim nie jestes i zamiast siedziec przed
komputerem wez podreczniki i suie uczy, aby inne osoby ktore beda
potrzebowaly jakas pomoc liczyly na rzetelna informacje. Bo podobno
masz sesje.
Nie zycze Ci powodzienia w sesji a nawet jeszcze chce abys nie zdala
bo nie mam zamiaru miec doczynienia z takim niekompetetnym
prawnikiem.


29 Sty 2004, 07:24
Marcin


| a sedzina sie usmieje z Twoich dziecinnych prob
| nasladowania prawnika

samokrytyki.



kolejny popis intelektu Hanki...

wytlumaczenie dla Hanki, bo z pewnoscia tego nie zrozumie:

w slowach Kazy'iego nie ma samokrytyki. twierdzenie, ze ktos jest

kolejnym dowodem na to, ze nie masz pojecia o logice i prawnikiem
bedziesz dennym.

marcin


29 Sty 2004, 07:29
Gotfryd Smolik news



+ Błaźnisz się LECHU !!!!!!!!
+ Mało wiesz !!!!!!!!!!!
+ Mandat może być do 5000 zł czym byłem sam zaskoczony .
+
+ skąd ta wiedza?
+ taka może być grzywna orzeczona przez sąd, ale nie mandat



IMHO to zależy za co i przez jaki organ ów mandat.
 Czy "za psa" to owszem, mam wątpliwości :), ale np. za zaleganie
ZUSowi można tyle (max.) dostać. A i sprawy skarbowe sięgają
takiego pułapu AFAIK.

pozdrowienia, Gotfryd


29 Sty 2004, 07:29
Gotfryd Smolik news



+ sie taka logika, [...]
+ A co tu widzisz nielogicznego? Widziales ceny malych futrzaków? Te, z
+ którymi sie zetknęlam [...]
+ Skad niby
+ u licha mialabym wiedziec ze zwykly tchórz jest rownowartoscia 1/4 jakiegos
+ rasowego psa?



 Przyznam że TĄ logiką to MNIE powaliłaś.
 Jasne, "nie znam się to powinnam się wypowiadać" ;)
 Znasz może aktywną grupowiczkę z niniejszej grupy która przez ostatnie
dwa tygodnie fakt "mania dziecka i psa naraz" używała jako głównego
argumentu w dyskusjach kategorii "nie znasz się" ??

pozdrowienia, Gotfryd


29 Sty 2004, 07:29
Gotfryd Smolik news





[...]

+ Jest wielką tragedią iż dziecko zginęło, ale przecież nie można
+ winić psa który "wykonał swoją pracę". On po to tam był i takie
+ było jego zadanie.



 OK. Mina przeciwpiechotna również "po to mogła tam być" i również
"tylko wykonać swoje zadanie". AFAIK zaminowanie jest zabronione
i to nie z tytułu zaminowywania jako takiego (pewnikiem Polska
ma podpisane jakoweś umowy m-nar. w tej materii) ale tak "ogólnie".
 Lekko przesadzając chcę sprowokować odpowiedź na pytanie: czy
wobec tego w .pl WOLNO stosować "środki ochrony terenu" które
SKUTECZNIE ów teren chronią (z potencjalną szkodą na zdrowiu
i życiu kogoś kto wtargnie) czy NIE WOLNO ?
 A może nie wolno "tak w ogóle" a wolno "z użyciem psa" - wtedy
z chęcią poznałbym przepis...

[...]

+ No i powinny. Ja tak wyprowadzam, ale np. o godz. 5 rano,
+ gdy ludzie jeszcze śpią puszczam go samopas bez smyczy
+ i kagańca.



 Dla jasności: nie mam zamiaru cię potępiać :), aczkolwiek nie
widzę różnicy między 5 rano a 15 po południu - poza być może
"innymi czynnikami które bierzesz pod uwagę razem z odpowiedzialnością
za zachowanie psa" :)

pozdrowienia, Gotfryd


29 Sty 2004, 07:29
Gotfryd Smolik news


+ http://uchwaly.um.wroc.pl/uchwala_nowe.asp?numer=LII/802/98



OT (TG): wytłumaczcie mi tylko co za sens i logika we wprowadzaniu
"własnego pojęcia właściciela na potrzeby uchwały" ?
 Żeby nie gorzej zamotać niż w Sejmie to robią ?? :
IMHO - powinno być "...jest mowa o:  a) dzierżycielu - w rozumieniu
ustalonym w Kodeksie Cywilnym".
 Wrr.....

pozdrowienia, Gotfryd


29 Sty 2004, 12:55
kam


IMHO to zależy za co i przez jaki organ ów mandat.
 Czy "za psa" to owszem, mam wątpliwości :), ale np. za zaleganie
ZUSowi można tyle (max.) dostać.



mandatu? ZUS go wystawia?

A i sprawy skarbowe sięgają
takiego pułapu AFAIK.



art48§2 kks: Mandatem karnym można wymierzyć karę grzywny w granicach
nieprzekraczających podwójnej wysokości najniższego miesięcznego
wynagrodzenia.
do 5000 zł trochę daleko... ale niech Ci będzie, więcej niz 500 ;)

KG


29 Sty 2004, 13:43
Andrzej Kłos

 OK. Mina przeciwpiechotna również "po to mogła tam być" i również
"tylko wykonać swoje zadanie". AFAIK zaminowanie jest zabronione
i to nie z tytułu zaminowywania jako takiego (pewnikiem Polska
ma podpisane jakoweś umowy m-nar. w tej materii) ale tak "ogólnie".



Jeżeli pamięć mnie nie oszukuje, to Polska jako jeden z czterech krajów
tego świata nie podpisała układu o minach przeciwpiechotnych (tych
najgorszych, co to potem trzeba setek lat żeby je wszystkie wydobyć z ziemi)

andy_nek


29 Sty 2004, 16:33
Leszek


IMHO to zależy za co i przez jaki organ ów mandat.
 Czy "za psa" to owszem, mam wątpliwości :), ale np. za zaleganie
ZUSowi można tyle (max.) dostać. A i sprawy skarbowe sięgają
takiego pułapu AFAIK.



Mówimy o wykroczeniach a nie sprawach skarbowych.

Art. 96. § 1. W postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę w
wysokości do 500 złotych, a w sprawach, w których oskarżycielem
publicznym jest inspektor pracy oraz w wypadku, o którym mowa w art. 9 §
1 Kodeksu wykroczeń - do 1.000 złotych.

Pozdr
Leszek


29 Sty 2004, 16:41
kam


Mówimy o wykroczeniach a nie sprawach skarbowych.



a tam nie ma wykroczeń? :)

KG


29 Sty 2004, 18:07
HaNkA ReDhUnTeR


 Znasz może aktywną grupowiczkę z niniejszej grupy która przez ostatnie
dwa tygodnie fakt "mania dziecka i psa naraz" używała jako głównego
argumentu w dyskusjach kategorii "nie znasz się" ??



Sprawdzilam ceny fretek i podalam granice w jakich się ogłaszają osoby
chcące zbyć fretki. A porównywanie dziecka do tchórza, jak juz ktoś tu

sie w cenie jakiegoś zwierza, a udzielaniu komuś "dobrych" rad w kwestii
wychowania dziecka? Ja taką widzę

HaNkA


29 Sty 2004, 18:15
HaNkA ReDhUnTeR

iz ja nie studiuje prawa tylko Ty.



Tego nie musiałes pisać - to widać.

Bo mam takie zdanie iz jedna czarna owca nie moze zepsuc calego
stada.



Beeee :PP

Zadam jedynie kwoty na zakup nowego zwierzaka wraz ze
wszystkimi jego szczepieniami.



A mi się wydawalo, ze czytałam o kosztach leczenia dziecka. Dziwnym trafem

w którym ktoś otrzymał odszkodowanie za straty moralne.

To iz wspomnialem, ze mozna
dochodzic strat moralnych nie znaczy, ze tak uczynie przed sadem.



Ale wspomniałes o tym, patrz wyżej.

Bo pisalas ze nie
bedziesz prowadzic takich spraw za 200 zl (tchorzofretka).




drugie, rzeczywiscie nie interesowałaby mnie taka sprawa. I być może jestem
materialistką ale przynajmniej nie udaję, ze jest inaczej.

Jestes po prostu zalosna kobieta



A co ja sądzę na Twój temat chyba się domyślasz?:-)))

, ktora nie ma nic wiecej do roboty i
caly bozy dzien siedzi na grupie i klepie w klawiature bzdury



Uważasz, ze masz na to wyłaczność?:-)))

Bo podobno
masz sesje.



I badz spokojny, że ją zdam:-))

Nie zycze Ci powodzienia w sesji a nawet jeszcze chce abys nie zdala



Cóz ja również zyczę Ci wszystkiego najgorszego:-)))

bo nie mam zamiaru miec doczynienia z takim niekompetetnym
prawnikiem.



Badz spokojny:-)) Nie byłoby Cię stać na mnie:-))

HaNkA


29 Sty 2004, 18:16
HaNkA ReDhUnTeR

wytlumaczenie dla Hanki, bo z pewnoscia tego nie zrozumie:



ROTFL, Nie ośmieszaj sie juz bardziej - znasz takie pojęcia jak sarkazm?
Ironia?

HaNkA


29 Sty 2004, 19:20
Marcin

Dnia 2004-01-30 00:16,

| wytlumaczenie dla Hanki, bo z pewnoscia tego nie zrozumie:

ROTFL, Nie ośmieszaj sie juz bardziej - znasz takie pojęcia jak sarkazm?
Ironia?

jak wynika z postow moich i innych ludzi, jedyna osoba, ktora sie
osmieszyla przy okazji tego watku jestes Ty. ale oczywiscie jestes zbyt
zadufana w sobie, aby miec tego swiadomosc...

marcin


30 Sty 2004, 02:24
Kazy

jak wynika z postow moich i innych ludzi, jedyna osoba, ktora sie
osmieszyla przy okazji tego watku jestes Ty. ale oczywiscie jestes
zbyt
zadufana w sobie, aby miec tego swiadomosc...

marcin



Zgadzam sie z tym, ale jak widac do niektorych to nie do ciera. Po
prostu maja bielmo na oczach.


30 Sty 2004, 07:48
Gotfryd Smolik news





[...]

+ "wlasciciel" psa powinien poniesc wszystkie konsekwencje tego, zenie
+ dopilnowal psa.
+ A komentarze o tym co ini woasciciele... sa tyle samo warte co moja
+ propozycja:



 Owszem, ale twój komentarz jest na tyle zdroworozsadkowy
i liberalny (do tego jeszcze JKM też się w tym tonie wypowiadał)

 ;)

pozdrowienia, Gotfryd


30 Sty 2004, 07:48
Gotfryd Smolik news





[...]

+ Jeżeli pamięć mnie nie oszukuje, to Polska jako jeden z czterech krajów
+ tego świata nie podpisała układu o minach przeciwpiechotnych



 Hm... thx za ciekawostkę. Czym to jeszcze można się zaskoczyć !

pozdrowienia, Gotfryd


30 Sty 2004, 07:48
Gotfryd Smolik news



+ IMHO to zależy za co i przez jaki organ ów mandat.
+  Czy "za psa" to owszem, mam wątpliwości :), ale np. za zaleganie
+ ZUSowi można tyle (max.) dostać.
+
+ mandatu? ZUS go wystawia?



 Musiałbym sprawdzić (nie pamiętam) :(
 Może być że też się rozpędziłem i to już grzywna :), aczkolwiek
przekonany byłem że nie.
[...KKS...]

+ do 5000 zł trochę daleko... ale niech Ci będzie, więcej niz 500 ;)



 Ufff.. ;)

pozdrowienia, Gotfryd


30 Sty 2004, 08:30
bosz



[...]
| + "wlasciciel" psa powinien poniesc wszystkie konsekwencje tego, zenie
| + dopilnowal psa.
| + A komentarze o tym co ini woasciciele... sa tyle samo warte co moja
| + propozycja:

 Owszem, ale twój komentarz jest na tyle zdroworozsadkowy
i liberalny (do tego jeszcze JKM też się w tym tonie wypowiadał)

 ;)



No co jana to poradze, ze czasem tak sie wydaje ze Pan Mikke mnie cytuje bez
podania zrodla...

Zwlaszcza, ze ja w glebi duszy ine uznaje ISTNIENIA praw majatkowych
autorskich do wypowiedzi...

Wiec niech cytuje kto chce..

pozdrowienia, Gotfryd



Boguslaw


30 Sty 2004, 19:23
Gotfryd Smolik news



+ Mówimy o wykroczeniach a nie sprawach skarbowych.
+
+ a tam nie ma wykroczeń? :)



 Odmiana wiadomego syndromu ? - "nie wpisane do właściwego
kodeksu to widać nie jest wykroczenie" :)

pozdrowienia, Gotfryd


Plot a zapieniony ze wscieklosci pies
trudny...pies czy sąsiad?
pies bez kaganca a konsekwencje...
Oplaty parkingowe nielegalne
Pistolecik Mk II
Co moze kanar ?
Wazelinuję jakiś sąd
Ta sędzia?
To do Ciebie złodzieju!
Kontrole BSA i tego skutki
Polska krajem bezprawia
Po jakim czasie od zainstnienia przestepstwa mozna zglosic je policji ?
Odp: Odp: Odp
wizyty bez uprzedzenia
Tolerancja kurwa jego mac
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Index
Linki,