11 Paź 1998, 03:00
Darius Jack

Mam pytanie.

Urzad celny sprzedaje na przetargu samochod, w ktorym przebito numery.
Firma organizujaca przetarg pisze, ze samochod na czesci.

Czyli, ze nie mozna zarejestrowac, ale wykorzystac na czesci ( rocznik
starszy).
Pytanie:
co to oznacza na czesci ?

Jezeli urzad celny cos sprzedaje to postepowanie ustalajace wlasciciela
musi byc zakonczone lub umorzone.

Kupujac nawet z przebitymi numerami od UC chyba moge z nim zrobic co
zechce ( a czemu nie ).

A jezeli jednak jedynie na czesci . To
czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
rozbitym samochodzie ???
Samochod jest z lat 80tych (ponad 10 lat) czy to moze byc przyczyna
nierejestrowania ???

Czy jest w Polsce urzad, kancelaria prawna ktora poprowadzi procedure
pomyslnego zarejestrowania tego samochodu ?
I za ile ?
Co mowi na ten temat ustawa ?

Jack




11 Paź 1998, 03:00
Andreas (ORANGE Computers)


Mam pytanie.

Urzad celny sprzedaje na przetargu samochod, w ktorym przebito numery.
Firma organizujaca przetarg pisze, ze samochod na czesci.

Czyli, ze nie mozna zarejestrowac, ale wykorzystac na czesci ( rocznik
starszy).
Pytanie:
co to oznacza na czesci ?



TZN. Bez prawa rejestracji na polskim obszarze celnym.

Jezeli urzad celny cos sprzedaje to postepowanie ustalajace wlasciciela
musi byc zakonczone lub umorzone.



Mozesz byc tylko wlascicielem czesci.

Kupujac nawet z przebitymi numerami od UC chyba moge z nim zrobic co
zechce ( a czemu nie ).

A jezeli jednak jedynie na czesci . To
czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
rozbitym samochodzie ???



Nie mozna przeprowadzic takiej operacji, bo nadwozie nie jest legalnie
wpeowadzone na polski obszar celny

Samochod jest z lat 80tych (ponad 10 lat) czy to moze byc przyczyna
nierejestrowania ???



Art. 81 UKS (Ustawy karno skarbowej) scisle mowi, ze pojazdy i nadwozia
starsze niz 10 lat nie moga byc sprowadzone.

Czy jest w Polsce urzad, kancelaria prawna ktora poprowadzi procedure
pomyslnego zarejestrowania tego samochodu ?
I za ile ?



Nie sadze, aby procedura prawna oplacila sie aby zarejestrowac auto ponad
10 letnie.

Co mowi na ten temat ustawa ?



1.Tabele celne
2.UKS
3.Rozporzadzenie min. Transportu
Jack




11 Paź 1998, 03:00
Darius Jack

| Pytanie:
| co to oznacza na czesci ?

TZN. Bez prawa rejestracji na polskim obszarze celnym.



Ok, ale Urzad Celny wprowadzil ten pojazd na polski obszar celny, gdyz
na nim oferuje ten pojazd na przetargu.

| Jezeli urzad celny cos sprzedaje to postepowanie ustalajace wlasciciela
| musi byc zakonczone lub umorzone.

Mozesz byc tylko wlascicielem czesci.



Ok, czyli osobno silnika, skrzyni biegow, nadwozia .... zawieszen ..

| Kupujac nawet z przebitymi numerami od UC chyba moge z nim zrobic co
| zechce ( a czemu nie ).

| A jezeli jednak jedynie na czesci . To
| czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
| rozbitym samochodzie ???

Nie mozna przeprowadzic takiej operacji, bo nadwozie nie jest legalnie
wpeowadzone na polski obszar celny



Urzad Celny sprzedaje samochody na przetargach od lat i starsze niz 10
lat i nigdy nie bylo problemow z ich rejestracja.

Organizator przetargu powiedzial , ze ma on przebite numery i moze stad
problem.
Ale ten czy inne numery i tak sie pojawia na fakturze sprzedazy +
zdjecia + ocena technicza + opis ...

| Samochod jest z lat 80tych (ponad 10 lat) czy to moze byc przyczyna
| nierejestrowania ???

Art. 81 UKS (Ustawy karno skarbowej) scisle mowi, ze pojazdy i nadwozia
starsze niz 10 lat nie moga byc sprowadzone.



No ale on jest sprowadzony , moze Urzad Celny go zabezpieczyl, moze cos
z nim zrobil, ale UC sprzedaje takich samochodow na przetargach setki.

| Czy jest w Polsce urzad, kancelaria prawna ktora poprowadzi procedure
| pomyslnego zarejestrowania tego samochodu ?
| I za ile ?

Nie sadze, aby procedura prawna oplacila sie aby zarejestrowac auto ponad
10 letnie.



O ile pamietam to nie mzona z zagranicy sprowadzic auto ponad
10-letniego, a rejestrowac mozna i 20 letnie - patrz oferty gieldowe.
Jezeli dotyczy pierwszej rejestracji to tez nie ma sensu, bo ludzie to
kupuja ten zlom na przetargach i rejestruja, trzeba dodac zaglowki
tylnych foteli, katalizator + cos tam i jest ok.

| Co mowi na ten temat ustawa ?

1.Tabele celne
2.UKS
3.Rozporzadzenie min. Transportu

| Jack



Ponowna prosba o wyjasnienie tematu.

Czy nadwozie jest czescia ???
Jest. Podlega umowie k/s.
Czy to znaczy , ze moge/nie moge wykorzystac to nadwozie z tego
samochodu do kompletnie rozbitego samochodu tej marki, ktory jezdzil po
kraju ???

Przeciez na czesci to nie znaczy do rozmontowania i zezlomowania, ale do
rozmontowania i wykorzystania czesci .

Czy ktos zna procedure zobowiazujaca nabywce to zezlomowania nadwozia w
dobrym stanie .
Jezeli juz to Urzad Celny powienien to sprzedac na zlom i palnikiem
zniszczyc nadwozie .

Moze jest na liscie ktos z Urzadu Celnego, Wydzialu Komunikacji

Jack


11 Paź 1998, 03:00
J.F.



| Urzad celny sprzedaje na przetargu samochod, w ktorym przebito numery.
| Firma organizujaca przetarg pisze, ze samochod na czesci.
| Czyli, ze nie mozna zarejestrowac, ale wykorzystac na czesci ( rocznik
| starszy). [..]
| czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
| rozbitym samochodzie ???

Nie mozna przeprowadzic takiej operacji, bo nadwozie nie jest legalnie
wpeowadzone na polski obszar celny



Zaraz - to urzad celny sprzedaje nielegalnie ?
Siedzenia moge sobie uzyc, skrzynie biegow tez, a silnika czy nadwozie
jest nielegalne ?
Cos mi tu smierdzi...

J.




11 Paź 1998, 03:00
Artur Klimek


| Jezeli urzad celny cos sprzedaje to postepowanie ustalajace wlasciciela
| musi byc zakonczone lub umorzone.
| Mozesz byc tylko wlascicielem czesci.
Ok, czyli osobno silnika, skrzyni biegow, nadwozia .... zawieszen ..
| Kupujac nawet z przebitymi numerami od UC chyba moge z nim zrobic co
| zechce ( a czemu nie ).
| A jezeli jednak jedynie na czesci . To
| czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
| rozbitym samochodzie ???
| Nie mozna przeprowadzic takiej operacji, bo nadwozie nie jest legalnie
| wpeowadzone na polski obszar celny



z rozbitego autka zostawiasz blache z numerem reszte nadwozia zdobyta
w przetargu doklejasz... samo panstwo zmusza/zacheca do tego by lamac
prawo.

Organizator przetargu powiedzial , ze ma on przebite numery i moze stad
problem.



wg mnie to idiotyzm by sprzedawac pojazd ktory nosi znamiona popelnionego
na nim przestepstwa, a do takich mozna zaliczyc przebijanie numerów nadwozia
i silnika.
Sytuacja ma sie tak jakby NBP sprzedawalo sfalszowane banknoty za 10%
ich nominalnej wartosci, z prawem uzywania ich tylko w domu! ;-)

wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
albo bez bloku silnika...

Przeciez na czesci to nie znaczy do rozmontowania i zezlomowania, ale do
rozmontowania i wykorzystania czesci .
Czy ktos zna procedure zobowiazujaca nabywce to zezlomowania nadwozia w
dobrym stanie .
Jezeli juz to Urzad Celny powienien to sprzedac na zlom i palnikiem
zniszczyc nadwozie .



co do wszystkich innych skonfiskowanych artykulow UC nie ma zadnych
watpliwosci
i przekazuje je instytucjom panstwowym / spolecznym _nieodplatnie_, lub
po prostu niszczy je, a tylko w stosunku do samochodow stosuje jakas
niezrozumiala polityke i handluje nimi.

pojazdy ktore nielegalnie zostaly wprowadzone na polski obszar celny,
zostaly
skonfiskowane... ponownie sa wprowadzane na polski obszar celny w majestacie
prawa czesto tylko po kosztach oplat za parking.. jesli kupujemy juz
*z wolnej reki*...

celnicy chyba nie maja nic do roboty tylko latami prowadza wiele takich
bzdurnych postepowan karno skarbowych wystarczy spojrzec na parkingi celne.
Jedynymi ktorzy chyba zyskuja na takim dzialaniu UC to sa wlasciciele
parkingow na ktorych taki zlom UC trzyma...

Moze jest na liscie ktos z Urzadu Celnego, Wydzialu Komunikacji
Jack



jesli jest to myslisz ze sie ujawni??????

 Pozdrawiam,

 Artur Klimek
+----------------------------------+
|            ICQ  5800413          |
|----------------------------------+

+----------------------------------+


12 Paź 1998, 03:00
Cezary Daniluk





Może być sprzedany bez prawa rejestracji - czyli tylko na części .
I to tyle .

Pozdrawiam Czarek .


12 Paź 1998, 03:00
Robert Włodarczyk

Witam.
-----------





[ciach]

| A jezeli jednak jedynie na czesci . To
| czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
| rozbitym samochodzie ???

Nie mozna przeprowadzic takiej operacji, bo nadwozie nie jest legalnie
wpeowadzone na polski obszar celny



To niezupelnie tak. Jezeli nadwozie jest sprzedawane przez urzad
celny, to znaczy, ze tym samym jest ono zalegalizowane na polskim
obszarze celnym i jako takie (o ile spelnia wymogi techniczne, ale to
zupelnie inna kwestia) moze byc wykorzystane w innym pojezdzie.

| Samochod jest z lat 80tych (ponad 10 lat) czy to moze byc przyczyna
| nierejestrowania ???

Art. 81 UKS (Ustawy karno skarbowej) scisle mowi, ze pojazdy i nadwozia
starsze niz 10 lat nie moga byc sprowadzone.



Art. 81 u.k.s. wprowadza jedynie SANKCJE za nieprzestrzeganie tego
zakazu, natomiast sam zakaz wprowadzania na polski obszar celny
pojazdow starszych niz okreslony wiek (w przypadku aut osobowych jest
to 10 lat) jest sytuowany w przepisach wykonanwczych do Kodeksu
celnego, a nie w ustawie karnej skarbowej.

[ciach]

Pozdrawiam
rwlodarc

-----------------------------------
Robert Wlodarczyk

-----------------------------------


12 Paź 1998, 03:00
Robert Włodarczyk

Witam.
-----------

| Pytanie:
| co to oznacza na czesci ?

| TZN. Bez prawa rejestracji na polskim obszarze celnym.
Ok, ale Urzad Celny wprowadzil ten pojazd na polski obszar celny, gdyz
na nim oferuje ten pojazd na przetargu.



Nie jest to prawda. Urzad celny niczego nie wprowadza na polski obszar
celny (tak!), a jedynie doprowadza do uregulowania sytuacji prawnej
towaru celnego (pojazdu), ktory juz znajduje sie na naszym obszarze
celnym.

Pojazd wystawiany jest na przetarg zasadniczo w dwoch przypadkach:
1. wowczas, gdy zostal orzeczony przepadek pojazdu na rzecz Skarbu
Panstwa w postepowaniu karnym skarbowym (i to jest sytuacja
najczestsza),
2. wowczas, gdy pojazd zostal zajety na zabezpieczenie naleznosci
panstwowych (tj. cla, akcyzy i podatku VAT), ktore nie zostaly
zaplacone.
Istnieja takze inne mozliwosci wystawienia pojazdu na przetarg (jak na
przyklad zrzeczenie sie pojazdu na rzecz Skarbu Panstwa przed jego
dopuszczeniem do obrotu), lecz wystepuja one stosunkowo rzadko.

[reszta ciach]

Pozdrawiam
rwlodarc

-----------------------------------
Robert Wlodarczyk

-----------------------------------


12 Paź 1998, 03:00
Robert Włodarczyk

Witam.
-----------


z rozbitego autka zostawiasz blache z numerem reszte nadwozia zdobyta
w przetargu doklejasz... samo panstwo zmusza/zacheca do tego by lamac
prawo.



To jest bardzo dobra uwaga, pod warunkiem, ze z gory sie zaklada, ze
kazdy kupujacy auto z przetargu jest (potencjalnym) przestepca.

wg mnie to idiotyzm by sprzedawac pojazd ktory nosi znamiona popelnionego
na nim przestepstwa, a do takich mozna zaliczyc przebijanie numerów nadwozia
i silnika.
Sytuacja ma sie tak jakby NBP sprzedawalo sfalszowane banknoty za 10%
ich nominalnej wartosci, z prawem uzywania ich tylko w domu! ;-)

wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
albo bez bloku silnika...



Jednak pojazdy takie wlasnie nie mialyby oczekiwanej wartosci (czyli
konkretnie tabliczek znamionowych i numerow nadwozia do ponownego
wykorzystania...).

co do wszystkich innych skonfiskowanych artykulow UC nie ma zadnych
watpliwosci
i przekazuje je instytucjom panstwowym / spolecznym _nieodplatnie_, lub
po prostu niszczy je, a tylko w stosunku do samochodow stosuje jakas
niezrozumiala polityke i handluje nimi.



Z przepisow regulujacych te kwestie wynika akurat cos zupelnie
odwrotnego. REGULA jest, ze wszystko to, co moze byc spieniezone, jest
sprzedawane, natomiast WYJATKIEM jest przekazywanie czegos
nieodplatnie albo jego definitywne niszczenie. Dotyczy to nie tylko
urzedu celnego, ale takze innych instytucji (np. urzedu skarbowego). W
tym sensie jest to zrozumiale.

pojazdy ktore nielegalnie zostaly wprowadzone na polski obszar celny,
zostaly
skonfiskowane... ponownie sa wprowadzane na polski obszar celny w majestacie
prawa czesto tylko po kosztach oplat za parking.. jesli kupujemy juz
*z wolnej reki*...

celnicy chyba nie maja nic do roboty tylko latami prowadza wiele takich
bzdurnych postepowan karno skarbowych wystarczy spojrzec na parkingi celne.
Jedynymi ktorzy chyba zyskuja na takim dzialaniu UC to sa wlasciciele
parkingow na ktorych taki zlom UC trzyma...



Postepowania karne skarbowe, tak jak w ogole wszelkie rodzaje
postepowan karnych, maja na celu przede wszystkim UKARANIE sprawcy
przestepstwa lub wykroczenia skarbowego i jezeli cel ten jest
osiagany, to IMHO nie ma tu niczego niezrozumialego. Krotko mowiac te
"bzdurne" postepowania sluza wegzekwowaniu przestrzegania polskiego
prawa, a nie nabijaniu kasy wlascicielom parkingow.

Pozdrawiam
rwlodarc

-----------------------------------
Robert Wlodarczyk

-----------------------------------


12 Paź 1998, 03:00
Robert Włodarczyk

Witam.
-----------

Mam pytanie.

Urzad celny sprzedaje na przetargu samochod, w ktorym przebito numery.
Firma organizujaca przetarg pisze, ze samochod na czesci.

Czyli, ze nie mozna zarejestrowac, ale wykorzystac na czesci ( rocznik
starszy).
Pytanie:
co to oznacza na czesci ?



Dokladnie oznacza to tyle, ze pojazd nie moze byc uzytkowany jako
jedna funkcjonalna calosc, a tylko mozna wykorzystac poszczegolne jego
czesci. Najczesciej na czesci sprzedawane sa samochody z przebitymi
numerami nadwozia i wcale nie dlatego, ze sa starsze niz 10 lat, ale
wlasnie dlatego, ze maja sfalszowany numer nadwozia. Pojazdy takie sa
sprzedawane na czesci, a wiec BEZ PRAWA REJESTRACJI.

Kupujac nawet z przebitymi numerami od UC chyba moge z nim zrobic co
zechce ( a czemu nie ).



A dlatego nie, poniewaz jest on sprzedawany pod warunkiem
wykorzystania na czesci (kto sie z tym nie zgadza, nie musi brac
udzialu w przetargu).

A jezeli jednak jedynie na czesci . To
czy moge uzyc nadwozie z tego samochodu do wykorzystania w innym
rozbitym samochodzie ???



Tak, o ile nadwozie spelnia okreslone wymogi techniczne.

Samochod jest z lat 80tych (ponad 10 lat) czy to moze byc przyczyna
nierejestrowania ???



Pojazd sprzedawany przez urzad celny jest legalizowany na polskim
obszarze celnym. Dlatego tez fakt, ze jest on starszy niz 10 lat nie
powinien w zasadzie przeszkadzac w jego rejestracji, pod warunkiem, ze
taki pojazd spelnia okreslone wymogi techniczne. Jednak z tego co
wiem, praktyka jest rozna w roznych czesciach Polski i gdzieniegdzie
moga wystapic pewne klopoty przy rejestrowaniu z odmowa
zarejestrowania wlacznie (co Wydzial Komunikacji to inny obyczaj...).

Pozdrawiam
rwlodarc

-----------------------------------
Robert Wlodarczyk

-----------------------------------


13 Paź 1998, 03:00
Jarosław Lech


z rozbitego autka zostawiasz blache z numerem reszte nadwozia zdobyta
w przetargu doklejasz... samo panstwo zmusza/zacheca do tego by lamac
prawo.



    Bzdury Wacpan opowiadasz. Nienajomosc prawa nie zwalnia z
odpowiedzialnosci. A postepowanie z pojazdem, w ktorym zakres naprawy
powoduje naruszenie oznakowan identyfikacyjnych (a wiec np. wymiana
elementu nadwozia, na ktorym wybity jest numer identyfikacyjny)
przewiduja odpowiednie przepisy. Niestety nie potrafie w tej chwili
podac ich zrodla. Ogolnie mowia one o tym, ze w takim przypadku
zglaszasz w wydziale komunikacji fakt naprawy, potwierdzony rachunkami
zakupu czesci zamiennych, na przyklad nadwozia z przetargu
organizowanego przez UC, a nastepnie zostajesz skierowany do
upowaznionej przez wojewode stacji obslugi, gdzie zostanie Twojemu
pojazdowi nadany nowy numer identyfikacyjny. I ten nowy numer
identyfikacyjny nie ma nic wspolnego z jakimkolwiek z poprzednich
numerow - Twojego pojazdu naprawionego czy pojazdu/nadwozia, ktore
nabyles.
    Podobnie w przypadku, gdy np. numer identyfikacyjny pojazdu koroduje
w stopniu powodujacym jego nieczytelnosc. Jesli sam "poprawisz" go
sobie, tos kiep, bo narazasz sie na klopoty przy okazji pierwszego
sprawdzenia przez patrol drogowki. W takiej sytuacji (dopelnieniu
wszelkich wczesniejszych formalnosci) numer pojazdu zostaje skasowany w
taki sposob, by pozostawal czytelny, a obok (najogolniej rzecz biorac)
zostaje wybity nowy numer. I na to wszystko "masz papiery".
    Kazdy, kto sam sobie wybija albo poprawia numery, lamie prawo.

wg mnie to idiotyzm by sprzedawac pojazd ktory nosi znamiona
popelnionego
na nim przestepstwa, a do takich mozna zaliczyc przebijanie numerów
nadwozia
i silnika.



    To jest jedna z sytuacji, ktora podlega procedurze wspomnianej
wyzej. Sprzedawany na przetargu pojazd/nadwozie musi miec jakis numer
identyfikacyjny, aby wiadomo bylo, ze to, co podstawiles do wybicia
nowego numeru (po naprawie polegajacej na przelozeniu nadwozia) jest
tym, co kupiles na przetargu. Stary numer zostaje skasowany, a w jego
miejsce wybity nowy. Proste? Kto tu kogo namawia do popelnienia
przestepstwa?

Sytuacja ma sie tak jakby NBP sprzedawalo sfalszowane banknoty za 10%
ich nominalnej wartosci, z prawem uzywania ich tylko w domu! ;-)

wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
albo bez bloku silnika...



    Z prewencyjnego punktu widzenia najlepiej byloby, gdyby w ogole
kasowac taki pojazd. Ale nie chcialbys przypadkiem miec mozliwosci
wymiany Twojego rozbitego wlasnie w wypadku nadwozia na niekoniecznie
nowe, ale za to o kilkadziesiat procent tansze od fabrycznie nowego?

Pozdrawiam,

Artur Klimek



         Lejak


13 Paź 1998, 03:00
Artur Klimek






Witam.

| z rozbitego autka zostawiasz blache z numerem reszte nadwozia zdobyta
| w przetargu doklejasz... samo panstwo zmusza/zacheca do tego by lamac
| prawo.
To jest bardzo dobra uwaga, pod warunkiem, ze z gory sie zaklada, ze
kazdy kupujacy auto z przetargu jest (potencjalnym) przestepca.
| wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
| to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
| albo bez bloku silnika...
Jednak pojazdy takie wlasnie nie mialyby oczekiwanej wartosci (czyli
konkretnie tabliczek znamionowych i numerow nadwozia do ponownego
wykorzystania...).



czyli jednak zakladasz iz kazdy kupujacy z przetargu to kombinator :)))

Z przepisow regulujacych te kwestie wynika akurat cos zupelnie
odwrotnego. REGULA jest, ze wszystko to, co moze byc spieniezone, jest
sprzedawane, natomiast WYJATKIEM jest przekazywanie czegos
nieodplatnie albo jego definitywne niszczenie. Dotyczy to nie tylko
urzedu celnego, ale takze innych instytucji (np. urzedu skarbowego). W
tym sensie jest to zrozumiale.



to dalej nie rozumiem :( jesli samochod ma przebite numery moze byc
wprowadzony na polski obszar celny? przeciez w tym momencie posiada
on wady prawne ktore uniemozliwia jego rejestracje w calosci, nigdy nie
dostanie pierwszego przegladu krajowego. Wg mnie w takiej sytuacji powinien
pojazd byc zlomowany albo rozmontowywany na kawalki. Zwykle takie auta
pochodza z kradziezy, wiec w tym przypadku jak spotkam w polsce swoj
samochod
ktory zostal mi skradziny np. w niemczech i zostaly przebite numery nadwozia
, a potem zostal wprowadzony zgodnie z obowiazujacymi przepisami celnymi
do polski to czyja on jest wlasnoscia??????

Postepowania karne skarbowe, tak jak w ogole wszelkie rodzaje
postepowan karnych, maja na celu przede wszystkim UKARANIE sprawcy
przestepstwa lub wykroczenia skarbowego i jezeli cel ten jest
osiagany, to IMHO nie ma tu niczego niezrozumialego. Krotko mowiac te
"bzdurne" postepowania sluza wegzekwowaniu przestrzegania polskiego
prawa, a nie nabijaniu kasy wlascicielom parkingow.



mowilismy przede wszystkim o autach z przebitymi numerami... co do
sciagania naleznosci skarbu panstwa za zaleglosci w placeniu cla
lub podatkow zgadzam sie z toba, ale nie zgodze sie co do handlowania
samochodami pochodzacymi z przestepstwa, tzn kradzionych lub z przebitymi
numerami.
Pozdrawiam
rwlodarc
Robert Wlodarczyk




14 Paź 1998, 03:00
Artur Klimek






   Bzdury Wacpan opowiadasz. Nienajomosc prawa nie zwalnia z
odpowiedzialnosci. A postepowanie z pojazdem, w ktorym zakres naprawy
powoduje naruszenie oznakowan identyfikacyjnych (a wiec np. wymiana
elementu nadwozia, na ktorym wybity jest numer identyfikacyjny)
przewiduja odpowiednie przepisy. Niestety nie potrafie w tej chwili
podac ich zrodla. Ogolnie mowia one o tym, ze w takim przypadku
zglaszasz w wydziale komunikacji fakt naprawy, potwierdzony rachunkami
zakupu czesci zamiennych, na przyklad nadwozia z przetargu
organizowanego przez UC, a nastepnie zostajesz skierowany do
upowaznionej przez wojewode stacji obslugi, gdzie zostanie Twojemu
pojazdowi nadany nowy numer identyfikacyjny. I ten nowy numer
identyfikacyjny nie ma nic wspolnego z jakimkolwiek z poprzednich
numerow - Twojego pojazdu naprawionego czy pojazdu/nadwozia, ktore
nabyles.



a jak sie ma ten zupelnie nowy numer do systematyki VIN ????
zdaje sie ze dzieki temu numerowi celnicy np niemieccy sprawdzaja
czy auto jest kradzione czy nie... sprobuj takim autem jechac
przez granice. Znajac ich dociekliwosc i zlosliwosc w materii celnej
mozna miec 100% pewnosci ze nie puszcza takiego auta przez granice!
i co mam wozic do tego tlumaczenia zrobione przez tlumacza przysieglego
i sterte dokumentow potwierdzajacych legalnosc takiej operacji?????

   Podobnie w przypadku, gdy np. numer identyfikacyjny pojazdu koroduje
w stopniu powodujacym jego nieczytelnosc.



rewelacja :)) to mozna w ten sposób zalegalizowac kazdy kradziony zlom!
wystarczy potraktowac chemia czesc z wybitym numerem by spowodowac korozje
i nieczytelnosc numeru.... a potem legalnie nabic nowe numery :))))?!

Jesli sam "poprawisz" go
sobie, tos kiep, bo narazasz sie na klopoty przy okazji pierwszego
sprawdzenia przez patrol drogowki.



co do samodzielnego poprawiania zgoda :) ale gdy numer jest nieczytelny
tak jak opisane jest to wyzej, policajski ma prawo mi wtedy zabrac dowod
rejestracyjny? i skierowac na legalne przebicie numerow? ;-)))
oczywiscie na koszt panstwa:)

W takiej sytuacji (dopelnieniu
wszelkich wczesniejszych formalnosci) numer pojazdu zostaje skasowany w
taki sposob, by pozostawal czytelny, a obok (najogolniej rzecz biorac)
zostaje wybity nowy numer. I na to wszystko "masz papiery".
   Kazdy, kto sam sobie wybija albo poprawia numery, lamie prawo.
| Sytuacja ma sie tak jakby NBP sprzedawalo sfalszowane banknoty za 10%
| ich nominalnej wartosci, z prawem uzywania ich tylko w domu! ;-)
| wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
| to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
| albo bez bloku silnika...
   Z prewencyjnego punktu widzenia najlepiej byloby, gdyby w ogole
kasowac taki pojazd.



jak najbardziej jestem za :)

Ale nie chcialbys przypadkiem miec mozliwosci
wymiany Twojego rozbitego wlasnie w wypadku nadwozia na niekoniecznie
nowe, ale za to o kilkadziesiat procent tansze od fabrycznie nowego?



nie, niechcialbym ze wzgledu na ilosc klopotow ktore pojawiaja sie
przy kazdej kontroli drogowej, przy kazdym przekraczaniu granicy.
nie kazdemu sie usmiecha za kazdym razem tlumaczyc iz wszystko to
co zostalo zrobione z miom nadwoziem jest zgodne z polskim prawem.

        Lejak



 Pozdrawiam,

 Artur Klimek
+----------------------------------+
|            ICQ  5800413          |
|----------------------------------+

+----------------------------------+


14 Paź 1998, 03:00
Artur Klimek






   Bzdury Wacpan opowiadasz. Nienajomosc prawa nie zwalnia z
odpowiedzialnosci. A postepowanie z pojazdem, w ktorym zakres naprawy
powoduje naruszenie oznakowan identyfikacyjnych (a wiec np. wymiana
elementu nadwozia, na ktorym wybity jest numer identyfikacyjny)
przewiduja odpowiednie przepisy. Niestety nie potrafie w tej chwili
podac ich zrodla. Ogolnie mowia one o tym, ze w takim przypadku
zglaszasz w wydziale komunikacji fakt naprawy, potwierdzony rachunkami
zakupu czesci zamiennych, na przyklad nadwozia z przetargu
organizowanego przez UC, a nastepnie zostajesz skierowany do
upowaznionej przez wojewode stacji obslugi, gdzie zostanie Twojemu
pojazdowi nadany nowy numer identyfikacyjny. I ten nowy numer
identyfikacyjny nie ma nic wspolnego z jakimkolwiek z poprzednich
numerow - Twojego pojazdu naprawionego czy pojazdu/nadwozia, ktore
nabyles.



a jak sie ma ten zupelnie nowy numer do systematyki VIN ????
zdaje sie ze dzieki temu numerowi celnicy np niemieccy sprawdzaja
czy auto jest kradzione czy nie... sprobuj takim autem jechac
przez granice. Znajac ich dociekliwosc i zlosliwosc w materii celnej
mozna miec 100% pewnosci ze nie puszcza takiego auta przez granice!
i co mam wozic do tego tlumaczenia zrobione przez tlumacza przysieglego
i sterte dokumentow potwierdzajacych legalnosc takiej operacji?????

   Podobnie w przypadku, gdy np. numer identyfikacyjny pojazdu koroduje
w stopniu powodujacym jego nieczytelnosc.



rewelacja :)) to mozna w ten sposób zalegalizowac kazdy kradziony zlom!
wystarczy potraktowac chemia czesc z wybitym numerem by spowodowac korozje
i nieczytelnosc numeru.... a potem legalnie nabic nowe numery :))))?!

Jesli sam "poprawisz" go
sobie, tos kiep, bo narazasz sie na klopoty przy okazji pierwszego
sprawdzenia przez patrol drogowki.



co do samodzielnego poprawiania zgoda :) ale gdy numer jest nieczytelny
tak jak opisane jest to wyzej, policajski ma prawo mi wtedy zabrac dowod
rejestracyjny? i skierowac na legalne przebicie numerow? ;-)))
oczywiscie na koszt panstwa:)

W takiej sytuacji (dopelnieniu
wszelkich wczesniejszych formalnosci) numer pojazdu zostaje skasowany w
taki sposob, by pozostawal czytelny, a obok (najogolniej rzecz biorac)
zostaje wybity nowy numer. I na to wszystko "masz papiery".
   Kazdy, kto sam sobie wybija albo poprawia numery, lamie prawo.
| Sytuacja ma sie tak jakby NBP sprzedawalo sfalszowane banknoty za 10%
| ich nominalnej wartosci, z prawem uzywania ich tylko w domu! ;-)
| wg mnie UC powinien rozbierac taki pojazd na czesci i jesli juz musi
| to niech odsprzedaje ale bez kompletnego nadwozia z przebitymi numerami
| albo bez bloku silnika...
   Z prewencyjnego punktu widzenia najlepiej byloby, gdyby w ogole
kasowac taki pojazd.



jak najbardziej jestem za :)

Ale nie chcialbys przypadkiem miec mozliwosci
wymiany Twojego rozbitego wlasnie w wypadku nadwozia na niekoniecznie
nowe, ale za to o kilkadziesiat procent tansze od fabrycznie nowego?



nie, niechcialbym ze wzgledu na ilosc klopotow ktore pojawiaja sie
przy kazdej kontroli drogowej, przy kazdym przekraczaniu granicy.
nie kazdemu sie usmiecha za kazdym razem tlumaczyc iz wszystko to
co zostalo zrobione z miom nadwoziem jest zgodne z polskim prawem.

        Lejak



 Pozdrawiam,

 Artur Klimek
+----------------------------------+
|            ICQ  5800413          |
|----------------------------------+

+----------------------------------+


15 Paź 1998, 03:00
Jarosław Lech


a jak sie ma ten zupelnie nowy numer do systematyki VIN ????
zdaje sie ze dzieki temu numerowi celnicy np niemieccy sprawdzaja
czy auto jest kradzione czy nie... sprobuj takim autem jechac
przez granice. Znajac ich dociekliwosc i zlosliwosc w materii celnej
mozna miec 100% pewnosci ze nie puszcza takiego auta przez granice!
i co mam wozic do tego tlumaczenia zrobione przez tlumacza przysieglego
i sterte dokumentow potwierdzajacych legalnosc takiej operacji?????



    Sorry Winnetou, nic Ci na to nie poradze, jak chcesz takim autem
jezdzic za grance, to lepiej wozic takie dokumenty. Ale czy to jest
argument na potwierdzenie tezy, ze panstwo (urzad celny) zmusza/zacheca
do przestepstwa?

|    Podobnie w przypadku, gdy np. numer identyfikacyjny pojazdu
koroduje
| w stopniu powodujacym jego nieczytelnosc.

rewelacja :)) to mozna w ten sposób zalegalizowac kazdy kradziony zlom!
wystarczy potraktowac chemia czesc z wybitym numerem by spowodowac
korozje
i nieczytelnosc numeru.... a potem legalnie nabic nowe numery :))))?!



    Jezeli masz nowe (w sensie: dopiero co nabyte) nadwozie, to
powinienes miec dokumenty potwierdzajace zakup (umowa kupna-sprzedazy).
Gdyby wszystko w naszym kraju-baju odbywalo sie jak nalezy, to nie
zarejestrowalbys samochodu po naprawie bez takiego dokumentu i moglbys
go uzyc tylko raz. A wtedy albo numer nie budzi watpliwosci co do jego
oryginalnosci, albo jego czytelnosc jest bez znaczenia, bo i tak
nadawany jest nowy numer.
    A to, czy dolozyles nalezytych staran, zeby nie kupic kradzionego
towaru od nie istniejacej osoby i to, ze bezkarnosc, niekonsekwencja w
egzekwowaniu prawa sprawia, ze ludzie nie czuja obaw przed spisywaniem
fikcyjnych umow - to inna plyta.

    O korodowaniu numerow identyfikacyjnych wspomnialem tylko dlatego,
ze takie sytuacje maja miejsce: nie tylko w miare stare polonezy,
"maluchy", ale i kilkunastoletnie/dwudziestoparoletnie samochody
wszystkich marek - to sie zdarza. Natomiast nikt nie uwierzy ci w "samo
jakos tak zardzewialo" w przypadku nowych samochodow, szczegolnie
solidnych marek. Tym bardziej, ze sztuczna "korozje" mozna rozpoznac
(nie twierdze, ze kazdy ja rozpozna). A i to Ci powiem, ze na przyklad
diagnosci na stacjach obslugi sa na tyle podejrzliwi, ze czesto czepiaja
sie numerow (odmawiajac rejestracji i wzywajac policje), ktore pozniej
okazuja sie byc zupelnie oryginalnymi, tyle ze niestarannie wykonanymi
albo wlasnie tylko skorodowanymi.

    A propos niestarannosci i niemieckich celnikow: na malym wiosennym
pokazie widzialem opla prosto spod igly (prezentowanego przez
autoryzowany salon sprzedazy) ktory mial czesc numeru identyfikacyjnego
podwojna. Pomylkowo wybity numer nie byl nalezycie skasowany, tylko w
koncowej czesci poprawiony, dokladnie w tym samym miejscu. Wyobraz sobie
dyskusje z niemieckimi celnikami, gdyby sprawdzili numery samochodu na
granicy?

| Jesli sam "poprawisz" go
| sobie, tos kiep, bo narazasz sie na klopoty przy okazji pierwszego
| sprawdzenia przez patrol drogowki.

co do samodzielnego poprawiania zgoda :) ale gdy numer jest nieczytelny
tak jak opisane jest to wyzej, policajski ma prawo mi wtedy zabrac
dowod
rejestracyjny? i skierowac na legalne przebicie numerow? ;-)))
oczywiscie na koszt panstwa:)



    O ile sie orientuje:
    jesli skorodowanym numerem zainteresuje sie policjant z drogowki,
"kraweznik" albo diagnosta podczas przegladu rejestracyjnego, to jest
duza szansa, ze zrobi z tego sprawe. Tylko ze po zatrzymaniu samochodu
kto inny te sprawe przejmuje. Jesli bedzie to rozsadny dochodzenoiwiec,
a ty bedziesz mial wiarygodne wyjasnienie, to duza szansa, ze sprawa
zostanie zakonczona, zanim sie na dobre zacznie. Za to jesli w pore
wtraci sie do sprawy "ambitny" prokurator, to malo go beda obchodzily
koszty - skonczy sie na badaniach pojazdu przez ekspertow
kryminalistyki. I opiero po negatywnym wyniku takich badan, jesli numer
zostanie naruszony, powinienes postarac sie o wybicie nowego.
    A czy na koszt panstwa: nigdy o takiej sytuacji nie slyszalem.
Jezeli istnialo uzasadnione podejrzenie nieoryginalnosci numeru, to nie
ma mowy o jakimkolwiek zwrocie kosztow. Dlatego szansa na szybkie
zakonczenie sprawy jest przekonanie dochodzeniowca, ze podejrzenie, na
podstawie ktorego trafiles do niego (caly czas zakladam, ze ktos sie
obiektywnie nieslusznie czepia skorodowanego numeru) jest
nieuzasadnione.

|    Z prewencyjnego punktu widzenia najlepiej byloby, gdyby w ogole
| kasowac taki pojazd.

jak najbardziej jestem za :)

| Ale nie chcialbys przypadkiem miec mozliwosci
| wymiany Twojego rozbitego wlasnie w wypadku nadwozia na niekoniecznie
| nowe, ale za to o kilkadziesiat procent tansze od fabrycznie nowego?

nie, niechcialbym ze wzgledu na ilosc klopotow ktore pojawiaja sie
przy kazdej kontroli drogowej, przy kazdym przekraczaniu granicy.
nie kazdemu sie usmiecha za kazdym razem tlumaczyc iz wszystko to
co zostalo zrobione z miom nadwoziem jest zgodne z polskim prawem.

|         Lejak

Pozdrawiam,

Artur Klimek



    Czyli dzialanie urzedu celnego nie sklania Cie do popelniania
przestepstwa? No to jest nas dwoch :-)

         Lejak


Zderzenie samochodow na stacji BP - czyja wina ? Konkurs dla wytrawnych kierowcow
wypadek samochodowy, 2 piesi - co robic?
Wypadek samochodowy-predkosc i hamowanie
Odszkodowanie po wypadku samochodowym
Czy trupy testowaly moj samochod ?
-> Wypadek samochodowy - pytania
Kłopot z kanarem - prośba o pomoc
Bankructwo osoby fizycznej - dość długie
czy to jest ok ?
bezrobotni
Skowyt komunardów wazelinuję
Spotkanie grupy
Dyskusja o obywatelstwie - nowe wraca!
Zakaz zakładania własnej firmy
Problem z sąsiadem - hałas...
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Index
Linki,