Strona 1 z 21, 2


10 Sty 2008, 06:08
Tom

Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak oni
nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału patologii
ciąży. Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne stresy
w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I niech
mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.

Tom




10 Sty 2008, 06:11
Pietia


Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak oni
nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału patologii
ciąży. Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne stresy
w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I niech
mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.



Może im Hanna z Jolantą nie doniosła kanapek i postanowili zaotrzyć
protest?

10 Sty 2008, 06:25
Misia Puchatka


Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak oni
nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału patologii
ciąży.



A to wina lekarzy?

Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne stresy
w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód.



JEst to pewne rozwiazanie. Zauwaz tylko, ze prowadzi do tego samego -
ewakuacji placówek, gdzi enei ma lekarzy (bo sie zwolnili, strajkuja lub
wyjezdzaja na zachod).

I niech
mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.



A co robia niemorlanego?

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 06:43
Bart Ogryczak


Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak oni
nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału patologii
ciąży. Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne stresy
w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód.



No przeciez te ewakuacje to stad, ze spora ich czesc dokladnie tak
zrobila.

Przeciez to rozwiazanie, które wymyslila dyrekcja to porazka byla. Ci
lekarze, którzy jak to ujales, nie "wypierdolili na zachód", mieliby
pracowac za siebie i tych co "wypierdolili" -- 72h tygodniowo. To ja
przepraszam, ale ostatnie co bym chcial, to aby moja rodzina zajmowal
sie ktos, kto jest w pracy 15h dziennie.




10 Sty 2008, 06:47
Bart Ogryczak


| I niech
| mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
| sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.

A co robia niemorlanego?



Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu!


10 Sty 2008, 06:57
Misia Puchatka



| I niech
| mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
| sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.

| A co robia niemorlanego?

Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu!



No tak. Niemoralne.

Moralne to jest kazac komus pracowac 72 godziny w tugodniu za miske ryzu...

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 07:18
Noel


Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak oni
nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału patologii
ciąży. Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne stresy
w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I niech
mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.



Czy to przeniesienie zagraża bezpośrednio życiu pacjentek i ich
nienarodzonych dzieci?
Czy to przeniesienie jest wymuszone tym, że nie ma pieniędzy na dalszą
opiekę przez ten szpital?

Może to tak łatwo jest pisać zza klawiatury, ale rodziny tych pacjentek
powinny solidarnie się zrzucić na opłacenie bieżącej opieki i zakazać
tej przeprowadzki, skoro lekarzom tylko o pieniądze chodzi a potem
dochodzić zwrotu od NFZ. Przecież pacjent tu jest najważniejszy.


10 Sty 2008, 07:20
Seoman


Jak się lekarzynom nie podobają proponowane
podwyżki to nie wyp** na zachód.



Właśnie to robią, właśnie to robią... Czekamy na zamknięcia kolejnych
szpitali.

Pozdrawiam,
Seoman


10 Sty 2008, 07:21
Misia Puchatka


Czy to przeniesienie zagraża bezpośrednio życiu pacjentek i ich
nienarodzonych dzieci?



Na pewno nie bardziej niz zostawienei ich w tym miejscu bez opieki  lekarzy.

Przecież pacjent tu jest najważniejszy.



HAHAHA :)

To sprawa mniej wiecej jak z fiskusem i WOŚP - z innego watku. Chocby
WOŚP robil piekne rzeczy, w ktorych chodzi i dobro wiuelu ludzi,
pacjentów, niemowlaków - to fiskus nie odpusci i bedzxie rznal
podateczki ;)))))

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 07:24
Misia Puchatka



| Jak się lekarzynom nie podobają proponowane
| podwyżki to nie wyp** na zachód.

Właśnie to robią, właśnie to robią... Czekamy na zamknięcia kolejnych
szpitali.



Nie czekamy :(

Po prostu spełnia się czarny scenariusz. Wszyscy od lat wiedzieli, ze to
jest jedna z opcji finału. NAjgorsza z mozliwych. JEdnoiczesnie kolejni
rzadzacy nie radzili sobie z problelem, zeby nie doszlo do tego typu
sytuacji. JEstesmy, stoimy w obliczu kleski w sluzbie zdrowia.

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 07:26
Pietia



| Jak się lekarzynom nie podobają proponowane
| podwyżki to nie wyp** na zachód.

| Właśnie to robią, właśnie to robią... Czekamy na zamknięcia kolejnych
| szpitali.

Nie czekamy :(

Po prostu spełnia się czarny scenariusz. Wszyscy od lat wiedzieli, ze to
jest jedna z opcji finału. NAjgorsza z mozliwych. JEdnoiczesnie kolejni
rzadzacy nie radzili sobie z problelem, zeby nie doszlo do tego typu
sytuacji. JEstesmy, stoimy w obliczu kleski w sluzbie zdrowia.



Nie kracz, wykaż więcej Zaufania. Uwolnij w sobie energię Polaków!


10 Sty 2008, 07:27
jarek

 To ja
przepraszam, ale ostatnie co bym chcial, to aby moja rodzina zajmowal
sie ktos, kto jest w pracy 15h dziennie.



Rozumiem ze wolisz zeby lekarz zamiast 15h/dobe pracowal 8h/dobe w NFZ a
7h/dobe w NZOZ.
Bo do tego sie to głównie sprowadza.
Ograniczenie do 40h (max 72h) na tydzien daje mozliwosc pracy w NZOZ-ach.
Nikt przecież nie mówi o łącznym czasie.
Watpie zeby lekarz specjalista po 8 godzinnej pracy wracał sobie codziennie
do domu i oglądał teleexpress.


10 Sty 2008, 07:28
Noel


| Przecież pacjent tu jest najważniejszy.

HAHAHA :)

To sprawa mniej wiecej jak z fiskusem i WOŚP - z innego watku.



Dla mnie to następna analogia Raf256.

Bardziej mi tu pasuje sklep i wejście do niego przed godziną zamknięcia
i wypuszczenie mnie po tym, jak zrobię zakupy.

Niech nie przyjmują nowych pacjentek, a te co są niech wypuszczą lub
przeniosą dopiero wtedy, gdy nie będzie żadnego zagrożenia dla ich życia.


10 Sty 2008, 07:30
Misia Puchatka


Uwolnij w sobie energię Polaków!



Dac podwyzki górnikom?

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 08:00
MaLeK

Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu



Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja platne
dodatkowo.
Czytaj ze zrozumieniem


10 Sty 2008, 08:06
Bart Ogryczak


| Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu

Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja platne
dodatkowo.



Och jej. Placa im za nadgodziny. Laskawcy...


10 Sty 2008, 08:07
Bart Ogryczak


|  To ja
| przepraszam, ale ostatnie co bym chcial, to aby moja rodzina zajmowal
| sie ktos, kto jest w pracy 15h dziennie.

Rozumiem ze wolisz zeby lekarz zamiast 15h/dobe pracowal 8h/dobe w NFZ a
7h/dobe w NZOZ.



Nie. Wole, zeby pracowal 8h/dobe w NZOZ i wcale w NFZ.


10 Sty 2008, 08:10
Misia Puchatka

| Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu

| Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja platne
| dodatkowo.

Och jej. Placa im za nadgodziny. Laskawcy...

Nieszczeslwie nadgodziny są dobrowolne. Ale jaja ;)

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 08:12
Bart Ogryczak


Bardziej mi tu pasuje sklep i wejście do niego przed godziną zamknięcia
i wypuszczenie mnie po tym, jak zrobię zakupy.



Och doprawdy? Spróbuj wejsc do sklepu 5 minut przed godzina zamkniecia
o robic zakupy przez 3h.

Niech nie przyjmują nowych pacjentek, a te co są niech wypuszczą lub
przeniosą dopiero wtedy, gdy nie będzie żadnego zagrożenia dla ich życia.



Ale kto niby mialby sie nimi zajmowac?


10 Sty 2008, 08:23
Tom

| Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu

Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja platne
dodatkowo.



Och jej. Placa im za nadgodziny. Laskawcy...

Bez ironii bo nikogo tym nie wzruszasz. Robotnice w ZUS-ie tyrają za
1000-1300 zeta, a może i one by tak zastrajkowały tuż przed przyznaniem
świadczenia emerytalnego tobie albo komuś z twojej rodziny. Inaczej byś
śpiewał.
A może pielęgniarki mają zarabiać tyle miesięcznie co lekarzyny za
niedzielny dyżur z nadgodzinami. Powiadam szczerze, u mnie lekarzyny
straciły szacunek jak priorytetem stała się li tylko wyłącznie kasiora, bo
pacjenci są im potrzebni tylko w prywatnych gabinetach. Gorsi od hien.

Tom


10 Sty 2008, 08:24
Ramonoth

Po raz kolejny lekarzyny potwierdzają, że nie można ich szanować tak jak
oni nie szanują pacjentów. Za chwilę rozpocznie się ewakuacja oddziału
patologii ciąży. Na tym oddziale jak sama nazwa wskazuje kobiety już są po
"przejściach" niejednokrotnie traumatycznych a narażane są na kolejne
stresy w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I
niech mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to
polityki bo sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności
lekarzyn.



I to jest właśnie opinia przeciętnego polskiego pacjenta. Przez wszystkie
lata po wojnie wbito Polakom do łbów, że lekarz sobie zawsze da radę, było
przyzwolenie dla brania łapówek bez podejmowania żadnych prób uczciwego
wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają. Ciekawe czy chciałbyś
uczyć się tyle, ile musi w trakcie swojego życia przeciętny lekarz. Ja nie,
mimo że również muszę się uczyć bardzo dużo.

Lekarz położnik również ma prawo do strajku, onkolog dziecięcy też, to nie
jest kwestia specjalizacji. Wkurwia mnie to gadanie o moralności.

Ciekawe co zrobisz, panie kolego, jak ci wszyscy lekarze, tak jak mówisz,
wyp** na zachód?

Ram


10 Sty 2008, 08:25
Tom

Watpie zeby lekarz specjalista po 8 godzinnej pracy wracał sobie
codziennie do domu i oglądał teleexpress.



po robocie wyłudzają pieniądze w gabinetach prywatnych. I niech nikt nie
mówi żebym się leczył państwowo jak mi się gabinety nie podobają bo to nie
jest wyjście.

Tom


10 Sty 2008, 08:27
Pietia



| Uwolnij w sobie energię Polaków!

Dac podwyzki górnikom?



Nie rób konkurencji Tuskowi.


10 Sty 2008, 08:35
Kajko


po robocie wyłudzają pieniądze w gabinetach prywatnych. I niech nikt nie
mówi żebym się leczył państwowo jak mi się gabinety nie podobają bo to nie
jest wyjście.



WOW. Na czym polega to wyłudzanie? Płacisz lekarzowi, a on każe Ci
usiąść, poczekać, po czym kasę w kieszeń i zmyka?


10 Sty 2008, 08:37
Bart Ogryczak


| Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu

| Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja platne
| dodatkowo.

Och jej. Placa im za nadgodziny. Laskawcy...

Bez ironii bo nikogo tym nie wzruszasz. Robotnice w ZUS-ie tyrają za
1000-1300 zeta,



To niech zmienia prace.

a może i one by tak zastrajkowały tuż przed przyznaniem
świadczenia emerytalnego tobie albo komuś z twojej rodziny. Inaczej byś
śpiewał.



ROTFL. Lekarze nie zastrajkowali. Po prostu nie zgodzili sie pracowac
za darmo.
Ja wiem, ze twoim idolem jest Pol-Pot, ale na szczecie w Europie praca
niewolnicza nie ma racji bytu.


10 Sty 2008, 08:38
Bart Ogryczak


| Watpie zeby lekarz specjalista po 8 godzinnej pracy wracał sobie
| codziennie do domu i oglądał teleexpress.

po robocie wyłudzają pieniądze w gabinetach prywatnych.



Wyludzaja? Ktos ciebie zmusza, zeby im placic?


10 Sty 2008, 08:39
Adam


| Jak się lekarzynom nie podobają proponowane
| podwyżki to nie wyp** na zachód.

Właśnie to robią, właśnie to robią... Czekamy na zamknięcia kolejnych
szpitali.



No widzisz - i właśnie według niego to 'niemoralne'. Nóż się w kieszeni
otwiera. Nawet zrezygnować z pracy się nie da. teraz tylko łańcuch i przykuć
doktora do łóżka, w końcu Państwo go wykształciło, to może teraz za friko
popracować paredziesiąt lat, nie?

Adam


10 Sty 2008, 08:39
Bart Ogryczak


Ciekawe czy chciałbyś
uczyć się tyle, ile musi w trakcie swojego życia przeciętny lekarz.



Czyli wcale? Nie, ja nie chcialbym byc takim tlukiem, jak lekarze ;-P


10 Sty 2008, 09:05
Agnieszka

wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają.



A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? Z moją (wówczas) roczną córką poszłam do
cenionej lekarki dziecięcej, bo miała bardzo wysoką temperaturę (po raz
kolejny w ciągu kilku miesięcy). Lekarka stwierdziła, że nic jej nie jest,
dzieci tak miewają, podać nurofen i będzie wszystko dobrze. 2 godziny
później córka wylądowała w szpitalu z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych.
Tydzień później, po badaniach dowiedziałam się, że ma poważną wadę wrodzoną
nerek i że każdy lekarz dziecięcy przy tak powtarzalnych wysokich
temperaturach powinien się tym zainteresować i zlecić badania, bo jest to
klasyczny objaw właśnie z problemów z nerkami. No to teraz już mam wyjątkową
wiedzę na ten temat. A lekarka przez kilka kolejnych lat, jak tylko mnie
widziała z córką, to brała mnie do gabinetu poza kolejnością, wypisywała
zwolnienia na co tylko chciałam i "wogle". Tylko że ja wolałabym poczekać w
kolejce, a nie przeżyć tego koszmarnego tygodnia w szpitalu.

Agnieszka


10 Sty 2008, 09:06
Seoman


[...]



Chyba jednak troll.

Pozdrawiam,
Seoman


10 Sty 2008, 09:08
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):


groups.com...

| | Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| | przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu

| Podwyzka dotyczyla normatywnego czasu pracy , nadgodziny maja
| platne dodatkowo.

| Och jej. Placa im za nadgodziny. Laskawcy...

Nieszczeslwie nadgodziny są dobrowolne. Ale jaja ;)



No właśnie nie, tu jest haczyk.
Znaczy, nie można już do tego dyżuru zobowiązać, ale dają podwyżkę w
zamian za to, że jednak się zobowiążesz ;)


10 Sty 2008, 09:10
Massai

Noel nastukał(-a):

Niech nie przyjmują nowych pacjentek, a te co są niech wypuszczą lub
przeniosą dopiero wtedy, gdy nie będzie żadnego zagrożenia dla ich
życia.



A jak pozostawienie na oddziale jest zagrożeniem? Bo nie ma kto ich
leczyć?


10 Sty 2008, 09:10
Misia Puchatka


Znaczy, nie można już do tego dyżuru zobowiązać, ale dają podwyżkę w
zamian za to, że jednak się zobowiążesz ;)



Ze co mam sie zobowiazac?

Ze nadgodziny l,eza w gestii dyrektora?

No to pewnie, ze sie zfgadzam, ale nie za taka, a za 2 x wieksza podwyzke ;)

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:11
Massai

Bart Ogryczak nastukał(-a):

| Ciekawe czy chciałbyś
| uczyć się tyle, ile musi w trakcie swojego życia przeciętny lekarz.

Czyli wcale? Nie, ja nie chcialbym byc takim tlukiem, jak lekarze ;-P



Najwyraźniej jednak jesteś...


10 Sty 2008, 09:15
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):

| Znaczy, nie można już do tego dyżuru zobowiązać, ale dają podwyżkę w
| zamian za to, że jednak się zobowiążesz ;)

Ze co mam sie zobowiazac?

Ze nadgodziny l,eza w gestii dyrektora?



No z grubsza tak. Lekarze mogą podpisac opt-out, czyli że dobrowolnie
zgadzają się pracować więcej niż 48 h tygodniowo.
Wtedy można ustawić dyzury tak jak było do tej pory.

No to pewnie, ze sie zfgadzam, ale nie za taka, a za 2 x wieksza
podwyzke ;)



Szczerze? ja nawet za 3x taką bym się nie zgodził. Ale cóż, nie bardzo
mam wyjście.
"Pan jest jeszcze w trakcie specjalizacji? hmmm. to wie pan, jak pan
chce ją skończyć... jak nie będzie kim dyżurów obsadzać, może będzie
trzeba likwidować część oddziałów, redukcje robić... wie pan od kogo
zacznę?"

Nie, to wcale nie jest szantaż ;-), zwyczajne nakreślenie sytuacji...


10 Sty 2008, 09:16
M. Pipko


Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu!



Niech zmienia prace. Nikt im nie karze robic w tym zawodzie jak robotnicom
w ZUSie czy gornikom.


10 Sty 2008, 09:19
Misia Puchatka


Szczerze? ja nawet za 3x taką bym się nie zgodził.



To juz zalezy o jakich pienidzach mówimy :)

Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co
poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :)

Ale cóż, nie bardzo
mam wyjście.
"Pan jest jeszcze w trakcie specjalizacji? hmmm. to wie pan, jak pan
chce ją skończyć... jak nie będzie kim dyżurów obsadzać, może będzie
trzeba likwidować część oddziałów, redukcje robić... wie pan od kogo
zacznę?"

Nie, to wcale nie jest szantaż ;-), zwyczajne nakreślenie sytuacji...



Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz
odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty: "No to
teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A ja mam juz
papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei jest na 100% - bo
deje Wam szanse negocjacji" :)

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:19
Massai

Agnieszka nastukał(-a):

| wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają.

A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? Z moją (wówczas) roczną córką
poszłam do cenionej lekarki dziecięcej, bo miała bardzo wysoką
temperaturę (po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy). Lekarka



yyy.
Znam pewną Agnieszkę, głupia jak but.
Znaczy że wszystkie Agnieszki głupie jak but?


10 Sty 2008, 09:20
Misia Puchatka



| Nie chca za 35% podwyzki pracowac 72h zamiast 48h tygodniowo. To
| przeciez niemoralne! Sprzeczne z idea socjalizmu!

Niech zmienia prace. Nikt im nie karze robic w tym zawodzie jak robotnicom



Ale po co maja zmieniac prace?

Maja prawne uregulowanie 48h tygodniowo. Pasuje im to najwyrazniej.

Ale jak ktos chce, zeby pracowali 72 a nie 48 godzin to niech placi tyle
ile oni chca, bo inaczej nie bedzie mial personelu...

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:24
M. Pipko


Ale jak ktos chce, zeby pracowali 72 a nie 48 godzin to niech placi tyle
ile oni chca, bo inaczej nie bedzie mial personelu...



Toz do tego zmierzam.
Niech zrezygnuja z pracy na panstwowym i zatrudnia sie prywatnie.
Zobaczymy co wtedy zrobi ten ktos.


10 Sty 2008, 09:31
Seoman


No z grubsza tak. Lekarze mogą podpisac opt-out, czyli że dobrowolnie
zgadzają się pracować więcej niż 48 h tygodniowo.
Wtedy można ustawić dyzury tak jak było do tej pory.



Nie da się. Lekarz nie może pracować w ciągu doby więcej, niż 13h. Przy czym
dobę liczy się od momentu zaczęcia odcinka pracy. Czyli - nie da się
kombinować, że część pracy, to jak kończy się jedna doba, a część, jak inna
zaczyna. Będą wachty 12-godzinne.

Pozdrawiam,
Seoman


10 Sty 2008, 09:31
Noel


A jak pozostawienie na oddziale jest zagrożeniem? Bo nie ma kto ich
leczyć?



No dobrze. Przekonałeś mnie.
Przeniesiono pacjentów i zamknięto szpital ze względu na protest lekarzy
i personelu.
Co teraz z lekarzami? Są bez pracy i zamiast 2k brutto lądują na bezrobociu?


10 Sty 2008, 09:32
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):

| Szczerze? ja nawet za 3x taką bym się nie zgodził.

To juz zalezy o jakich pienidzach mówimy :)



Około 1600 brutto.
Czyli 1100 z groszami netto.
Mówi się o 30% podwyżki, będzie niecałe 1500 na rękę.

Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co
poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :)



Dlatego tylko się przyglądam...
Choć może być gorzej - będą specjalizantami łatać dziury. Jak inni
pokażą środkowy palec.
Nie uśmiecha mi się ponad 100h tygodniowo - czyli 4 dyżury w tygodniu...
Dostanę za to 3k... Warte?
IMHO nie.

| Ale cóż, nie bardzo
| mam wyjście.
| "Pan jest jeszcze w trakcie specjalizacji? hmmm. to wie pan, jak pan
| chce ją skończyć... jak nie będzie kim dyżurów obsadzać, może będzie
| trzeba likwidować część oddziałów, redukcje robić... wie pan od kogo
| zacznę?"

| Nie, to wcale nie jest szantaż ;-), zwyczajne nakreślenie
| sytuacji...

Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz
odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty: "No
to teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A ja mam
juz papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei jest na 100%
- bo deje Wam szanse negocjacji" :)



No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.

A z tym biletem...
Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto.
Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów
rocznie - na początek.
Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie.
Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie.
Ale fakt, akurat w Anglii specjalistom bardzo dobrze płacą. Nawet jak
na warunki europejskie.


10 Sty 2008, 09:35
Misia Puchatka


Co teraz z lekarzami? Są bez pracy i zamiast 2k brutto lądują na
bezrobociu?



Tak :)

Z tym, ze to bezrobocie to dla nich gabvinet prywatny. Liczmy srednio 50
zl za wizyte, 8 wizyt dziennie, daje 400 zeta. W tydzien bez
przemeczanai sie 2k brutto. Tydzien pracy i 3 tygodnie wolnego
miesiecznie. ;)))

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:37
Massai

Seoman nastukał(-a):

| No z grubsza tak. Lekarze mogą podpisac opt-out, czyli że
| dobrowolnie zgadzają się pracować więcej niż 48 h tygodniowo.
| Wtedy można ustawić dyzury tak jak było do tej pory.

Nie da się. Lekarz nie może pracować w ciągu doby więcej, niż 13h.
Przy czym dobę liczy się od momentu zaczęcia odcinka pracy. Czyli -
nie da się kombinować, że część pracy, to jak kończy się jedna doba,
a część, jak inna zaczyna. Będą wachty 12-godzinne.



Wiesz, przepisy o ustawowych przerwach już dawno były, a nawet od
momentu uznania dyżuru za czas pracy, bywało tak, że pracowało się
nawet 48 godzin. No, ja tylko 4 razy tak miałem, ale widziałem
stachanowców, którzy co drugi tydzień tak brali.
A dyżur po dniu pracy, i praca na drugi dzień to już był standard.
Czyli jakby nie liczyć - 32 godziny.


10 Sty 2008, 09:38
Misia Puchatka


Około 1600 brutto.
Czyli 1100 z groszami netto.
Mówi się o 30% podwyżki, będzie niecałe 1500 na rękę.



To bedzie mniej niz pomocnik fliziarza dostaje...

| Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co
| poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :)

Dlatego tylko się przyglądam...
Choć może być gorzej - będą specjalizantami łatać dziury. Jak inni
pokażą środkowy palec.



Dlaczego gorzej? JAka płaca taka praca i vice versa - jaka praca taka
płaca. Za specjalistów się płaci wiecej - naturalna kolej rzeczy.

Nie uśmiecha mi się ponad 100h tygodniowo - czyli 4 dyżury w tygodniu...
Dostanę za to 3k... Warte?
IMHO nie.



No jakby nie patrzec malo, ale ty odpracowujesz jalmuzne, pamietaj,
nabierasz doswiadczenia po to, zeby za 2-3 lata dyktowac warunki. Warte?  ;)

| Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz
| odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty: "No
| to teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A ja mam
| juz papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei jest na 100%
| - bo deje Wam szanse negocjacji" :)

No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.



Nie o takie płacenei mi chodzi. Mi raczej chodzi o to, ze musisz placic
2k miesiecznie zeby studiowac.

A z tym biletem...
Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto.
Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów
rocznie - na początek.
Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie.
Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie.
Ale fakt, akurat w Anglii specjalistom bardzo dobrze płacą. Nawet jak
na warunki europejskie.



No ale bedziesz mial wybor i bedziesz mial jak dyskutować z pracodawcą.
Jak ci pracodawca powie 2500 brutto. To mu powiesz zegnam...

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:40
jarek

Nie. Wole, zeby pracowal 8h/dobe w NZOZ i wcale w NFZ.



ale ostatnio zatwierdzone ograniczenia obowiązują (o ile dobrze sie
orientuje) tylko w ramach jednego pracodawcy.
Nikt ci przecież nie moze zabronic pracowac na dwa etaty.

Moim zdaniem to co ostatnio weszło z zycie jest bez sensu, lekarze dalej
będą pracowac ile wlezie, bo kasy nigdy za dużo, z tym ze zamiast siedziec
na dyzurach w szpitalu będą jezdzic po roznych osrodkach zdrowia - a przez
to notorycznie sie spózniac na umówione usługi (zabiegi).

A co do wyboru między NZOZ a NFZ: wolałbym sie leczyc w NFZ - bo tam moja
kasa leci co miesiąc. Ja płace im wiec wymagam usługi za to. Strajk i
odmówienie mi pomocy w takim przypadku podchodzi pod wyłudzenie pieniędzy.
Tylko problemem jest ustalenie odpowiedzialności za niewykonanie usługi


10 Sty 2008, 09:41
Tom

Bez ironii bo nikogo tym nie wzruszasz. Robotnice w ZUS-ie tyrają za
1000-1300 zeta,



To niech zmienia prace.

A wię niech lekarzyny też zmienią pracę, ot niech sprzedają buraki.

a może i one by tak zastrajkowały tuż przed przyznaniem
świadczenia emerytalnego tobie albo komuś z twojej rodziny. Inaczej byś
śpiewał.



ROTFL. Lekarze nie zastrajkowali. Po prostu nie zgodzili sie pracowac
za darmo.

Taa te 11 koła co mają zarabiać to jak za darmo.

Ja wiem, ze twoim idolem jest Pol-Pot, ale na szczecie w Europie praca
niewolnicza nie ma racji bytu.

Pol...co?
Praca niewolnicza i lekarze, nie bredź.

Tom


10 Sty 2008, 09:45
Misia Puchatka


Ja płace im wiec wymagam usługi za to.



No wlkasnie. NFZ jest tak zorganizowane, ze nei bardzo co masz wymagac
;) Masz tylko płacić. Bez zobowiązań.

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:47
Noel


Tak :)

Z tym, ze to bezrobocie to dla nich gabvinet prywatny. Liczmy srednio 50
zl za wizyte, 8 wizyt dziennie, daje 400 zeta. W tydzien bez
przemeczanai sie 2k brutto. Tydzien pracy i 3 tygodnie wolnego
miesiecznie. ;)))



Coś Ty tu mi Misio niczym Tusk Irlandię rysujesz.
To znaczy co? Szyld sobie nad drzwiami umieści i od razu przyjdą ludzie
i będą pieniądze wpychać?
Nie trzeba czasem działalności własnej otworzyć i zderzyć się z
biurokracją niczym z pociągiem pośpiesznym?


10 Sty 2008, 09:48
Agnieszka

Agnieszka nastukał(-a):

| |

| wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają.

| A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? Z moją (wówczas) roczną córką
| poszłam do cenionej lekarki dziecięcej, bo miała bardzo wysoką
| temperaturę (po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy). Lekarka

yyy.
Znam pewną Agnieszkę, głupia jak but.
Znaczy że wszystkie Agnieszki głupie jak but?




ci wybitni już zarabiają dużo, a teraz bój jest o to, żeby wszyscy tyle
zarabiali. Takie "czy się stoi...".

Agnieszka


10 Sty 2008, 09:49
Massai

Noel nastukał(-a):

| A jak pozostawienie na oddziale jest zagrożeniem? Bo nie ma kto ich
| leczyć?

No dobrze. Przekonałeś mnie.
Przeniesiono pacjentów i zamknięto szpital ze względu na protest
lekarzy i personelu.  Co teraz z lekarzami? Są bez pracy i zamiast 2k
brutto lądują na bezrobociu?



hehe, no na bezrobociu.
I zobaczymy kto kogo...
Widzisz, to prosta sprawa - do zapewnienia zgodnej ze standardami
opieki określonej liczbie pacjentów potrzeba określonej liczby lekarzy.

W Niemczech mają półtora raza więcej lekarzy w przeliczeniu na
pacjentów.
Więc albo znajdą sobie pracę w prywatnych placówkach, albo jakaś
rewolucja będzie, albo ludzie się zorientują, że te 250-270 euro
rocznie na obywatela to jednak trochę za mało (Anglicy, francuzi -
około 2000 euro, Niemcy - blisko 3000)...
Stawiam na to drugie - "rewolucja" w postaci wyborów...


10 Sty 2008, 09:51
Tom


WOW. Na czym polega to wyłudzanie? Płacisz lekarzowi, a on każe Ci usiąść,
poczekać, po czym kasę w kieszeń i zmyka?



Wiedziałem że się odezwie jakiś Kokosz czy kajko z podobmyn wpisem
Nie tak dawno brali 50 później 60 teraz już 70 zeta za wizytę, często robią
kilkudziesięciosekundowe USG za 50 zeta wmawiając że bez tego nic nie
zdiagnozują. A wiem że często to dodatkowe badanie jest zwykłym żerowaniem
na niewiedzy nas pacjentów-frajerów.
Wychodzi się z gabinetu zdrowszym o 120 zeta.

Tom

A dostań się do specjalisty państwowo, tak oczywiście ale za 3, 6 a nawet za
9 miesięcy. jest to wymuszanie wizyt w prywatnych gabinetach lekarzyn.

Tom


10 Sty 2008, 09:52
Misia Puchatka


Coś Ty tu mi Misio niczym Tusk Irlandię rysujesz.
To znaczy co? Szyld sobie nad drzwiami umieści i od razu przyjdą ludzie
i będą pieniądze wpychać?
Nie trzeba czasem działalności własnej otworzyć i zderzyć się z
biurokracją niczym z pociągiem pośpiesznym?



Ojacię ;)

No to rzuciles mi kłody pod nogi.

Ciekawe jak powstało do tej pory tyle prywatnych praktyk?

No nic, zalozmy, ze masz racje, zalozmy, ze otwarcie gabinetu trwa dwa
miesiace i kosztuje 4000 złotych. Co ejst przesadzone dosc niezle.

To po pierwszym mmiesiacu pracy im sie zwroci.

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 09:55
Massai

Noel nastukał(-a):

| Tak :)

| Z tym, ze to bezrobocie to dla nich gabvinet prywatny. Liczmy
| srednio 50  zl za wizyte, 8 wizyt dziennie, daje 400 zeta. W
| tydzien bez  przemeczanai sie 2k brutto. Tydzien pracy i 3 tygodnie
| wolnego  miesiecznie. ;)))

Coś Ty tu mi Misio niczym Tusk Irlandię rysujesz.
To znaczy co? Szyld sobie nad drzwiami umieści i od razu przyjdą
ludzie i będą pieniądze wpychać?  Nie trzeba czasem działalności
własnej otworzyć i zderzyć się z biurokracją niczym z pociągiem
pośpiesznym?



Pójdzie do prywatnej przychodni, która w związku z natłokiem pacjentów
(którzy nie będą mieli dostępu do lekarza "na NFZ") będzie własnie
otwierała naraz 3 nowe filie.
Dostanie połowę z 50-60 pln za wizytę.
25-30 pln.
Wizyta to jakieś 20 minut (czasem ustawiają co 15 minut).
4 pacjentów na godzinę, 100 pln za godzinę.
Etat, 40h tygodniowo.
Puste godziny - 20%.
Czyli letko - za etat, jakieś 13k pln. - 40% podatku ;-) więc pewnie
firmę założy, i będzie płacił 20.
A zabiegowcy - wyjadą...


10 Sty 2008, 09:55
jarek

No wlkasnie. NFZ jest tak zorganizowane, ze nei bardzo co masz wymagac ;)
Masz tylko płacić. Bez zobowiązań.



Z chęcią bym zrezygnował z płacenia składki zdrowotnej i wszystkiego co sie
tyczy leczenia - ostatnio byłem u lekarza ponad rok temu - nie licząc wizyt
prywatnych.
Jak sobie policze ile rocznie wydaje na te składki to sie by troche
uzbierało. A tak moja kasa leci na rencistów i emerytow ktorzy sobie chodza
do przychodni czasami bez potrzeby.
Jakby babka jedna z drugą musiała zaplacic, chociazby symbolicznie to by
ruch w SP ZOZ-ach spadł o polowe.


10 Sty 2008, 09:57
Massai

Agnieszka nastukał(-a):

| Agnieszka nastukał(-a):

| |

| | wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają.

| A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? Z moją (wówczas) roczną córką
| poszłam do cenionej lekarki dziecięcej, bo miała bardzo wysoką
| temperaturę (po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy). Lekarka

| yyy.
| Znam pewną Agnieszkę, głupia jak but.
| Znaczy że wszystkie Agnieszki głupie jak but?

tym, że ci wybitni już zarabiają dużo, a teraz bój jest o to, żeby
wszyscy tyle zarabiali. Takie "czy się stoi...".



Stwierdziłaś że tej wyjątkowej wiedzy lekarze nie posiadają... podając
przykład jednej lekarki.

A co do drugiego. Wybitni nie zarabiają "dużo". Zarabiają tak jak może
zarobić lekarz innych krajach europejskich.


10 Sty 2008, 09:59
Misia Puchatka


A zabiegowcy - wyjadą...



Albo trafia do osrodkow, ktore beda szykowac sale zabiegowe - w zwiazku
z brakiem takowych w ramach NFZ. Prywatne male kliniki i szpitale
zatrudnia specjalistow. Nastepnie podpisza kontrakty z NFZ na czesciowa
odplatnosc i przejma klientow, ktorzy zaplaca troche, a troche z NFZ.

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:02
Misia Puchatka


| No wlkasnie. NFZ jest tak zorganizowane, ze nei bardzo co masz wymagac ;)
| Masz tylko płacić. Bez zobowiązań.

Z chęcią bym zrezygnował z płacenia składki zdrowotnej i wszystkiego co sie
tyczy leczenia - ostatnio byłem u lekarza ponad rok temu - nie licząc wizyt
prywatnych.



JA powiedzmy zdrowotna moge placic, majac w uwadze skomplikowane
leczenie. Jednak chcialbym miec mozliwosc wyboru - komu place. Oraz
konkretna umowe co mi sie nlezy w ramach tego.

Najchetniej nieplacilbym rentowoemerytalnej czesci, bo ona jest najwieksza.

Jak sobie policze ile rocznie wydaje na te składki to sie by troche
uzbierało. A tak moja kasa leci na rencistów i emerytow ktorzy sobie chodza
do przychodni czasami bez potrzeby.



babci rozrywki odmawiasz? :

Jakby babka jedna z drugą musiała zaplacic, chociazby symbolicznie to by
ruch w SP ZOZ-ach spadł o polowe.



hehehe

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:03
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):

| Około 1600 brutto.
| Czyli 1100 z groszami netto.
| Mówi się o 30% podwyżki, będzie niecałe 1500 na rękę.

To bedzie mniej niz pomocnik fliziarza dostaje...



Tiaa
"Panie to 5 razy to co ja biorę za wizytę!
- Jak jeszcze pracowałem w szpitalu, też tyle dostawałem"...

| Ale w sumie podwyzka 2x wobec tego co bylo, za tyle samo pracy co
| poprzednio to rysuje sie raczej "lepije" niz "gorzej" :)

| Dlatego tylko się przyglądam...
| Choć może być gorzej - będą specjalizantami łatać dziury. Jak inni
| pokażą środkowy palec.

Dlaczego gorzej? JAka płaca taka praca i vice versa - jaka praca taka
płaca. Za specjalistów się płaci wiecej - naturalna kolej rzeczy.



Ci co moga olać, pójśc na prywatę, wyjechać - zostawią.
Zostaną leśne dziadki i młodzi. I nimi trzeba będzie pozalepiać dziury.

| Nie uśmiecha mi się ponad 100h tygodniowo - czyli 4 dyżury w
| tygodniu...  Dostanę za to 3k... Warte?
| IMHO nie.

No jakby nie patrzec malo, ale ty odpracowujesz jalmuzne, pamietaj,
nabierasz doswiadczenia po to, zeby za 2-3 lata dyktowac warunki.
Warte?  ;)



Szczerze? Się zobaczy za te 2-3 lata.
12 lat temu, jak byłem na pierwszym roku, to mówiło się wśród studentów
"jak my będziemy kończyć studia, to już na pewno będą normalne pensje"
Dochtory w szpitalach się tylko usmiechali, i pod nosem mówili "tiaa,
jak ja studiowałem 10 lat temu, też tak mówiliśmy"...

| Cóż. No ale powiedzmy - za studia nie placiles, panszczyzne musisz
| odrobic. Odrobisz panszczyzne i bedziesz mial w reku swoje atuty:
| "No to teraz panie Dyr. Wyzyskiwaliscie mnei przez tylel lat. A
| ja mam juz papier w rece i bilet do londynu. Ale to jeszcze nei
| jest na 100% - bo deje Wam szanse negocjacji" :)

| No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.

Nie o takie płacenei mi chodzi. Mi raczej chodzi o to, ze musisz
placic 2k miesiecznie zeby studiowac.



No zaraz, nie zauważyłem żeby prawnicy musieli na dziennych płacić.
Gość po politechnice musi robić za półdarmo przez 5-6 lat żeby móc
normalnie zawód wykonywać? Też nie płaci.


10 Sty 2008, 10:07
Noel


Noel nastukał(-a):

| Tak :)

| Z tym, ze to bezrobocie to dla nich gabvinet prywatny. Liczmy
| srednio 50  zl za wizyte, 8 wizyt dziennie, daje 400 zeta. W
| tydzien bez  przemeczanai sie 2k brutto. Tydzien pracy i 3 tygodnie
| wolnego  miesiecznie. ;)))

| Coś Ty tu mi Misio niczym Tusk Irlandię rysujesz.
| To znaczy co? Szyld sobie nad drzwiami umieści i od razu przyjdą
| ludzie i będą pieniądze wpychać?  Nie trzeba czasem działalności
| własnej otworzyć i zderzyć się z biurokracją niczym z pociągiem
| pośpiesznym?

Pójdzie do prywatnej przychodni, która w związku z natłokiem pacjentów
(którzy nie będą mieli dostępu do lekarza "na NFZ") będzie własnie
otwierała naraz 3 nowe filie.
Dostanie połowę z 50-60 pln za wizytę.
25-30 pln.



Podoba mi się i Twoja Irlandia.
A co się stanie, jak nagle przybędzie masa bezrobotnych lekarzy i pojawi
się konkurencja? I z tych 25-30 PLN za wizytę zrobi się 10.
Ludzi nie stać na leczenie i z byle kaszlem nie będą już chodzić do
lekarza, by dać 60 PLN za poradę w stylu kupienia Gripexu w kiosku.
Kliniki będą prywatne, zniknie płaszcz OZZL i taki lekarz nawet
zastrajkować nie będzie mógł.


10 Sty 2008, 10:08
Massai

Tom nastukał(-a):

A dostań się do specjalisty państwowo, tak oczywiście ale za 3, 6 a
nawet za 9 miesięcy. jest to wymuszanie wizyt w prywatnych gabinetach
lekarzyn.



Hehe, już dziś na wizytę zapraszam. Tylko proszę przynieść z NFZ papier
zę zapłacą za tę wizytę. Bo na razie się zdeklarowali na 100
miesięcznie, a pan jesteś 542 w kolejce.

Masz równo pod sufitem?


10 Sty 2008, 10:09
Misia Puchatka


Tiaa
"Panie to 5 razy to co ja biorę za wizytę!
- Jak jeszcze pracowałem w szpitalu, też tyle dostawałem"...



Ano wlasnie ;)

Tyle, ze potem sie okazuje, ze przychodzi fliziarz do lekarza i placi
120 za wizyte ;)

| No jakby nie patrzec malo, ale ty odpracowujesz jalmuzne, pamietaj,
| nabierasz doswiadczenia po to, zeby za 2-3 lata dyktowac warunki.
| Warte?  ;)

Szczerze? Się zobaczy za te 2-3 lata.



Plany trza miec ;)

12 lat temu, jak byłem na pierwszym roku, to mówiło się wśród studentów
"jak my będziemy kończyć studia, to już na pewno będą normalne pensje"
Dochtory w szpitalach się tylko usmiechali, i pod nosem mówili "tiaa,
jak ja studiowałem 10 lat temu, też tak mówiliśmy"...



No i? :)

| Nie o takie płacenei mi chodzi. Mi raczej chodzi o to, ze musisz
| placic 2k miesiecznie zeby studiowac.

No zaraz, nie zauważyłem żeby prawnicy musieli na dziennych płacić.



No i?

Od razu po studiach zarabiają góry złota?

Gość po politechnice musi robić za półdarmo przez 5-6 lat żeby móc
normalnie zawód wykonywać?



Mniej wiecej tak. Do czasu az sie nauczy ;)

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:11
Misia Puchatka


A co się stanie, jak nagle przybędzie masa bezrobotnych lekarzy i pojawi
się konkurencja?



Bedzie fajnie. Konkurencja stabilizuje ceny.

Kliniki będą prywatne, zniknie płaszcz OZZL i taki lekarz nawet
zastrajkować nie będzie mógł.



I luz. Bardzo luz. Bo jak mu si enie spodoba kwota brutto,
to sie zwolni ;)

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:11
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):

| A zabiegowcy - wyjadą...

Albo trafia do osrodkow, ktore beda szykowac sale zabiegowe - w
zwiazku z brakiem takowych w ramach NFZ. Prywatne male kliniki i
szpitale zatrudnia specjalistow. Nastepnie podpisza kontrakty z NFZ
na czesciowa odplatnosc i przejma klientow, ktorzy zaplaca troche, a
troche z NFZ.



Na razie nie ma takiej opcji -na to częściowe płacenie.
Masz kontrakt, pacjent na nfz - nie wolno ci brać dopłat.
A co do prywatnych szpitali - nikt normalny nie zainwestuje takiej kasy
w coś co za trzy lata będzie trzeba zwijać.
Bo nawet dajmy na to Tusk uwolni ubezpieczenia, zrobi mały koszyk...
I co? za 4 lata pooooleeeci, tak że nawet piasku z krateru nikt nie
zobaczy.
Przyjdzie lepper i wprowadzi od nowa państwowy szajs.


10 Sty 2008, 10:12
Agnieszka

Stwierdziłaś że tej wyjątkowej wiedzy lekarze nie posiadają... podając
przykład jednej lekarki.



Nie kłam. Zapytałam, czy posiadają, a nie stwierdziłam, że nie posiadają.
Jak posiadają, to zarabiają, w Polsce albo na wyspach. Jak nie posiadają, to
się zapisują do związków i lansują w mediach oraz olewają pacjentów, których
przyjęli na oddział.

Agnieszka


10 Sty 2008, 10:13
Tom

| A dostań się do specjalisty państwowo, tak oczywiście ale za 3, 6 a
| nawet za 9 miesięcy. jest to wymuszanie wizyt w prywatnych gabinetach
| lekarzyn.

Hehe, już dziś na wizytę zapraszam. Tylko proszę przynieść z NFZ papier
zę zapłacą za tę wizytę. Bo na razie się zdeklarowali na 100
miesięcznie, a pan jesteś 542 w kolejce.

Masz równo pod sufitem?



A co mnie NFZ płacę składki na lekarzyny to wymagam, tylko od
kogo...lekarzyny mają nasze zdrowie w du**. Dla nich tylko kasa kasa kasa!

Tom


10 Sty 2008, 10:17
Pietia


| A dostań się do specjalisty państwowo, tak oczywiście ale za 3, 6 a
| nawet za 9 miesięcy. jest to wymuszanie wizyt w prywatnych gabinetach
| lekarzyn.

| Hehe, już dziś na wizytę zapraszam. Tylko proszę przynieść z NFZ papier
| zę zapłacą za tę wizytę. Bo na razie się zdeklarowali na 100
| miesięcznie, a pan jesteś 542 w kolejce.

| Masz równo pod sufitem?

A co mnie NFZ płacę składki na lekarzyny to wymagam, tylko od
kogo...lekarzyny mają nasze zdrowie w du**. Dla nich tylko kasa kasa kasa!



Kapitalisci :(


10 Sty 2008, 10:20
Misia Puchatka


A co mnie NFZ płacę składki na lekarzyny to wymagam, tylko od
kogo...



A kto gwarantuje ci, ze w zamian za to, ze placisz masz dostac?

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:20
Tom

!

Kapitalisci :(



Sraliści, powtarzam nie podobają się im zarobki niech spadają. W Bułgarii
czy Rumunii też są lekarze specjaliści, którzy za proponowane Polakom stawki
wymienią polskie lekarzyny z pocałowaniem ręki.

Tom


10 Sty 2008, 10:18
Misia Puchatka


Na razie nie ma takiej opcji -na to częściowe płacenie.
Masz kontrakt, pacjent na nfz - nie wolno ci brać dopłat.



Ale to si emoze zmienic. "W zwiazku z aktem prawny bla bla wprowadza sie
odplatnosc zabiegow. W naszym szpitalu NFZ pokrywa 30% kosztow zabiegow
wyciecia wyrostka (300 złotych). Pacjent zobowiazany jest pokrych
pozostale 70% (700 złotych). Jesli pacjent jest ubezpieczony w prywatnym
ubezpieczycielu XXYY to ubezpieczyciel poktrywa te 700 złotych".

A co do prywatnych szpitali - nikt normalny nie zainwestuje takiej kasy
w coś co za trzy lata będzie trzeba zwijać.



Powiem ci tak - w Krakowie od wielu lat dziala prywatny szpital. Ludzie
zabijaja sie, zeby tam trafic. Kiedys czesc zabiuegow byla finansowana z
NFZ. Np. porody za darmo, ale porody w wodzie za odplatnoscia.

Tak im sie zle wiedzie, ze ... postanowili rozszerzyc dzialalnosc i
skredytowali zakup budynkow i... powstaje wielki prywatny szpital.

Bo nawet dajmy na to Tusk uwolni ubezpieczenia, zrobi mały koszyk...
I co? za 4 lata pooooleeeci, tak że nawet piasku z krateru nikt nie
zobaczy.



Bo takie rzeczy jak prywatne inwestycje planuje sie na lata, i to co
bedzie za 4 lata to juz 6 lat temu uruchomiono.

Przyjdzie lepper i wprowadzi od nowa państwowy szajs.



A ludzie majac wybor dalej beda woleli zaplacic i miec, niz nie placic i
moze miec.

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 10:23
Tom


| A co mnie NFZ płacę składki na lekarzyny to wymagam, tylko od kogo...

A kto gwarantuje ci, ze w zamian za to, ze placisz masz dostac?



Idź do sklepu, zapłać za towar a sprzedawca ci go zabierze tuż za kasą.
Ta moja analogia to ad voce twojej tezy.

Tom


10 Sty 2008, 10:26
Pietia


!

| Kapitalisci :(

Sraliści, powtarzam nie podobają się im zarobki niech spadają. W Bułgarii
czy Rumunii też są lekarze specjaliści, którzy za proponowane Polakom stawki
wymienią polskie lekarzyny z pocałowaniem ręki.



Znaczy opłaci się im się przenieść z Rumunii do Warszawy czy Gdańska,
opłacić tam mieszkanie, koszty, wysłać jeszcze kasę do rodziny za 1200
zł? Jak to zrobi?


10 Sty 2008, 10:38
Tom

Znaczy opłaci się im się przenieść z Rumunii do Warszawy czy Gdańska,
opłacić tam mieszkanie, koszty, wysłać jeszcze kasę do rodziny za 1200
zł? Jak to zrobi?



Zawsze mogą dożebrać na ulicy.

Tom


10 Sty 2008, 10:32
masti

Dnia pięknego 2008-01-10 o 16:13:53 osobnik zwany Tom wystukał:

| A dostań się do specjalisty państwowo, tak oczywiście ale za 3, 6 a
| nawet za 9 miesięcy. jest to wymuszanie wizyt w prywatnych gabinetach
| lekarzyn.

| Hehe, już dziś na wizytę zapraszam. Tylko proszę przynieść z NFZ papier
| zę zapłacą za tę wizytę. Bo na razie się zdeklarowali na 100
| miesięcznie, a pan jesteś 542 w kolejce.

| Masz równo pod sufitem?

A co mnie NFZ płacę składki na lekarzyny to wymagam, tylko od
kogo...



od tego komu płacisz. Skarż się NFZtowi, że nie chce leakrzowi zapłacić.

lekarzyny mają nasze zdrowie w du**. Dla nich tylko kasa kasa
kasa!



a ty pracujesz za darmo? Czy jak Ci szef powie, żebyś został po godzinach
to chcesz kasę za nadgodziny?


10 Sty 2008, 10:40
Pietia


| Znaczy opłaci się im się przenieść z Rumunii do Warszawy czy Gdańska,
| opłacić tam mieszkanie, koszty, wysłać jeszcze kasę do rodziny za 1200
| zł? Jak to zrobi?

Zawsze mogą dożebrać na ulicy.



Zawsze możesz poprosić zebraka, żeby Cie zoperował, nie? Czy dalej
podtrzymujesz, że "przyjadą" i "z pocałowaniem ręki? :)


10 Sty 2008, 13:12
Massai

Tom nastukał(-a):

!

| Kapitalisci :(

Sraliści, powtarzam nie podobają się im zarobki niech spadają. W
Bułgarii czy Rumunii też są lekarze specjaliści, którzy za
proponowane Polakom stawki wymienią polskie lekarzyny z pocałowaniem
ręki.



Masz stare informacje, zarówno rumuńscy lekarze jak i bułgarscy
zarabiają LEPIEJ u siebie. I to nie "proporcjonalnie" czy "w
odniesieniu do kosztów życia". Dostają więcej - po zwykłym przeliczeniu
na euro.
Powiedzieć ci coś jeszcze śmieszniejszego? Białoruscy lekarze zarabiają
ciut LEPIEJ niż polscy...


10 Sty 2008, 13:23
Adam Płaszczyca


w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I niech
mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.



Jakiej moralności? Oni nie chcą pracowac za takie marne pieniądze i
nie pracują. Finał.

10 Sty 2008, 13:24
Massai

Misia Puchatka nastukał(-a):

| Na razie nie ma takiej opcji -na to częściowe płacenie.
| Masz kontrakt, pacjent na nfz - nie wolno ci brać dopłat.

Ale to si emoze zmienic.



Zmieni się albo i nie zmieni.
Wiesz kiedy była mowa o prywatnych ubezpieczeniach? juz 2001.
Więcej, brałem mały udział w przymiarce do wykupienia bydgoskiego
szpitala przez pewną firmę.

Jak się okazało że prywatnych ubezpieczeń nie będzie - firma popukała
się w czoło i w te pędy wycofała.

| A co do prywatnych szpitali - nikt normalny nie zainwestuje takiej
| kasy w coś co za trzy lata będzie trzeba zwijać.

Powiem ci tak - w Krakowie od wielu lat dziala prywatny szpital.
Ludzie zabijaja sie, zeby tam trafic. Kiedys czesc zabiuegow byla
finansowana z NFZ. Np. porody za darmo, ale porody w wodzie za
odplatnoscia.



Hehe, w Kielcach też jest. Działa jako NZOZ. Przęjęła go spółka
pracowników.
Teraz ledwie dyszą, bo wcześniejsze długi, które miasto miało spłacić,
jakoś spłacone nie zostały.
Ale fakt - to patologia.

Tak im sie zle wiedzie, ze ... postanowili rozszerzyc dzialalnosc i
skredytowali zakup budynkow i... powstaje wielki prywatny szpital.



No, jeden dwa, 10 szpitali prywatnych. Wiosny nie czyni.
Wyobrażasz sobie skalę takich inwestycji?
W Warszawie też jest, nawet kilka... robią tylko zabiegi wymagające
maksymalnie kilkudniowego pobytu. I przy komplikacjach odsyłają do
państwowego.

Prywatyzacja istniejących może być tylko pierwszym krokiem. Wiesz jak
działa wiele sprywatyzowanych przedsiębiorstw.
Na razie mówią o przekształceniu ich w spółki. Ale nie prywatne, tylko
z zachowaniem własności samorządu.
Chybotliwa ta kładka nad przepaścią, ale lepsza chybotliwa niż "duży
krok naprzód".

| Bo nawet dajmy na to Tusk uwolni ubezpieczenia, zrobi mały koszyk...
| I co? za 4 lata pooooleeeci, tak że nawet piasku z krateru nikt nie
| zobaczy.

Bo takie rzeczy jak prywatne inwestycje planuje sie na lata, i to co
bedzie za 4 lata to juz 6 lat temu uruchomiono.



Ano, na lata.
Ciężko wymyślec biznes który po 4 latach się zwróci - szczególnie taki,
który wymaga 200 - 300 mln inwestycji w infrastrukturę.

| Przyjdzie lepper i wprowadzi od nowa państwowy szajs.

A ludzie majac wybor dalej beda woleli zaplacic i miec, niz nie
placic i moze miec.



Chciałbym w to wierzyć.
Niestety, dzięki krótkim 18 latom demokracji w Polsce, odnoszę coraz
silniejsze wrażenie, że 99% społeczeństwa to bezrobotni popegierowi
alkoholicy.


10 Sty 2008, 13:31
Misia Puchatka


Misia Puchatka nastukał(-a):

| Na razie nie ma takiej opcji -na to częściowe płacenie.
| Masz kontrakt, pacjent na nfz - nie wolno ci brać dopłat.

| Ale to si emoze zmienic.

Zmieni się albo i nie zmieni.




Wiesz kiedy była mowa o prywatnych ubezpieczeniach? juz 2001.



Od tego czasu troche napięcie wzrosło ;)

Więcej, brałem mały udział w przymiarce do wykupienia bydgoskiego
szpitala przez pewną firmę.

Jak się okazało że prywatnych ubezpieczeń nie będzie - firma popukała
się w czoło i w te pędy wycofała.



Nie dziwi nic. Prywatny przedsiebiorca robi inwestycje po to,zeby
zarobic, a nie zeby dokładać do biznesu.

| Powiem ci tak - w Krakowie od wielu lat dziala prywatny szpital.
| Ludzie zabijaja sie, zeby tam trafic. Kiedys czesc zabiuegow byla
| finansowana z NFZ. Np. porody za darmo, ale porody w wodzie za
| odplatnoscia.

Hehe, w Kielcach też jest. Działa jako NZOZ. Przęjęła go spółka
pracowników.
Teraz ledwie dyszą, bo wcześniejsze długi, które miasto miało spłacić,
jakoś spłacone nie zostały.



No bo widac nei mieli wprawy w robieniu biznesów i nie wiedzieli,ze
politrycy mówią kłamstwa.

| Tak im sie zle wiedzie, ze ... postanowili rozszerzyc dzialalnosc i
| skredytowali zakup budynkow i... powstaje wielki prywatny szpital.

No, jeden dwa, 10 szpitali prywatnych. Wiosny nie czyni.
Wyobrażasz sobie skalę takich inwestycji?



Tak. To są duże inwestycje. Ale mozna je zrobić i jeszcze zarobić.
Wystarczy zmienic p[anstwowe (niczyje) na prywatne (czyjes). I od razu -
albo pada i zdycha bo nierentowne, albo magicznie robi sie rentowne i
zarabia.

Chciałbym w to wierzyć.



No ale tera zjuz placa. Te wszystkie lapowki do kieszeni lekarzy. Zeby
mimo "ubezpieczenia" operacja jednak odbyla sie w tym tygodniu i sie
udała. A nie odbyła sie za 8 miesiecy....

Niestety, dzięki krótkim 18 latom demokracji w Polsce, odnoszę coraz
silniejsze wrażenie, że 99% społeczeństwa to bezrobotni popegierowi
alkoholicy.



:(((((((((((((((

Misia Puchatka


10 Sty 2008, 13:41
Tom

Masz stare informacje, zarówno rumuńscy lekarze jak i bułgarscy
zarabiają LEPIEJ u siebie. I to nie "proporcjonalnie" czy "w
odniesieniu do kosztów życia". Dostają więcej - po zwykłym przeliczeniu
na euro.
Powiedzieć ci coś jeszcze śmieszniejszego? Białoruscy lekarze zarabiają
ciut LEPIEJ niż polscy...



No tak zapewne masz dokładne dane z tych krajów...

Tom

A w Korei płn to dopiero lekarze zarabiają.


10 Sty 2008, 13:42
Tom

a ty pracujesz za darmo? Czy jak Ci szef powie, żebyś został po godzinach
to chcesz kasę za nadgodziny?



Ale jak ja będę miał fochy to nikt z tego powodu nie będzie narażony na
utratę życia.

Tom


10 Sty 2008, 13:46
Massai

Agnieszka nastukał(-a):

| Stwierdziłaś że tej wyjątkowej wiedzy lekarze nie posiadają...
| podając przykład jednej lekarki.

Nie kłam. Zapytałam, czy posiadają, a nie stwierdziłam, że nie
posiadają.
| A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? (...)
| No to teraz już mam wyjątkową wiedzę na ten temat.



Nie wykręcaj kota ogonem.
"Ja tylko pytam".
ech...
"Czy nie jest tak że Agnieszka maltretuje swoje dziecko? Ja tylko
pytam!"

Jak posiadają, to zarabiają, w Polsce albo na wyspach. Jak
nie posiadają, to się zapisują do związków i lansują w mediach oraz
olewają pacjentów, których przyjęli na oddział.




Ech, dziecinada.
Cóż tym zdaniem chciałaś powiedzieć? Coś konkretnego, czy tylko tak po
babsku "bo ja musze mieć ostatnie zdanie"?
To okej, masz ostatnie zdanie.

Rozwodzić się o tym, że nawet jak ma wiedzę to zarabia tak samo jak ten
co wiedzy nie ma. Bo mowa o szpitalach, państwowej służbie zdrowia.
Nie ma żadnych sporów, żądań płacowych w prywatnej.
Ale mi się nie chce.

I tacy ludzie właśnie, o takich nie podpartych niczym poglądach,
decydują m.in. o służbie zdrowia. Bo niczym jest jedno czy nawet
parorazowe doświadczenie.

A co do związków zawodowych, sporów zbiorowych...
Wiele osób mówi - to niech się zwolnią, jak im pensje nie odpowiadają,
a nie strajkują.

NIE MA STRAJKU. NIE MA. NIKT NIE STRAJKUJE W SŁUŻBIE ZDROWIA.
Jasne?
Lekarze jedynie zagrozili, że się zwolnią, jak nie dostaną podwyżek.
Zbiorowo, a jakże - bo nie są idiotami, wiedzą, że dyrektor ma tylko
taką kasę jaką dostanie do NFZ-tu. A NFZ ma tylko taką jaką mu
przydzieli rząd.

Komentarze? "nieodpowiedzialni, pazerni! tylko kasakasakasa!" że
sparafrazuję Toma.

Cały wic polega na tym, że to jest właśnie odpowiedzialne.
Zobacz alternatywę - po cichu, bez rozgłosu, zaczyna się zwalniać cały
biały personel. szurszur. Po paru miesiącach zostaje 1/3 stanu.
Media nie robią wokół tego szumu.
Tylko nagle się okazuje, że zabieg to za 4 lata. Że o dziwo na zapalony
wyrostek umierają ludzie, bo nie ma kto zoperować. Że z wypadku jedzie
człowiek i jedyne co dostanie to zimny kompres, bo nawet nie ma kto
wkłucia założyć. Że wczesna diagnostyka nowotworów to coś o czym tylko
piszą w książkach.

A tak - zrobił sie dym, szum, jest czas żeby negocjować, nie dopuścić
do sytuacji dramatycznej.


10 Sty 2008, 13:57
Massai

Tom nastukał(-a):

| Masz stare informacje, zarówno rumuńscy lekarze jak i bułgarscy
| zarabiają LEPIEJ u siebie. I to nie "proporcjonalnie" czy "w
| odniesieniu do kosztów życia". Dostają więcej - po zwykłym
| przeliczeniu na euro.
| Powiedzieć ci coś jeszcze śmieszniejszego? Białoruscy lekarze
| zarabiają ciut LEPIEJ niż polscy...

No tak zapewne masz dokładne dane z tych krajów...



Dokładne to może nie, ale cos wiem na ten temat - rozmawiałem z paroma
o ich zarobkach.
W odróżnieniu od ciebie.
Na ten przykład rok temu przyjechała do nas grupa pielęgniarek z
Ukrainy. Bo brakuje. Na rozmowy, ocenę warunków pracy etc. Taka
pilotażowa wizyta. Delegacja z ichniego związku zawodowego pielęgniarek.
Wszystko było fajnie, do czasu gdy usłyszały że te stawki, o których
mowa, to w złotówkach, nie w euro.
W 3 godziny się spakowały i wróciły do siebie.
"Na Ukrainie płacą więcej, nie ma o czym rozmawiać" - cały komentarz.
Już nawet nie mówię w Rosji.
Tam zwykły lekarz zarabia od 3000 baksów w górę. No, w Moskwie, na
prowincji jest trochę gorzej...

Tom

A w Korei płn to dopiero lekarze zarabiają.



To jest jakiś pomysł, tylko u nich cholera ciężko paszport dostać.
I pytanie co z językiem.

Zrozum, w żadnym cywilizowanym kraju lekarze nie zarabiają połowy czy
2/3 średniej krajowej.
Zazwyczaj jest to 2 średnie - lub więcej.
Nigdzie też nie ma tak "płaskich" zarobków.


10 Sty 2008, 14:09
Art

W 3 godziny się spakowały i wróciły do siebie.
"Na Ukrainie płacą więcej, nie ma o czym rozmawiać" - cały komentarz.
Już nawet nie mówię w Rosji.
Tam zwykły lekarz zarabia od 3000 baksów w górę. No, w Moskwie, na
prowincji jest trochę gorzej...



W Smoleńsku lekarz zarabia 6000 Rubli
czynsz za mieszkanie 80 metrów wynosi 3000 Rubli
1 $ to około 27 Rubli


10 Sty 2008, 14:15
Massai

Noel nastukał(-a):

| Pójdzie do prywatnej przychodni, która w związku z natłokiem
| pacjentów (którzy nie będą mieli dostępu do lekarza "na NFZ")
| będzie własnie otwierała naraz 3 nowe filie.
| Dostanie połowę z 50-60 pln za wizytę.
| 25-30 pln.

Podoba mi się i Twoja Irlandia.
A co się stanie, jak nagle przybędzie masa bezrobotnych lekarzy i
pojawi się konkurencja? I z tych 25-30 PLN za wizytę zrobi się 10.



No, niechby nawet 10. Z pocałowaniem ręki wezmą.
Teraz od nfz laryngologczna poradnia przyszpitalna, jedna z lepszych w
Warszawie, dostaje 13 pln za poradę. Z tego leki, które trzeba podac na
miejscu, sterylizacja sprzętu etc. utrzymanie budynku, światło,
ogrzewanie. To kosztuje tyle samo - czy prywatna przychodnia czy
państwowa.
Liczyli to kiedyś i wychodzi, że na pensję lekarza i pielęgniarki
(jedna na trzy gabinety) idzie jakieś 20 procent. 3 pln.
Że skala? Hehe, kontrakt dostali taki że przyjmują 10-12 pacjentów
dziennie. 4 dni w tygodniu.
W samego sylwestra wyczerpali limit na prawie cały styczeń. Na jednym z
gabientów chcieli wywiesić "urazy od fajerwerków".

Bo NFZ nie ma więcej kasy.
Byle przychodnia na mieście przyjmuje więcej.

Kliniki będą prywatne, zniknie płaszcz OZZL i taki lekarz nawet
zastrajkować nie będzie mógł.



Zaraz, a gdzie jest strajk? Oprócz kopalni?
A co do płaszczu OZZL - niby czemu miałby zniknąć?
Zdaje się trzeba 3 pracowników żeby założyć zakładową komórkę...


10 Sty 2008, 14:21
Massai

Art nastukał(-a):

| W 3 godziny się spakowały i wróciły do siebie.
| "Na Ukrainie płacą więcej, nie ma o czym rozmawiać" - cały
| komentarz.  Już nawet nie mówię w Rosji.
| Tam zwykły lekarz zarabia od 3000 baksów w górę. No, w Moskwie, na
| prowincji jest trochę gorzej...

W Smoleńsku lekarz zarabia 6000 Rubli
czynsz za mieszkanie 80 metrów wynosi 3000 Rubli
1 $ to około 27 Rubli



Ano - prowincja.
Hm. To tylko 220 dolarów...
kurka, przy takiej pensji 80-metrowe mieszkanie... fajnie...
czyli 650pln...
Może by przyjechał... Rosjanie mają dobrych lekarzy, przynajmniej ci
których znam. Tylko oni to coś lepiej zarabiali, specjalista
neurochirurg w Moskwie - prawie 4500 dolców.
Tyle że pewnie jak już taki zdecyduje się wyjechać, to raczej nie po to
żeby u nas zarobić 2 razy tyle, tylko po to żeby u Niemców czy Anglików
- zarobić 20-30 razy tyle...


10 Sty 2008, 14:21
Tom

Zrozum, w żadnym cywilizowanym kraju lekarze nie zarabiają połowy czy
2/3 średniej krajowej.
Zazwyczaj jest to 2 średnie - lub więcej.



No i mają tyl zarabiać ale im się we łbach zaczyna przewracać, pazerność
lekarzyn nie zna granic.

Tom


10 Sty 2008, 14:22
Carrie


nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.



Nie polemizuję - tylko tak na boku zauważę, że też płacę podatki,
składki zdrowotne i całą resztę tego, co się zdziera z pracowników, a
jak chcę iść do lekarza, to muszę prywatnie i płacę jeszcze raz, bo za
bardzo zależy mi na własnym zdrowiu, żeby czekać na proste badanie pół
roku, bez pewności, że zostanie ono wykonane - bo co, jeśli za miesiąc
ten gabinet/oddział szpitalny już nie będzie istniał? :|

A z tym biletem...
Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto.
Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów
rocznie - na początek.
Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie.
Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie.



Zapytam, bo nie wiem: kto im tyle płaci? To jest prywatna służba
zdrowia, czy finansowana przez państwo? Przypuszczam, że w Polsce
prywatni lekarze chyba jednak zarabiają więcej niż "publiczni". No bo
skoro za kilku[nasto]minutową wizytę biorą ok. 100 zł? Za
specjalistyczny zabieg na pewno odpowiednio więcej.

Ale fakt, akurat w Anglii specjalistom bardzo dobrze płacą. Nawet jak
na warunki europejskie.



To albo pacjenci mają rewelacyjny system ubezpieczeniowy, albo są
bogaci. Na biednych pacjentach lekarz dużo nie zarobi, choćby stawał
na uszach - jeśli nie będą mieli czym zapłacić, to po prostu do niego
nie przyjdą...

Pozdrawiam, Carrie


10 Sty 2008, 14:27
Agnieszka

Agnieszka nastukał(-a):

| |

| Stwierdziłaś że tej wyjątkowej wiedzy lekarze nie posiadają...
| podając przykład jednej lekarki.

| Nie kłam. Zapytałam, czy posiadają, a nie stwierdziłam, że nie
| posiadają.

| A jaką wyjątkową wiedzę posiadają? (...)
| No to teraz już mam wyjątkową wiedzę na ten temat.

Nie wykręcaj kota ogonem.



Nie wykręcam.

"Ja tylko pytam".



Dokładnie tak, tylko pytam. Jeżeli taką jak ta lekarka, to mam gdzieś ich
żądania. Jeżeli taką jak lekarze, którzy zajęli się moją córką w szpitalu,
albo ordynator, który bez filiżanek Rozenthala i koniaku wyznaczył mojemu
synowi operację "no to proszę przyjechać w poniedziałek przed dziesiątą, to
trzeba szybko zrobić, żeby się dziecko nie męczyło" to jest inna rozmowa.

ech...
"Czy nie jest tak że Agnieszka maltretuje swoje dziecko? Ja tylko
pytam!"



Pytaj. Jeżeli chodzi o wychowanie moich dzieci to nie mam żadnych kompleksów
i takie personalne prztyczki po mnie spływają.

| Jak posiadają, to zarabiają, w Polsce albo na wyspach. Jak
| nie posiadają, to się zapisują do związków i lansują w mediach oraz
| olewają pacjentów, których przyjęli na oddział.

Ech, dziecinada.
Cóż tym zdaniem chciałaś powiedzieć? Coś konkretnego, czy tylko tak po
babsku "bo ja musze mieć ostatnie zdanie"?




zakładają związki i gardłują.

NIE MA STRAJKU. NIE MA. NIKT NIE STRAJKUJE W SŁUŻBIE ZDROWIA.
Jasne?



I w maju zeszłego roku też pewnie nie było? Wtedy, kiedy lekarze
przychodzili rano do szpitala, podpisywali listę obecności, po czym na
oddziale zostawał ordynator z zastępcą? W szpitalu na 1000 łóżek. W takim
szpitalu w maju zeszłego roku umierała moja babcia, nie doczekawszy się
diagnozy, bo nie było jej komu postawić. I teraz zgadnij, co myślę o
żądaniach płacowych lekarzy. Dalej nie chce mi się tego ciągnąć.

Agnieszka


10 Sty 2008, 14:35
Tom

diagnozy, bo nie było jej komu postawić. I teraz zgadnij, co myślę o
żądaniach płacowych lekarzy. Dalej nie chce mi się tego ciągnąć.



Mam taki sam stosunek do lekarzyn.
Pozdrawiam

Tom


10 Sty 2008, 14:41
Art


Art nastukał(-a):

| W 3 godziny się spakowały i wróciły do siebie.
| "Na Ukrainie płacą więcej, nie ma o czym rozmawiać" - cały
| komentarz.  Już nawet nie mówię w Rosji.
| Tam zwykły lekarz zarabia od 3000 baksów w górę. No, w Moskwie, na
| prowincji jest trochę gorzej...

| W Smoleńsku lekarz zarabia 6000 Rubli
| czynsz za mieszkanie 80 metrów wynosi 3000 Rubli
| 1 $ to około 27 Rubli

Ano - prowincja.
Hm. To tylko 220 dolarów...
kurka, przy takiej pensji 80-metrowe mieszkanie... fajnie...
czyli 650pln...
Może by przyjechał... Rosjanie mają dobrych lekarzy, przynajmniej ci
których znam. Tylko oni to coś lepiej zarabiali, specjalista
neurochirurg w Moskwie - prawie 4500 dolców.
Tyle że pewnie jak już taki zdecyduje się wyjechać, to raczej nie po to
żeby u nas zarobić 2 razy tyle, tylko po to żeby u Niemców czy Anglików
- zarobić 20-30 razy tyle...



krótki fragment artykułu na temat zarobków lekarzy w Polsce :

"Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest
ogromna konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku.
Nie jest dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do
dobrych zarobków. Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka
pediatra brała udział w akcji organizowanej przez firmę farmaceutyczną.
Gdy poproszono ją o udzielenie wywiadu dla telewizji, była przerażona,
odmówiła stanowczo, argumentując tym, że nikt w szpitalu nie może się
dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo zostałaby napiętnowana.
środowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię dziobania" - uważa
Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja Consulting.

c.d.  http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169.html


10 Sty 2008, 14:48
Massai

Carrie nastukał(-a):

nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

| No jak nie płaciłem. Płacę cały czas, podatki. Tak jak każdy.

Nie polemizuję - tylko tak na boku zauważę, że też płacę podatki,
składki zdrowotne i całą resztę tego, co się zdziera z pracowników, a
jak chcę iść do lekarza, to muszę prywatnie i płacę jeszcze raz, bo za
bardzo zależy mi na własnym zdrowiu, żeby czekać na proste badanie pół
roku, bez pewności, że zostanie ono wykonane - bo co, jeśli za miesiąc
ten gabinet/oddział szpitalny już nie będzie istniał? :|



To wszystko prawda, ale nie bardzo rozumiem, dlaczego uważasz że
powinien ci to zapewnić lekarz - swoją tanią pracą...

| A z tym biletem...
| Po specjalizacji dostanę może 2500 brutto.
| Wiesz ile dają neurochirurgowi w Anglii? 120 - 140 tysięcy funtów
| rocznie - na początek.
| Czyli lekko licząc 570000 - 670000 pln rocznie.
| Jakieś 48000 - 55000 pln miesięcznie.

Zapytam, bo nie wiem: kto im tyle płaci? To jest prywatna służba
zdrowia, czy finansowana przez państwo?



Kombinowany system ubezpieczeń - państwowo-prywatny.
A odpowiadając na pytanie - lekarzowi płaci prywatny (najczęściej)
szpital, który finansuje się z NHS (czyli państwowego) i wpływów z
procedur opłacanych przez prywatne ubezpieczalnie.
Brytyjski system jest dość "państwowy".

Długo by pisać, w skrócie:
W Europie dominują dwa systemy.
Bardzo państwowe, tzn. finansowane po prostu z podatków/składek (coś
jak u nas) - np. Skandynawia oraz niemiecki, oparty na ubezpieczalniach
- państwowych i prywatnych.

Tylko państwa z tradycyjnie największym socjałem pozwalają sobie na
utrzymywanie takiego czysto państwowego.
W sumie - nasz taki jest...
Niby były kasy chorych, które są cechą modelu niemieckiego, ale były
mocno wypaczone. Ideą niemieckiego jest istnienie wielu osobnych,
niezależnych kas.
u nas de facto nie ma wyboru składkobiorcy, więc i nie ma konkurencji
wśród kupujących świadczenia i zarządzających pieniędzmi. Bo jest jeden
- NFZ.

Te systemy działają lepiej lub gorzej, jednak zdecydowanie lepiej niż
nasz (szczególnie, jak już się wyjasnią kwestie płacowe).
Bo cały problem niestety zasadza się na małych środkach przeznaczanym
na służbę zdrowia.
Już tu kiedyś pisałem i wyliczałem.
Przeznaczamy rocznie około 270 euro na obywatela. Mówię o składkach a
NFZ.
Niemcy, które wydają bardzo dużo - blisko 3000 euro. Wielka Brytania -
ok. 2000 euro.
Koszty stałe (leki, prąd, sprzęt diagnostyczny, odczynniki, sprzęt
zabiegowy) są bardzo podobne.
Jedyne na czym oszczędzamy to pensje personelu... i to się zaczyna
zmieniać...
Więc nie ma siły - z pustego to i Salomon nie naleje.

Przypuszczam, że w Polsce
prywatni lekarze chyba jednak zarabiają więcej niż "publiczni". No bo
skoro za kilku[nasto]minutową wizytę biorą ok. 100 zł? Za
specjalistyczny zabieg na pewno odpowiednio więcej.



Te specjalistyczne zabiegi mozna policzyć na jednej ręce.

Ale fakt, zarabiają dużo więcej.
Wiesz co powiedział właściciel pewnej kliniki leczenia niepłodności, na
wieść o możliwości płacenia za in vitro przez państwo? "O Boże, tylko
nie to..."


10 Sty 2008, 15:11
Carrie


nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

| Nie polemizuję - tylko tak na boku zauważę, że też płacę podatki,
| składki zdrowotne i całą resztę tego, co się zdziera z pracowników, a
| jak chcę iść do lekarza, to muszę prywatnie i płacę jeszcze raz, bo za
| bardzo zależy mi na własnym zdrowiu, żeby czekać na proste badanie pół
| roku, bez pewności, że zostanie ono wykonane - bo co, jeśli za miesiąc
| ten gabinet/oddział szpitalny już nie będzie istniał? :|

To wszystko prawda, ale nie bardzo rozumiem, dlaczego uważasz że
powinien ci to zapewnić lekarz - swoją tanią pracą...




Poważnie, sama bym się nie podjęła tak wyczerpującej pracy za takie

że lekarze powinni zarabiać więcej i mnie się wydaje, że winę za ten
stan rzeczy ponoszą osoby odpowiedzialne za organizację ich pracy, a
także za dysponowanie środkami. Stanowczo wolałabym płacić za _każdą_
wizytę u lekarza np. 20 zł, niż mieć do wyboru to, co teraz: a)
czekanie tygodniami i miesiącami na kontakt ze specjalistą w ramach
ubezpieczenia + oczekiwanie na zabieg + przede wszystkim znalezienie
placówki, gdzie to w ogóle może być zrealizowane; b) umówienie się z
lekarzem niemal natychmiast, ale za minimalną opłatą ~90 zł, przy czym
nigdy nie mam gwarancji, że postawi prawidłową diagnozę i dobierze
skuteczne leczenie, a reklamacji nie przyjmuje :/

| Zapytam, bo nie wiem: kto im tyle płaci? To jest prywatna służba
| zdrowia, czy finansowana przez państwo?

Kombinowany system ubezpieczeń - państwowo-prywatny.
A odpowiadając na pytanie - lekarzowi płaci prywatny (najczęściej)
szpital, który finansuje się z NHS (czyli państwowego) i wpływów z
procedur opłacanych przez prywatne ubezpieczalnie.
Brytyjski system jest dość "państwowy".

Długo by pisać, w skrócie:
W Europie dominują dwa systemy.
Bardzo państwowe, tzn. finansowane po prostu z podatków/składek (coś
jak u nas) - np. Skandynawia oraz niemiecki, oparty na ubezpieczalniach
- państwowych i prywatnych.



O Skandynawii czytałam raczej entuzjastyczne opinie, jeśli chodzi o
opiekę zdrowotną. Prawda to czy naciąganie? :]

Tylko państwa z tradycyjnie największym socjałem pozwalają sobie na
utrzymywanie takiego czysto państwowego.
W sumie - nasz taki jest...
Niby były kasy chorych, które są cechą modelu niemieckiego, ale były
mocno wypaczone. Ideą niemieckiego jest istnienie wielu osobnych,
niezależnych kas.
u nas de facto nie ma wyboru składkobiorcy, więc i nie ma konkurencji
wśród kupujących świadczenia i zarządzających pieniędzmi. Bo jest jeden
- NFZ.



Znaczy, można się ubezpieczyć prywatnie, ale NFZ i tak trzeba płacić,
czy tak? Bo coś mi majaczy, że jak ktoś nie jest zatrudniony na umowę
o pracę, to nie ma obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Ale może
źle to rozumiem? Ewentualnie te ubezpieczenia prywatne i rozmaite
pakiety zdrowotne nie są wystarczająco atrakcyjną konkurencją dla
NFZ...

| Przypuszczam, że w Polsce
| prywatni lekarze chyba jednak zarabiają więcej niż "publiczni". No bo
| skoro za kilku[nasto]minutową wizytę biorą ok. 100 zł? Za
| specjalistyczny zabieg na pewno odpowiednio więcej.

Te specjalistyczne zabiegi mozna policzyć na jednej ręce.



Prawdopodobnie masz rację. Ale powiedz, czy przeciętnego obywatela
polskiego byłoby tak po prostu stać na zabieg za, powiedzmy 8000 zł?
Co dopiero, gdy się weźmie pod uwagę, że nieszczęśnik spłaca kredyt za
mieszkanie i samochód, a zarabia jakieś 2000 zł netto miesięcznie...
:}
Z pierwszej ręki znam sprawę zakupu środków rehabilitacyjnych dla
osoby niepełnosprawnej. Osoba jest ubezpieczona, pracuje, zarabia i
płaci podatki i wszystkie składki. Potrzebny sprzęt kosztował ok. 9
tys. zł. Wiesz, ile dopłaca NFZ? Ok. 1000 zł. I tę szaloną kwotę
oferuje potrzebującemu _raz na pięć lat_. Zatem osoba, żeby móc
samodzielnie egzystować i zarobić na życie, musi skądś zdobyć blisko 8
tys... To nie jest łatwe, jeśli przy podstawowych miesięcznych
wydatkach zostaje jej w portfelu może ze 200 zł :|

Ale fakt, zarabiają dużo więcej.
Wiesz co powiedział właściciel pewnej kliniki leczenia niepłodności, na
wieść o możliwości płacenia za in vitro przez państwo? "O Boże, tylko
nie to..."



Pogubiłam się - właściciel polskiej czy angielskiej kliniki? Nie wiem,
jak zinterpretować wypowiedź 8-]

Pozdrawiam, Carrie


10 Sty 2008, 15:24
Tom

"Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają,



To jest to o czym pisałem wcześniej tylko okrężną drogą. Lekarzyny łoją taki
szmal o jakim większość zjadaczy chleba może tylko pomarzyć. Mam kuzynkę (na
szczęście daleką), która ma prywatną praktykę okulistyczną, dorobiła sobie
fakultet z czegoś tam jeszcze i ma się dobrze a nawet bardzo dobrze. Ale
oficjalnie narzeka oj narzeka jak to źle strasznie źle. Wymiotować się chce
jak się takie głosy słyszy.
Pieniędzy jej nie żałuję ale niech nie pieprzy że ją coś na państwowym
uwiera.

Tom


10 Sty 2008, 15:57
Wwieslaw



Poważnie, sama bym się nie podjęła tak wyczerpującej pracy za takie

że lekarze powinni zarabiać więcej i mnie się wydaje, że winę za ten
stan rzeczy ponoszą osoby odpowiedzialne za organizację ich pracy



Wine ponasza tez po czesci lekarze, bo znali stawi a na studia poszli.
To o co teraz krzycza? Ja wiedzialem ile inzynier zarabia (a bylo
kiepsko jak zaczynalem studia) i mialem w glowie plan B -
przekwalifikowac sie. Nigdy nie wpadlbym na to, zeby WYMUSZAC pieniadze,
za to, ze skonczylem STUDIA.

Gdyby potencjalni studenci zamiast chlac po maturze przeliczyli ile
zarobia po studiach, to poszliby na konstrukcje budowlane. Mielibysmy
teraz zamiast strajkow lekarzy NIEDOBOR PRZYSZLYCH lekarzy i szanse na
zmotywowanie maturzystow do podjecia studiow medycznych wyzszymi pensjami.

Prawdopodobnie masz rację. Ale powiedz, czy przeciętnego obywatela
polskiego byłoby tak po prostu stać na zabieg za, powiedzmy 8000 zł?
Co dopiero, gdy się weźmie pod uwagę, że nieszczęśnik spłaca kredyt za
mieszkanie i samochód, a zarabia jakieś 2000 zł netto miesięcznie...
:}



Jakby nie odprowadzal skladki na NFZ to pewnie tak :)

Co do gospodarowanie srodkami NFZ - gdyby lekarze robili swoje
wykrzykiwane 2-3 etaty w 16-24 godziny, to byloby niezle. Ale jesli
obskakuja dwa prywatne w czasie jednego panstwowego, to utrzymanie
szpitala/przychodni kosztuje, a wplywy male bo magik od procedur
medycznych wykonuje je u siebie.

| Ale fakt, zarabiają dużo więcej.
| Wiesz co powiedział właściciel pewnej kliniki leczenia niepłodności, na
| wieść o możliwości płacenia za in vitro przez państwo? "O Boże, tylko
| nie to..."



I jak w kazdym biznesie, prywatna wlasnosci i konkurencja na rynku czyni
cuda. O to powinien walczyc OZZL a nie o podwyzki, na ktore w obecnym
systemie nie ma. Podniosa mi skladke na NFZ i na tym sie skonczy. Dalej
ta kasa bedzie marnotrawiona, tylko ze tym razem bedzie jej wiecej.
Nikomu nie wyjdzie to na zdrowie...

Wwieslaw


10 Sty 2008, 16:02
Wwieslaw


| Bez ironii bo nikogo tym nie wzruszasz. Robotnice w ZUS-ie tyrają za
| 1000-1300 zeta,

To niech zmienia prace.



Lekarze tez moga sie przekwalifikowac, na przywolywanym przez nich
zachodzie to norma, ze w zyciu wykonujesz kilka zawodow.

ROTFL. Lekarze nie zastrajkowali. Po prostu nie zgodzili sie pracowac
za darmo.



Ale dlaczego chca zadekretowanie stosunkowo wysokich wynagrodzen nawet
dla bardzo kiepskich lekarzy? To nie jest tak, ze kazdy inzynier czy
manager dobrze zarabia. Jak jest dupa to nie zarabia w ogole, albo
przepisuje dokumenty za najnizsza krajowa. Dlaczego dla lekarzy ma byc
wyzsza najnizsza krajowa? Moje studia tez byly trudne, tez musialem
zaplacic frycowe w postaci pracy za kiepska kase, zeby nabrac wiedzy i
zaczac wymagac. A nie oszukujmy sie - dobry i obrotny specjalista,
niezaleznie od zawodu, biedy nie klepie. Moze ostry to wniosek, ale
zgaduje za panowie z OZZL na leczeniu sie nie znaja, dlatego zajeli sie
dzialnoscia zwiazkowa.

Wwieslaw


10 Sty 2008, 16:01
masti

Dnia pięknego 2008-01-10 o 19:42:45 osobnik zwany Tom wystukał:

| a ty pracujesz za darmo? Czy jak Ci szef powie, żebyś został po
| godzinach to chcesz kasę za nadgodziny?

Ale jak ja będę miał fochy to nikt z tego powodu nie będzie narażony na
utratę życia.



a co to ma do rzeczy? Czy dlatego lekarze mają pracować za darmo?


10 Sty 2008, 16:23
Wwieslaw


| wycenienia wyjątkowej wiedzy jaką ci ludzie posiadają.

A jaką wyjątkową wiedzę posiadają?



Pod tym sie podpisze.

Nadludzie czy jak?

Znalem paru studentow na wydzialach lekarskich, calkiem normalni byli.
Nie kumali paru tematow technicznych, ale uzgodnilismy ze jakby bylo
trzeba to by sie nauczyli sieci rozleglych a ja anatomii... To wszystko
jest dla ludzi.

Wwieslaw


11 Sty 2008, 02:17
Noel



| w związku z ewakuacją (niektóre zostaną wypisane do domów). Jak się
| lekarzynom nie podobają proponowane podwyżki to nie wyp** na zachód. I niech
| mi tu żadem pisduś nie wypisuje idotyzmów oraz nie miesza w to polityki bo
| sprawa jest poważna, a moje piętno dotyczy moralności lekarzyn.

Jakiej moralności? Oni nie chcą pracowac za takie marne pieniądze i
nie pracują. Finał.



A wiesz co to jest umowa o pracę? To taki papierek na którym się
podpisali, że za taką a taką kwotę będą wykonywać swoje obowiązki.
Jest też taki drugi papierek, wymówienie umowy o pracę, który można
złożyć jak się kwota na umowie nie podoba.

Ale po co, przecież lepiej rzucić skalpel i iść sobie w pizdu.


11 Sty 2008, 02:43
Massai

Carrie nastukał(-a):

nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

| Długo by pisać, w skrócie:
| W Europie dominują dwa systemy.
| Bardzo państwowe, tzn. finansowane po prostu z podatków/składek (coś
| jak u nas) - np. Skandynawia oraz niemiecki, oparty na
| ubezpieczalniach - państwowych i prywatnych.

O Skandynawii czytałam raczej entuzjastyczne opinie, jeśli chodzi o
opiekę zdrowotną. Prawda to czy naciąganie? :]



Raczej prawda. Ale oni są dziwni.
NIe kantują, nie oszukują fiskusa, jak jest ograniczenie prędkości, to
nikt nie przekracza itd.
Jedyne prawo które dość często łamią, to zakaz pędzenia bimbru w domu.
Poza tym - ich stać...
Wiesz jakie jest kierunek migracji lekarzy w pogoni za kasą?
Niemcy-Francja-Anglia-Stany-Norwegia-Kraje arabskie...

| Przypuszczam, że w Polsce
| prywatni lekarze chyba jednak zarabiają więcej niż "publiczni". No
bo | skoro za kilku[nasto]minutową wizytę biorą ok. 100 zł? Za
| specjalistyczny zabieg na pewno odpowiednio więcej.

| Te specjalistyczne zabiegi mozna policzyć na jednej ręce.

Prawdopodobnie masz rację. Ale powiedz, czy przeciętnego obywatela
polskiego byłoby tak po prostu stać na zabieg za, powiedzmy 8000 zł?
Co dopiero, gdy się weźmie pod uwagę, że nieszczęśnik spłaca kredyt za
mieszkanie i samochód, a zarabia jakieś 2000 zł netto miesięcznie...
:}



Ano właśnie...
Dlatego nierealne jest prowadzenie służby zdrowia bez ubezpieczeń.
Solidarnych czy nie.

| Ale fakt, zarabiają dużo więcej.
| Wiesz co powiedział właściciel pewnej kliniki leczenia
| niepłodności, na wieść o możliwości płacenia za in vitro przez
| państwo? "O Boże, tylko nie to..."

Pogubiłam się - właściciel polskiej czy angielskiej kliniki? Nie wiem,
jak zinterpretować wypowiedź 8-]



No a gdzie ostatnio była batalia? U nas.
Polska klinika.
W tej chwili ludzie płaca z własnej kieszeniu, ale to specyficzny
klient.
Zazwyczaj oboje karierię robią, decydują cię późno na dziecko, i się
okazuje że są problemy.
Ale już zdążyli sie dorobić na tyle że wywalenie kilkudziesięcu tysięcy
nie jest bardzo poważnym problemem.
Jakby weszło państwowe, limitowane ale państwowe - to by sie zaczęło...
"To może na NFZ... hm, za 8 miesięcy... to moze poczekam... jeszcze
popróbujemy..."



Strona 1 z 21, 2


Podobne wątki

Pensje lekarzy - małe wyjasnienie...
Problem z lekarzami.... [dluugie]
ślub kościelny
czy to jest ok ?
Sprawa Realu w Opolu
Urzednicy vs rowerzyści pod Wawelem
Wazelinuję śmierć gimpa
expert sam o sobie
Propagowanie rozwiazlosci
"Pasterkę" [blog]
legitymowanie
oprogramowanie - legalność
Oprogramowanie OEM z Allegro.pl
PKO BP
Mail antypiracki do Policji ?
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Index
Linki,